bieda

Kum(a)

Kuma
Wyruszyłem, aby poszukać chrzestnych rodziców dla mego dziecka
-Weź mnie za kuma
-A kimże jesteś?
-Jestem Bogiem.
Nie wezmę Boga za kuma. Jednego czyni biednym, innego bogaczem.
Uszedłem kawałek drogi i znów kogoś spotkałem, który spytał:
-Dokąd idziesz?
-Szukam chrzestnych dla mego dziecka.
-Weź mnie za kumę.
-Kim jesteś?
-Śmiercią.
– Jesteś sprawiedliwa. Nie oszczędzasz bogatego, ani młodego.
Kiedy człowiek umarł, jego dusza wyzwoliła się z ciała,
ale w niebie powiedzieli mu:
-Nie zawierzyłeś Bogu, więc cię nie wpuścimy.
Skoro nie przyjęto go do nieba udał się do piekła,
ale powiedziano mu, że oszukiwał śmierć, więc nie udzielą mu gościny.
Tak więc dusza ludzka pozostała między niebem i piekłem.
Ptaki czarownicy,Baśnie fińskie

Wszechstronność

stocznia
Ze stanowiska rdzacza zostałem zaawansowany na
hakowego, aż wreszcie Wysoki Towarzysz wyszedł mi naprzeciw.
Po parodniowym wszechstronnym kursie, dostąpiłem spawania kadłubowego.
Tak więc wisiałem na rusztowaniu, wybierając spaw raczej bliżej doku,
co ma dobrą stronę na wypadek przyśnięcia i spadu,
a złą, że od pracujących powyżej sypie się na głowę żużel nie wystygły.
Zarabiać zacząłem w takich ilościach, że rodzina przeszła
na trzyposiłkowy system z chlebem, śledziem i marmoladą.
Koza codziennie dymiła dostarczając gorącej kapuchy.

Moc truchleje,Janusz Głowacki

Najlepszy sposób

sport
Doktor Arnold Mathhhew twórca klasycznego brytyjskiego
modelu edukacyjnego opartego na instytucji szkół prywatnych
/public school/twierdził, że uprawianie gier i sportów jest
zwykłą stratą czasu. Później sport przeobraził się w działalność
finansową na ogromną skalę. Najbardziej szerzyła się
popularność piłki nożnej i boksu, czyli sportów najmocniej
opartych na brutalnej rywalizacji. Nie ulega wątpliwości,
że zjawisko to łączy się z powstaniem nacjonalizmu, to znaczy
współczesnej praktyki identyfikowania się ze strukturami siły
oraz postrzegania wszystkiego w kategoriach prestiżu
połączonego ze współzawodnictwem. Zorganizowane gry znajdują
najwięcej zwolenników w społecznościach miejskich, gdzie
przeciętny obywatel prowadzi siedzący tryb życia, lub
przynajmniej większość czasu spędza w zamkniętych pomieszczeniach.
Gdyby ktoś zapragnął powiększyć istniejące w dzisiejszym świecie
zasoby wrogości, najlepszym sposobem byłoby zorganizowanie
serii meczów piłki nożnej pomiędzy Żydami i Arabami, Niemcami
i Czechami, Hindusami i Anglikami, Rosjanami i Polakami.
Każde takie spotkanie powinno być rozegrane przed stutysięczną widownią,
składającą się w równych częściach z przedstawicieli obu stron.

The sporting spirit,George Orwell

Przedświąteczne porządki

tichy
Po przejściu progu widzę przed sobą na ulicy stertę śmieci.
Od razu zauważam jakieś porozrzucane fotografie.
Tłumiąc zażenowanie, podchodzę bliżej żeby im się przyjrzeć.

To normalne, znowu kogoś wyrzucają, czyjeś życie.
Pozostał po nim nieczytelny strzęp, podobny do chitynowej skorupki,
jaka pozostała po komiwojażerze z Przemiany, który
zmienił się w robaka i zdechł, a potem gospodyni wymiotła go
do śmieci – nie zważając, że przecież był przedtem Gregorem Samsą.
Komputerowy botoks ma sprawić, że fotografia stanie się piękniejsza,
jakby wyblakłe brzegi eliminowały ją na zawsze ze społeczności obrazów.

Dno oka,Wojciech Nowicki

Misja

Anna Csillag1
Była to długa historia, podobna w konstrukcji do historii Hioba.
Anna Csillag z dopustu bożego dotknięta była słabym porostem.
Całe miasteczko litowało się nad tym upośledzeniem,
które wybaczano jej ze względu na nienaganny żywot.
I oto stało się na skutek gorących modłów,
że zdjęta była z jej głowy klątwa.
Anna Csillag dostąpiła łaski oświecenia,
otrzymała znaki i wskazówki i sporządziła specyfik,
lek cudowny, który jej głowie przywrócił urodzajność.
Zaczęła porastać we włosy i nie dość na tym, jej mąż,
bracia, kuzynowie także z dnia na dzień opilśniali się tęgim,
czarnym futrem zarostu. Anna Csillag uszczęśliwiła całe miasteczko,
na które spłynęło prawdziwe błogosławieństwo w postaci
falujących czupryn i grzyw ogromnych i którego mieszkańcy
zamiatali ziemię brodami jak miotły szerokimi.
Anna Csillag stała się apostołką włochatości.
Uszczęśliwiwszy rodzinne miasto, zapragnęła
uszczęśliwić świat cały i prosiła, zachęcała,
błagała, aby przyjąć dla zbawienia swego ten dar boży,
ten lek cudowny, którego sama jedna znała tajemnicę.

Sanatorium pod klepsydrą,Bruno Schulz

Wielo_rybnicy_strzelnicy

płetwal błękitny
Pod śpiącym wulkanem, kryje się jeden
z najspokojniejszych portów świata:
Zatoka Wielorybników.
Sezon trwa od końca listopada do ostatnich dni lutego.
Zaopatrzone w ładunek wybuchowy harpuny wystrzeliwane są
z dział w grzbiet zwierzęcia. Każdy wielorybnik rozpoznaje
z daleka długopłetwca po niewielkiej fontannie, która tryska
z jego grzbietu. Najcenniejszego z nich, płetwala błękitnego,
wyróżnia płetwa grzbietowa oraz wysoki strumień.
Na plaży wielorybnicy wyłamują zęby, ściągają błyszczącą skórę i
oddzielają sadło od mięsa. Przetapiają białe złoto na tran !
Palą nie węglem, lecz martwymi pingwinami, które chwytają na Baily Head.
W ciemnym piasku leżą stosy wielorybich szkieletów.

Atlas wysp odległych, Judith Schalansky

Rozwiane nadzieje

wiatraki współczesne
Na końcu ulicy zwanej Millionaires’ Row
od Johna D.Rockefelera jeden z rywali Edisona,
Charles Brush zbudował wysoki wiatrak podłączony do prądnicy i
do sieci akumulatorów w piwnicy. Za jego pomocą oświetlił swoją posiadłość.
Maszyna Brusha to urządzenie, które po raz pierwszy wytworzyło z wiatru
w sposób praktyczny energię elektryczną.
W 1887 roku Scientific American ostrzegał czytelników,
aby nie popełniali błędu, zakładając, że oświetlenie zasilane
przez wiatr jest tanie, ponieważ wiatr nic nie kosztuje.
Koszt elektrowni jest tak duży, że nie da się go zrekompensować
niskimi kosztami napędu mocy. Brush musiał się poddać i podłączył
swój dom do miejskiego systemu energetycznego, który stworzył Edison.

The Quest,Daniel Yergin