biografia

Potwierdzam

wybitni
że, biografie wybitnych ludzi pokazują,
jak każda z tych osób decydowała się prowadzić życie,
w którym było dużo cierpienia.
Każda przeżywała wiele lęków, depresji i poczucia winy.
Wpadały one w stany halucynacji i byli bliscy samobójstwa.
Ale wszystkie wniosły do historii ludzkości nowe, nieznane
sposoby odczuwania i doświadczania.
Dzięki nim jesteśmy kimś więcej niż
istotami uganiającymi się za pożywieniem i seksem.

Pisane słońcem,Maciek Roszkowski

Powroty z niczego

ciuchy
Męczę się, jakbym przeżywał swój stan tysiące razy.
Jeżeli nie umarłem, to bóg jest martwy.
Jedynym jego usprawiedliwieniem jest, że go nie ma.
Zawieźcie mnie do Grecji. Z powrotem.
Tylko nie do Szwajcarii. Nie jestem filistrem.
To ludzie wykształceni, ale nie twórczy.
Czytają gazety, książki, dyskutują i wydaje im się, że są coś warci.
Żeby pisać trzeba żyć.
Taniec jest z Grecji, poezja, tragedia.
Europa umiera pozbawiona boga i sił witalnych.
Życie jest wszystkim.
Kiełkujący kwiat jest wart więcej niż tysiące ksiąg.
Żadna książka nie była chętniej czytana i
żadna nie wyrządziła więcej zła,
wyszeptał zapadając w śpiączkę w ręku trzymając Biblię.

Filozofia na wynos,Manuela Gretkowska

Rogate i ogoniaste

przeczekanie
W domu Państwa Malczewskich właściwie nikt nie bywał.
Pani Malczewska lekceważyła sobie ludzi pochodzących z
inteligencji pracującej, a magnaci mieli swych znajomych.
Jacka wszyscy kochali, ale wystarczało im spotkanie w klubie.
Panie też się nie garnęły, bo nie chciały być wyśmiewane przez Panię Marię.
Każdy według niej był głupi i nic nie wart, gdy miał dobrze w głowie i
żył uczciwie, a dopiero kto wrócił z Monte Carlo, lub stracił fortunę
na baletnice to był „milusi”. Na Zwierzyńcu był świetny dom,
konie do wyjazdu, był lokaj w białych rękawiczkach –
a nie było domu rodzinnego, był smutek.

Obrazy i słowa,Dorota Kudelska

Rozliczenie roczne

zagiecie
W naprawdę dobrym roku z każdego poletka mogą uzyskać
900 kg prosa,czyli razem 1800 kg.
Duża rodzina potrzebuje co najmniej dwóch miar-
po 2,5 kg prosa dziennie, 5 kg niełuskanego ziarna.
Pięć pomnożone przez 365 dni daje 1825.
nawet w najlepszych latach nie starcza, by jeść każdego dnia.
Oczywiście, jeśli nie liczyć wydatków na:
sól, cukier, ubrania, transport , narzędzia, lekarstwa.
W przeciętnym roku jedzenie kończy się po sześciu miesiącach.

Głód,Martín Caparrós

Staruszkowanie na pięciolinii

staruszkowie
Doceniam krótsze kolejki do gerontologa
Doceniam krótsze ścieżki do muzyki
Doceniam krótsze frazy tłumaczenia
Doceniam niepoważne podsumowania krytyki
Doceniam technologię pod strzechą
Doceniam wymarzone MP3
Doceniam dowcip oszczędzania
Doceniam trwogę w elicie Stąnso_Dylanów
Ale od Who przez Waters
da się nawiedzić Young_menów!!!