biznes

Obdarci z dumy

suszenie-melodii
Wyprowadzono wojska z Afganistanu.
Ja przeżyłem i myślałem, że wszyscy, którzy przez to
przeszli, zasługują na miano bohaterów.
Tymczasem wracamy do Ojczyzny, a Ojczyzny nie ma!
Zwalili na nas wszystko: i Afganistan, i Wilno, i Baku.
Niebezpiecznie było chodzić w mundurze po mieście.
Za pensję oficera można było kupić dziesięć bochenków chleba.
Pies musiał jeść ser zamiast mięsa, całymi tygodniami jedliśmy kaszę.
Razem ze mną zasuwali doktoranci, lekarze, chirurdzy, pianiści z filharmonii.
Nauczyłem się układać kafelki i wstawiać drzwi pancerne.
Zaczął się biznes. Dwóch dobiło targu: jeden kupi od drugiego cysternę wina.
Potem jeden idzie szukać pieniędzy, a drugi myśli, skąd wytrzasnąć cysternę wina.
TO I DOWCIP I PRAWDA!
Ja też takich widywałem:
PRZYSZEDŁ W PODARTYCH DRESACH
A CHCIAŁ SPRZEDAĆ HELIKOPTER…

Koniec czerwonego człowieka,Swietłana Aleksijewicz

Reklamy

Smocze wielkości

korekta
Jak mają współpracować handlowo kilkusettysięczne
miasta polskie z kilkudziesięciomilionowymi miastami w Chinach?
Polskie miasta mają jedną setną wielkości chińskich partnerów.
Znam jeden przypadek, kiedy negocjacje przebiegały świetnie,
polscy biznesmeni byli bardzo zadowoleni.
Wszystko wyglądało dobrze do momentu, kiedy Chińczycy zapytali,
czy Polacy będą mogli im dostarczać po sto kontenerów towaru
w jednej dostawie. Okazało się, że tyle nie ma nie tylko ta firma,
ale w ogóle w całej Polsce tyle się nie znajdzie!

Chiny bez makijażu,Marcin Jacoby

Sen czy zwrot?

aura-poranna1
Dla ekonomistów etyka stała się nieciekawa i nieważna.
Debatowanie o moralności uchodzi wręcz za zbytkowny lukier
na ciastkach dochodowości i bogactwa.
Wystarczyło polegać na „niewidzialnej ręce rynku”,
która egoizm zamieniała na ogólne dobro – na przykład wzrost produktywności!
Chociaż „niewidzialna ręka” zrodziła się z badań moralności,
po stu latach zniknął z niej aspekt moralny i ekonomia
oderwała się od etyki.Jednak ojcowie klasycznej ekonomii liberalnej-
Adam Smith, Thomas Malthus, John S.Mill i John Locke –
stają się przede wszystkim filozofami zajmującymi się moralnością!
Armatya Sen, zdobywca Nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii
w swojej książce zwraca uwagę, że jeszcze do niedawna na
University of Cambridge ekonomia była nauczana w ramach etyki.

W poszukiwaniu istoty ekonomii od Gilgamesza do Wall Street,Tomáš Sedláček

W tamtych czasach

świnka.jpg
Założyciel, kupiec z zawodu już od 17 roku życia
interes na własną rękę rozpoczął.
Na początku tylko skupował trzodę w Rosyi, Austryi i
na Węgrzech i znacznymi partiami pędził na targowiska pruskie.
Po osiemnastu latach mozolnej pracy przeniósł siedzibę z Pleszewa do Poznania.
Nadzwyczajny rozwój przedsiębiorstwa datuje się od 1893 roku,
kiedy została otworzona granica dla wywozu smalcu, słoniny i mięsa z Ameryki.
Pan Jezierski zawiązał wtedy stosunki z największymi fabrykantami za oceanem.
Od tego momentu całymi wagonami jego towar brali
najpoważniejsi hurtownicy nawet z Hamburga, Szczecina i Berlina.
Kiedy Leon Jezierski zamieszkał w Poznaniu,
liczył 35 lat – w tamtych czasach był to wiek
stateczny i w pełni dojrzały.

Śledztwo w sprawie Króla Smalcu,Magdalena Mrugalska-Banaszak

Masz cykor(a)ię?

widzę cię
Pod koniec okresu międzywojennego i
w pierwszym dziesięcioleciu po wojnie,
szlagierem pragnienia dzieci w wieku szkolnym
była kawa zbożowa „Hanka”:
Chcesz być zdrowy i wesoły,
jak strzała biec do szkoły?
Wypij rano, choć pół szklanki
Dobrej kawy Hanki.
Również dla dorosłych znalazło się pocieszenie.
We wszystkich kolonialkach było dostępne tak zwane
piwo domowe, czyli proszek uzyskiwany z
korzenia cykorii i suszu buraczanego.
Zmieszanie tego z wodą i zagotowanie, po czym rozlanie
do butelek dawało orzeźwiający napój do dziś pamiętany jako „podpiwek”.
W rekordowych latach krotoszyńska Fabryka Cykorii i Kawy Słodowej „Karamel”
wysyłała do hurtowych odbiorców prawie dwa miliony paczek domowego piwa!!!

Swój do swego,M.J.Januszkiewcz&A.Pleskaczyński

Rozgłośnia współczesna

reklama (3)
Rozgłosili dokoła, z miejsca, ostro i srogo,
Że nic zrobią zgoła, bo nic zrobić nie mogą.
Potępiając agresję co śmie prawu urągać,
Stwierdzili, że się nie dadzą prowokować i wciągać.
Tu dolary/euro?/, tu zboże/gaz?/, nie odmawiać, broń Boże.
Do takiej ostateczności nikt się posunąć nie może.
Tylko, żeby gangsterzy słusznej kary nie uszli,
Mam pomysł: liczyć im drożej, pięć centów/funtów?/od dwóch buszli.

Marian Hemar

Wychów Rekordzistek

kura i jajo
Może znieść prawie 300 jaj w ciągu roku.
Choć im starsza, tym mniej znosi jajek.
Najbardziej jajorodną porą roku jest wiosna.
Jaja, które kupujemy możemy odczytywać.
Pierwsza cyfra na stemplu mówi o tym w jakich
warunkach żyje kura, która je zniosła.
Literki oznaczają kraj pochodzenia.
Ostania część kodu oznacza fermę, z której pochodzą jaja.
Najlepsze warunki mają kury, których jaja oznaczone są cyferkami „O” i „1”.
Jedynki chodzą swobodnie bo wyznaczonym terenie.
Zerówki jedzą naturalne jedzenie, w tym owady i rośliny,
które same wyszukają. Dwójkowe pochodzą od kur trzymanych
w dużych zamkniętych pomieszczeniach, wyłożonych słomą.
Trójkowicze trzymane są w ciasnych klatkach, gdzie pali się
sztuczne światło i nie wiadomo jaki jest dzień i pora roku.
Nioski wtedy są okaleczane i sztucznie karmione sondą,
jakby były maszynami do produkcji jajek.

Bajka i nie bajka o przeróżnych jajkach,J.Tomaszewska&W.Kołyszko