byt

Przyzwyczajenie

cisza 20.jpg
Któż, gdybym krzyczał, usłyszałby mnie z anielskich
zastępów? i nawet gdyby chwycił mnie któryś
nagle za serce: i tak bym się zatracił przed jego
bytem silniejszym. Bo nie czym innym jest piękno,
jak przerażenia początkiem, który jeszcze znosimy,
i podziwiamy je tak, gdyż nami po cichu pogardza,
aby nas zniszczyć. Każdy anioł jest straszny.
Wstrzymuję się więc i tłumię wabiący zew
ciemnego szlochu. Ach, kogóż właściwie
jeszcze potrzebujemy? Aniołów nie, ludzi nie,
a zmyślne zwierzęta miarkują już dobrze,
że nie można za bardzo liczyć na nas w domu,
w tym uładzonym świecie. Zostaje nam może
jakieś drzewo na zboczu, byśmy na nie co dzień
patrzyli od nowa; zostaje wczorajsza ulica
i kapryśna wierność przywyczajeniu,
które nas polubiło, zostało, i nie odeszło.

Rainer Maria Rilke

Na pożegnanie roku

pełnia
Kiedy w brodskim szpitalu staremu kawalerowi
Józefowie Szkaradzie zabronili palenia i mocnego alkoholu
przygnębiony odjechał autobusem do domu
i tam w smutku napisał list na pożegnanie:
Doktorzy mi odebrali ostatnie radości życia
i nic mnie już na tym świecie nie trzyma
Wieszał się najpierw na krawacie
Dopiero na kablu od żelazka oddał ducha
Znaleźli później u niego między kocami
dwa zawiniątka z ośmiuset tysiącami

Tuwimowo z Milosza Dolezalem

Możliwości

Możliwości

Wolę kino.Wolę koty.Wolę dęby nad Wartą.
Wolę Dickensa od Dostojewskiego.
Wolę siebie lubiącą ludzi niż siebie kochającą ludzkość.
Wolę mieć w pogotowiu igłę z nitką.Wolę kolor zielony.
Wolę nie twierdzić, że rozum jest wszystkiemu winien.
Wolę wyjątki.Wolę wychodzić wcześniej.
Wolę rozmawiać z lekarzami o czymś innym.
Wolę stare ilustracje w prążki.Wolę śmieszność pisania wierszy
od śmieszności ich niepisania. Wolę w miłości rocznice nieokrągłe,
do obchodzenia na co dzień.
Wolę moralistów, którzy nie obiecują mi nic.
Wolę dobroć przebiegłą od łatwowiernej za bardzo.
Wolę ziemię w cywilu.Wolę kraje podbite niż podbijające.
Wolę mieć zastrzeżenia. Wolę piekło chaosu od piekła porządku.
Wolę bajki Grimma od pierwszych stron gazet.
Wolę liście bez kwiatów niż kwiaty bez liści. Wolę psy z ogonem
nie przyciętym. Wolę oczy jasne, ponieważ mam ciemne.
Wolę szuflady. Wolę wiele rzeczy, których tu nie wymieniłam,
od wielu również tu nie wymienionych.
Wolę zera luzem niż ustawione w kolejce do cyfry.
Wolę czas owadzi od gwiezdnego. Wolę odpukać.
Wolę nie pytać jak długo jeszcze i kiedy.
Wolę brać pod uwagę nawet tę możliwość,
że byt ma swoją rację.