cmentarze

Typowe dzielnice amerykańskie

zwrotnica1.jpg
Cmentarz był podzielony na dzielnice odzwierciedlające strukturę
typowego wielkiego miasta:
chińską, hiszpańską, ukraińską, polską, rosyjską, grecką.
Gdyby chińska część cmentarza była prawdziwą dzielnicą,
ceny nieruchomości osiągnęłyby tu najwyższy poziom.
Na wysokich filarach połączonych łukami widniała nazwa
Greater Chinatown Community Assn.
Małe czerwone kamyki balansowały na szczycie nagrobków,
jakby zostały tam położone w ramach ofiary.
Norma usiadła przed ważącą trzydzieści sześć ton granitową
rzeźbą przedstawiającą mercedesa z silnikiem Diesla z 1982 roku,
z rejestracją RAY TSE. Pomnik uzupełniały reflektory, wycieraczki,
klamki oraz logo Mercedesa na bagażniku, masce i kołach.
Raymond Tse zginął w wypadku zanim zrobił prawo jazdy.
Starszy brat Raymond David Tse wystawił w hołdzie pomnik
za około ćwierć miliona dolarów.

Lekcje umierania,Erika Hayasaki

Reklamy

Taka Miłobędzka

Milonga.jpg
I am for vanishing
I want to give testimony
nothing to take
nothing to have
nothing to nobody
to keep
and those God knows journeys
to make more
to make me see a grat deal
I am everything I have not
gate withouout its garden

Jestem do znikania,Krystyna Miłobędzka
Na pytanie jaką jest poetką Krystyna Miłobędzka
odpowiada, że NIEPEWNĄ SIEBIE I ZUPEŁNIE PRZYPADKOWĄ

Śmiertelna koncentracja

frygijska czapka
W młodości zajmował się połowem korali,
jak większość mężczyzn na Capri.
Po pewnym czasie został grabarzem.
Zły to był interes w miejscowości,
gdzie nikt nie umiera, dopóki trzyma
od siebie w oddaleniu lekarzy.

Przyjechał do Rzymu w Wielki Piątek.
Wstał o brzasku koło trzeciej i zszedł do
wodotrysku Berninich, aby sobie umyć twarz i ręce.
Gdy już obejrzał wszystkie cmentarze Wiecznego Miasta
usiadł przy oknie w swej frygijskiej czapce i
cały czas patrzył na Piazza di Spagna.
Twierdził, że to najpiękniejszy widok w Rzymie,
bo przechodzi tędy tyle pogrzebów!

Księga z San Michele,Axel Munthe

Puszcza cmentarna

dojrzewanie
Lęk, bojaźń przed śmiercią nakazuje karaimom zaniechać
wszystkich czynności wykonywanych zazwyczaj na cmentarzach.
Na przykład pielęgnowania drzew. Potężnych dębów rosnących
tutaj w Trokach, które złamały się i upadły na trawę albo zostały
pochwycone przez pobliskie konary. Tych próchniejących w trawie pni,
które przed stu laty zapewne wznosiły się ku niebu –
tego wszystkiego nie wolno dotykać, uprzątać, podpierać,
a już na pewno nie ścinać. Ten zdziczały cmentarz, nie świadczy
o tym, że ludzie zapomnieli o swoich zmarłych.
Wydaje się, że są oni straszliwie obecni w umysłach
żyjących, a śmierć jest siłą tak kategoryczną, że
żyjący karaimi uważają, że uprawianie jej ziemi jest absolutnie niewskazane.

Mieszkańcy Roany odchodzą pogodnie,Karl-Markus Gauss

Zagłębianie się

wyrastanie
Przodkowie dla nas istnieją,
ale my dla nich nie, bo my o nich
cokolwiek wiemy, a oni o nas nic a nic.
Oni nic od nas nie chcą.
I miast, w których oni żyli, nie obchodziliśmy.
Toteż im miasto starsze, tym mniej zwraca uwagi
na swoich dzisiejszych mieszkańców –
właśnie dlatego, że są w mniejszości.
To właśnie intryguje, że większość mieszkańców
Moskwy, Londynu, Paryża, Amsterdamu nie żyje.
W wielkim starym mieście kochało się, nienawidziło,
cierpiało, radowało się, a potem umarło tylu ludzi,
że cały ten ocean nerwowej i duchowej energii
nie mógł nagle zniknąć bez śladu.

Historie cmentarne,Grigorij Czchartiszwili

Pamięć

różdżkarz
– Czego się boisz? -masz wygodną trumnę,
towarzystwa ci nie brak, wolno ci nawet
wmieszać się w tłum żywych.
– Nie chcę umrzeć!
– Mógłbyś być odważniejszy, skoro i tak nie żyjesz.
– Jesteś przecież częścią Wszechbytu!
– Wspomnienie strachu przyprawia mnie o zawrót głowy.
– Widzisz szczęściarzu, masz niebywały przywilej zachowania pamięci!

Made in Taiwan,Roland Topor