codzienność

Na skróty

naczynie świata
W domu mam dwa pudełka.
Jedno AR – to znaczy Amerykańskie Rzeczy,
a drugie WZP – to znaczy Wspomnienia Z Pragi.
W pierwszej włożyłam lalkę, którą mi przekazali
amerykańscy krewni, co przyjechali na pogrzeb.
To jest kiepsko wymodelowana lalka:
chuda, ma za długie nogi i małą zasmuconą buzię,
ale i tak jest to niezła rzadkość.
W drugiej trzymam pocztówkę z Orlojem, na którym
w tę i we w tę chodzą apostołowie.
Została mi jeszcze ryba na szyję, co ma z tyłu napisane ISRAEL.
Do którego pudełka to włożyć?
Do Amerykańskich Rzeczy ani do Wspomnień Z Pragi mi to nie pasowało.
I tak powstało nowe pudełko ZIR – Zupełnie Inne Rzeczy.

Hrdý Budžes ,Irena Douskova

Reklamy

Pozory czy radość?

wakacje (2).jpg
Kiedy większego znaczenia nabierają drobne przyjemności
szczególną wartość nadaje im świadomość
że nie da się nimi rozkoszować nieskończoną
liczbę razy choć otwarta pozostaje kwestia
kiedy nastąpi ten ostatni raz
chociażby słuchanie śpiewu kosa
wąchanie skoszonej trawy
popijanie łyczkami espresso
zanurzanie rąk w glebie
snucie opowieści

Spokój ducha,Wilhelm Schmid

Ale kiedy

zygzaki1.jpg
Z Kościołem jest ten problem,
że w gruncie rzeczy, mimo bardzo czytelnej
hierarchii, jest to instytucja bez twarzy.
Katolicy to często dobrzy ludzie.
W tym tkwi siła Kościoła, to dzięki nim
ta instytucja jeszcze nie upadła.
Niedawno dałem drobną kwotę kobiecie,
która szperała w śmietniku.
Miała plecak ze Światowych Dni Młodzieży.
Podziękowała i powiedziała:
– Bóg zapłać. Odpowiedziałem, że jestem ateistą. A ona,
– I tak będę się za pana modlić
Instytucja jest podła, ale kiedy pojawia się
żywy człowiek, trudno i o nim źle myśleć.

15 stuleci,Wilhelm Sasnal

Ojciec! No, nie gadaj!

sztukowanie (2)
Ojciec był wielkim optymistą /tak jak ja/
Był bardzo gadatliwym człowiekiem /tak jak ja/
Miał słaby słuch /tak jak ja/
Był bardzo szczęśliwy, gdy mu opowiadano wymyślone historie /tak jak ja/
Mieszkaliśmy w jednej izbie: rodzice, moje dwie siostry i ja /nie tak jak ja/
Ojciec codziennie włączał o szóstej polskie radio /nie tak jak ja/
Na początku nic nie rozumiałem /tak jak ja/
Kiedy ojciec przyjechał do Polski w 1984 zaprowadziłem go do księgarni /nie tak jak ja/
Czuł się jak inteligent. Wtedy Litwa była jeszcze radziecka. Gdy wrócił do domu, wszystkim opowiadał, jak w Polsce wspaniałe się żyje, jaka jest wolność /nie tak jak ja/

20 światów, Klaudia Iwanicka

Każdy może

architektonia.jpg
Imigrant zaspakaja fantazje o
DOBRYM INNYM, który przyjedzie wykształcony
z Ukrainy, Rosji lub Białorusi,
wypełni lukę w topniejącym kapitale ludzkim i
BĘDZIE PRACOWAĆ NA NASZE EMERYTURY.
Budzi tez strach jako
ZŁY OBCY, niedouczony fundamentalista
wyciągający ręce po zdobycze cywilizacji,
z nożem w zębach głoszący dżihad.
Te skrajne napięcia między
FASCYNACJĄ i ODRAZĄ wynikają z prostego faktu:
imigrantem może być każdy!

Edwin Bendyk, Malta Festiwal Poznań

Tu żyję

cosmos
Gdy się przechadzasz sam po
KRAJU OBCYM
Nie życzę ci się spotkać z
Anty-Lopcem!
Bo żadna bestia nie jest
równie wściekła, podstępna, zła…
Jak ten zwierz rodem z piekła!
Wolałbym raczej nie pisać, bo po co,
co ten złowróżbny zwierz wyczynia nocą?
Nie powiem także wprost, bo mi twarz blednie,
czym się zajmuje Anty-Lopiec we dnie?
Jest to działalność co najmniej zbliżona
do zdrożnych czynów cesarza …ona!

Robert Stiller

Rozliczenie roczne

zagiecie
W naprawdę dobrym roku z każdego poletka mogą uzyskać
900 kg prosa,czyli razem 1800 kg.
Duża rodzina potrzebuje co najmniej dwóch miar-
po 2,5 kg prosa dziennie, 5 kg niełuskanego ziarna.
Pięć pomnożone przez 365 dni daje 1825.
nawet w najlepszych latach nie starcza, by jeść każdego dnia.
Oczywiście, jeśli nie liczyć wydatków na:
sól, cukier, ubrania, transport , narzędzia, lekarstwa.
W przeciętnym roku jedzenie kończy się po sześciu miesiącach.

Głód,Martín Caparrós