codzienność

Trójpolówka

trójpolówka
August II Mocny w XVII wieku przyjechał z Saksonii
ze świtą urzędników, w tym z ministrem von Tepper.
Król nadał mu posiadłość ziemską Trzeboń w północno-zachodniej Polsce.
Jeden z von Tepperów władających Trzeboniem nie miał syna,
więc adoptował szkota, niejakiego Fergusona.
Tegoż syn Adolf Trzebon von Tepper-Ferguson poślubił
Żydówkę Valerię Schlesinger, z którą miał córkę Margarethe.
Ponieważ von Tepperowie dziedziczyli majątek tylko po mieczu
rodzice kupili jej Borówki, majątek o powierzchni mniej więcej
dziewięciuset hektarów.
Margareth urodzona w 1868 roku chociaż studiowała w
szkole artystycznej w Paryżu, po studiach wróciła do Borówek
i nigdy z nich nie wyjechała. W 1889 roku wyszła
za lekarza wojskowego Hermana Heinricha.
W Borówkach nie używano paliw do napędzania maszyn,
a na polach nie stosowano pestycydów, ponieważ
przestrzegano sumiennie zasad płodozmianu.

Chrapiący ptak,Bernd Heinrich

Czyżby?

tygrzyk
Nigdy żadna kochająca matka nie posłała dziecku
miększego łóżeczka. Dzieło Argiope bruennichi jest
bowiem uosobieniem wdzięku, kompetencji i estetyki.
To atłasowy worek w kształcie gruszki lub odwróconego
balonu wielkości gołębiego jaja, którego bieguny połączone
są fantazyjnymi południkami brązowych wstęg.
Pod wodoszczelną powłoką znajduje się warstwa rudawej i
niezwykle delikatnej „kołdry puchowej” – jedwabny puszek
przywodzący na myśl dym.
W środku puchu wisi jedwabny pojemnik na jaj,
zamknięty ruchomym wiekiem. Mam kształt naparstka.
Wewnątrz spoczywa około pięciuset pomarańczowożółtych
koralików zlepionych w kulkę wielkości ziarnka grochu.

Pająki Pana Roberta,Robert Pucek

Teraz

Penelopa
Wodne jest wodne i wodniste i rozmnażane i jak nie wiesz jak zbierać to,
jest kałuża, plama, sztuka na uczelni!!! Wybaczysz?
Bo dla mnie, to zaledwie temat, chociaż spędziłem nad tym 30 lat!
Nie wiem dlaczego kolor, smak, ruch, przestrzeń i dźwięk,
rytm, fraza i dziecięce gaworzenie mają napęd do odkrywania, do kamuflowania,
do wydzielania tego co wiemy! Ale wierzę w t o…  i t o… i oczywiście w to!!!!

Uprzejmość

aleja
Kiedy przychodzi wieczór, wracam do domu i udaję się do gabinetu;

na progu zdejmuję codzienne, ubrudzone błotem i ziemią ubranie i
odziewam się w szaty stosowne do wnętrz dworskich i pałacowych.
Odpowiednio odziany, zanurzam się w świecie dawnych dworów, po
których przechadzają się starożytni mężowie; przyjmują mnie ciepło,
a ja bez obaw wdaję się w dysputy i pytam szlachetnych gospodarzy o
motywy ich działań, a oni uprzejmie mi odpowiadają.
Wtedy nie lękam się biedy czy nawet śmierci.

List Machiavellego do przyjaciela
Vettoriego ambasadora Florencji
na rzymskim dworze papieża z rodu Medyceuszy

Wyprowadzając psa

patrzę
Jest taki pan w Parku Kasprowicza, gdy do niego
podbiega szczeniak, a on zaczyna swoje ćwiczenia
na otwartej siłowni, to ma nadzieję, że jak bliżej
podbiegnie Czarek , to dostanie w łeb … i może się czegoś nauczy!
Spotykam tego Pana odkąd ow_CZAREK jest przeze mnie wyprowadzany.
A niech tam, sam różni dziwacy, tylko dlaczego tak szczują i tak szczekają!
Mam wspaniałe doświadczenia, ze spotkań z psami!
I oczywiście z ich właściciel(k)ami!
To jest, festyn radości czworonożnego i dwunożnego.
Tylko, że na naszej Arenie jest Municypalna, która
goni szczeniaki bez obroży, i kierowców kasuje,za to że
przyjechali na koncert/bez możliwości zaparkowania/.
Jednak akacja kwitnie, topole się sypią, tamaryszek nie
wie, że uratował Izydę w przechowaniu Ozyrysa!
A ja, kieruję się zapachem, tak jak mój pies Czarek,
bo znajdźcie mi takie fiolety akacjowe, jak na pierwszych
stu metrach podziwiam, pędząc na spotkanie 50 ras psów!!!

Łazarzenie dobrze robi

drzewo Areny
Central Park, to może nie jest.
Centralne odprowadzenie stresów?
Z pewnością!
Gdzie wychodząc na balkon mglistego poranka
ujrzycie rozczapierzone nogi statku UFO?
Gdy mgła opadnie wysyłają do mieszkańców Ziemi
zielone sygnały „A”,”R”,”E”,”N”,”A”,”A”,”R”,”E”…
Tyle co ONI, to ja też wiem!
Nie wiem tylko, czy ONI wiedzą że,
tutaj jest Kejtrownia kilkudziesięciu ras.
A w ogóle czego tutaj nie mamy:
Na Melua-tłumy! Na Kamienie Półszlachetne-tłumy!
Na Piłkę Halową, Siatkówkową, Karate – to samo!
Prezydent mógłby nam pozazdrościć.
Amerykanin załatwił sobie park z Palmiarnią i
magnoliami, z szybko opadającymi płatkami.
Już lepiej wrócić do Kasprowicza … bez poezji.
Pływalnia-jest. Lody tradycyjne-są. Klub tenisowy-jest.
Akademia Reissa-jest. Klub łuczniczy-jest.
I latają po trawie za frisbee.
I rolkują świeży asfalt.
Zmęczeni maratonami kryją się w Kolektywie Kąpielisko.
Jak masz jeszcze wigor, to możesz zasiać, wykopać, pyrki grillować.
Dopełnienie atrakcji stanowi Chwilowa Policja Municypalna,
goniąca pieski bez smyczy i zakochanych z piwem.
Opodal na ulicy Wyspiańskiego Policja Zwykła
goli z portfelów niedospanych kierowców.
Oblizując się jak mój piesio po kościach,
na to bogactwo, co jeszcze jest za darmo i gładko wchodzi,
dziwię się i radość mnie bierze, że
urodziłem się na Łazarzu,
wychowałem się na Łazarzu,
i starzeję się jak wszystko,
co tutaj było, jest i może nigdy nie będzie!

Kiedy życie …

pamięć (2)
Jechaliśmy pociągiem z zespołem spektaklu „Boska!” i
podczas podróży pociągiem ja, Krystyna Janda i
Wiktor Zborowski odebraliśmy telefony.
Wiktor usłyszał, że są urodziny Reksia i czy mógłby
jakoś to skomentować. Krystyna dostała propozycję
zostania matką chrzestną statku wodowanego w Szczecinie,
a do mnie zadzwonili z wiadomością, że we wrocławskim zoo
urodził się słoń i co ja na na gorąco o tym myślę…

Gen wewnętrznej wolności,Maciej Stuhr