cud

Dzięki śledziom …?

skromnie.jpg
Szyper z Zelandii udoskonalił sposób konserwowania śledzi na morzu.
Marynowany śledź wymagał coraz więcej soli!

Sól była kupowana z Portugalii. Płacono za nią pieniędzmi uzyskanymi
z norweskiego drewna i zboża z Rosji i Polski, kupowanego za pieniądze
zarobione na sprzedaży śledzi, których miliony ton łowili u wybrzeży Szkocji.

Warto docenić społeczność, która zbudowała zręby gospodarki na ŚLEDZIU!
W XVII wieku w Holandii, tysiąc nowych statków budowano w ciągu jednego roku.
Czyli że, przeciętnie niemal dwadzieścia jednostek wodowano tygodniowo.
Niemal całe drewno, żelazo, liny, płótno żaglowe musiały być importowane,
podobnie armaty, lawety, kule armatnie i proch.
Statki budowane w Holandii, zwane FLUTIE, posiadały większą niż
wszystkie w owym czasie jednostki pływające ŁADOWNOŚĆ.
Koszt budowy ich był niższy, a załogi mniej liczne.
Płace załogi były niskie, za to jedzenie było lepsze niż u innych armatorów.
NIKT W EUROPIE NIE PRZEWOZIŁ WTEDY
ŁADUNKÓW ZA TAK NISKĄ OPŁATĄ FRACHTOWĄ!

Namaluj to,Joseph Heller

Reklamy

Kura czy jajo, kukurydza czy cud ?

Kura czy jajo, kukurydza czy cud ?

Mezoamerykanie byli najwybitniejszymi rolnikami
w historii, ale żadne z ich osiągnięć nie przebije
udomowienia kukurydzy. W 1969 roku specjaliści
od żywności zwołali konferencję „Geneza kukurydzy” i
rozjechali się pokłóceni po burzliwych debatach.
Nawet nie opublikowano materiałów pokonferencyjnych.
Ale jedno jest pewne, dzięki wspaniałemu narzędziu,
jakie daje genetyka, mają przekonanie, że kukurydzę
wyczarowano z delikatnej trawy teosinte /Zea diploperennis/
Tylko, że jedno ziarno kukurydzy ma większą
wartość odżywczą niż cała kolba teosinte.
Tak właściwie to mamy do czynienia z pierwszą na świecie
rośliną będącą dziełem człowieka. Ziarna kukurydzy nie oddzielają
się samoczynnie. Gdyby ludzie nie uprawiali jej bez przerwy przez
tysiące lat, roślina a by wymarła.
Wynalazcy kukurydzy stworzyli z niczego nowy typ ekosystemu.
Na przykład Mezopotamię porastały naturalne łąki.
Ale w Ameryce Środkowej nie było ani łąk ani pól.
To tak, jakby człowiek znający wyłącznie pustynię
wyobraził sobie trawnik.

W domu,B. Bryson