ćwiczenia

Wstaję zanim wstanie Słońce

gora-i-dol
Kiedy wyprzedzam Słońce

mam czas na podziękowanie, że żyję…m.m.

Byłem wykładowcą matematyki z dorobkiem około
trzydziestu naukowych książek.
W wieku trzydziestu siedmiu lat poważnie zachorowałem.
Lekarze uznali, że moja choroba jest niemożliwa do wyleczenia
metodami farmakologicznymi. Wtedy powiedziano mi o TAI_CHI.
Pan Yuan miał wtedy ponad sześćdziesiąt lat.
Kiedy porównałem zdrowie i kondycję Yuana z moją …
W 1972 roku mój pierwszy amerykański uczeń zarekomendował mnie
na Wydziale Muzyki i Sztuki Livingstone College na Uniwersytecie Rutgers.
Tai-chi chuan jest jedyną formą ćwiczeń, gdzie nie należy … używać siły!
Na przykład pozycja LU, czyli ZAWINIĘCIĘ uczy, żeby pod wpływem nacisku
przeciwnika nie stawiać oporu ani uciekać. Bo przyjęta POZYCJA
pozwala mu zarówno wycofać się, jak i atakować.
Wszyscy wiedzą, że to YANG pośród YIN!

Droga TAI_CHI,Jou Tsung Hwa

Całkowita racja

scenariusz
Szybko zdałem sobie sprawę, że realizatorzy filmów
nie reprezentują zbyt wysokiego poziomu.
Wystarczy podsunąć im jakiś pomysł, sytuację,
fragment historii, czego nie potrafią sami wymyślić.
Dorzuca się do tego kilka dialogów, trochę przekleństw-
można tym sposobem wyprodukować około czterdziestu stron
scenariusza codziennie- przedstawia produkt, a oni są zachwyceni.
Następnie zmieniają bez przerwy zdanie na każdy temat.
Wystarczy pójść na zebranie, powiedzieć im, że
mają całkowitą rację, napisać wszystko od nowa,
zgodnie z ich instrukcjami, i wszystko jest rozegrane.
Nigdy nie zarabiałem łatwiejszych pieniędzy.

Możliwość wyspy,Michel Houellebecq

Rozliczenie

tożsamość
Albo ma się autentyczną tożsamość,
a w takim razie nie można jej utracić,
albo się jej nie ma, i nie warto marnować
sił w obronie czegoś, czego się nigdy nie miało.
Jedynym rzeczywistym problemem jest
tożsamość indywidualna
To znaczy, że są dni, gdy się istnieje,
oraz dni, gdy się nie istnieje.
Ja w niektóre dni jedynie wpompowuję w siebie
powietrze i wypuszczam dwutlenek węgla.
Ale są dni, gdy przez krótką chwilę jestem
obecny dla rzeczy i dla innych ludzi,
gdy życie mnie bawi.
Doskonale wyraził to Michaux w Ecuador:
„Dziesięć, piętnaście minut: oto moje życie”.

Drogi i manowce,N.Bouvier

Drzewo darów

drzewo darów
Moje teatralne przygody spotkały mnie
z książką, która stale powraca do mnie i
do moich grup teatralnych.
Napisał ją Shel Silverstein rysownik i poeta.
W oryginale to “The giving tree”.
Dla mnie to był podwójny dar.
Ktoś wreszcie odważył się napisać
smutną historię dla młodego czytelnika.
I ponadto zamknął klamrą europejskie dzieje drzewa.
W legrndach średniowiecza Anglia była krainą
bezkresnych borów. Za czasów Robin Hooda niewiele
było drzew za którymi kryła się jego wesoła drużyna.
Spis powszechny z X wieku dowodzi, że
tylko 15% powierzchni Anglii było zalesione.
Typowy XV wieczny dom chłopski budowano
z drewna 330 dębów. Okręt flagowy Nelsona,
pochłonął około trzech tysięcy dużych dębów.
Przez prawie tysiąc lat, od upadku cesarstwa
rzymskiego po epokę Chausera, do budowy domów
używano prawie wyłącznie drewna.

/Krótka historia rzeczy codziennego użytku,Bill Bryson/

Dzieci marudzą

anatomia dziecka
Dzieciaki marudziły, że się nudzą.
Wtedy im powiedziałam:
Jest wam nudno? To jazda na dwór.
Nie wracajcie wcześniej niż za dwie godziny.
Znajdźcie sobie coś do roboty.
Zaufajcie mi. Po to jest ten skwer.

Wrócili znacznie później. Dlaczego? Powiedziały:
Było super! Nie wiedzieliśmy, że może być tak fajnie.
Wspinaliśmy się na drzewa. Obserwowaliśmy różne rzeczy.
biegaliśmy, bawiliśmy się we wszystko co znaliśmy.

Kiedy znowu się nudziły zaproponowałam:
-Wyjdźcie na dwór. A oni na to:
-E tam, już się tam bawiliśmy.

Ostatnie dziecko lasu,Richard Louv