czas

W tym kierunku

wolny.jpg
Samotność
Odpoczynek
Wolność
przynależne są chyba jedynie
Idealnemu Duchowi
Dla duszy gnębionej namiętnościami
nie ma nic gorszego od
Wolnego Czasu
Nic bardziej zgubnego od wolności
którą otacza samotność
Natychmiast do głowy przychodzą
kosmate myśli
pełna pułapek swawola
ujmujące zło
i
spokrewniona
z
niezajętymi myślami zaraza
miłość

Petrarka Francesco

Reklamy

N(i)E_PAL

urzędniczenie.jpg
była jedna piekarnia
kilka hoteli
trzy restauracje
obrzeżami uliczek
spływały donikąd ścieki
smród rzeki
robił za kompas
kobiety prały i kąpały dzieci
brzuchy martwych krów
falowały na powierzchni
wieczorami rozpalano
kremacyjne ognie
w rzece kwitło i dogasało życie
zapach palonych ciał
mieszał się z zapachem
opon kadzidła psiego gówna
cynamonowych placków
psy ujadając od samego rana
toczyły terytorialne wojny

Tam, Natasza Goerke

Skoro… nie ma

parasol przed1
Wszystko można sobie wymyślić i niewykluczone,
że wymyślamy się wspólnie, społecznie.
Wymyślamy wobec reguł, norm, algorytmów.
Normy są sposobem wymyślania naszej rzeczywistości.
Rzeczywistość zatem jest mniejszym lub większym elementem fikcji.
Dlaczego więc nie zmienimy rzeczywistości na lepszą wersję?
Dlaczego nie aktualizuje się jak oprogramowanie?
Jak w takim razie wygląda surowa rzeczywistość?
Nie ma jej? Skoro jej nie ma, to nie ma i czasu.
Czas naturze nie jest potrzebny!

Dowód ontologiczny,Andrzej Ballo

W dzień imienin

sony.jpg
moich wybieram tekst z rozdziału
PERFIDNA SPECYFIKACJA
z BIAŁEGO SZLAKU Edmunda de Waal:
Agatowe i inne barwne szkliwa miały swój dzień
I spisały się dobrze i na pewno wkrótce mogą oczekiwać wskrzeszenia…
Albowiem jest zawsze liczna klasa kupujących
EFEKTOWNE I TANIE rzeczy…
Kolor kremowy jest najwyższej klasy
Czerń jest niezłomna
I będzie żyć wiecznie…

Podróż przez świat porcelany,Edmund de Waal

Skrupulatność

jemiołuszki1
By zbadać wartość JEDNEGO ROKU,
Zapytaj studenta, który oblał egzamin.
By zbadać wartość JEDNEGO MIESIĄCA,
Zapytaj matkę, która urodziła wcześniaka.
By zbadać wartość JEDNEGO TYGODNIA,
Zapytaj redaktora „Przekroju”.
By zbadać wartość JEDNEGO DNIA,
Zapytaj robotnika pobierającego dniówkę.
By zbadać wartość JEDNEJ GODZINY,
Zapytaj kochanków czekających na spotkanie.
By zbadać wartość JEDNEJ MINUTY,
Zapytaj spóźnionego na pociąg.
By zbadać wartość JEDNEJ SEKUNDY,
Zapytaj człowieka, który przeżył wypadek.
By zbadać wartość JEDNEJ TYSIĘCZNEJ SEKUNDY,
Zapytaj olimpijczyka, który zdobył srebrny medal.

Imieninowo

uroczystość
Obdarowywanie przychodzi coraz trudniej.
Gdzie jest jeszcze wolne miejsce?
Och, jaka to bieda nie wiedzieć już,
czego sobie życzyć.
Czego brakuje, to niedostatku, jakbyśmy
chcieli uczynić go przedmiotem życzeń.
I nadal obdarowujemy się bez litości…
Wiadomości punktualnie donoszą o naszych czynach.
Obmyślamy plany, które zapowiadają sukces…
Być może ludzie długo już nie pociągną,
ale ostatecznie to my decydujemy, kiedy zamknąć sklepik.

Szczurzyca,Günter Grass

Związek nieoczywisty

związek1
Matka wyznała kiedyś, że skomponowanie moich
papierów wymagało wielkiego trudu.
Powiedziała mi, choć nie pytałem, że przyszedłem na świat
pod ciernistym drzewem głogu, gdy: była z, podróżowała z, sypiała z…
Nic więc dziwnego, że czułem się jak podrzutek,
chociaż matka stanowczo twierdziła, że nim nie jestem.
-Ależ mój drogi, czy nie wyglądam na twoją mamę?
Oczywiście, że nie wyglądała jak moja matka. Ani trochę.
Ona była moja matką, ponieważ tak twierdziła, ja z kolei
byłem jej synem, ponieważ do tego- nie bez obaw- się przyznałem.
Byłem jednak pewien, że nigdy poza moja matką, nie widziałem,
żeby ktoś palił papierosa tak wytwornie albo przycinał, zapalał i
trzymał cygaro z tak niewymuszoną elegancją.
Mój obraz matki był refleksem jej zadziwiającej osobowości:
umiała być poważna i czuła, brutalna i subtelna.

Kochankowie mojej matki,Christopher Hope