daleka Północ

Bez agresji !.!.!

lewis-pugh-antarctica
Czy można być opiekunem oceanów?
Czy możliwe jest pokonanie kraulem 200 kilometrów fiordu Sognefjorden?
Czy nie graniczy z samobójstwem skok w kąpielówkach do Oceanu Arktycznego?
A wybranie sobie na basen do pływania
jeziora Pumori u stóp Mount Everestu,
czyż nie graniczy z szaleństwem?

Takim człowiekiem nie interesują się
zakłady dla obłąkanych,
nie interesują się media dla celebrytów,
niekonieczne jest wpisywanie jego wyczynów do Księgi Guinnessa!
Posiada w swoim dorobku Order of Ikhamanga
Zasłużył w ocenie World Economic Forum na miano Young Global Leader.
Aż w końcu sprowokował listami i działaniem prezydenta Putina
do utworzenia stanowiska konsultanta do spraw ekologii.
Dzięki temu w październiku 2016 roku Rosja przystąpiła do
porozumienia tworzącego największy na świecie obszar chronionych wód morskich.

DZIĘKI połknięciu słońca PRZEKROJU

Reklamy

Podróżne lekarstwo

obiekcje
Woda łatwo się psuła w czasie długich podróży.
Poza tym od zawsze uważano wodę za substancję
pozbawioną wartości odżywczych, a w najgorszym razie za truciznę.
W razie choroby piwo, wino lub wódka służyły za podstawowe lekarstwo.
Bez ich pomocy nie dało się wyleczyć żadnej dolegliwości.
Kiedy pielgrzymi statku „Mayflower” wylądowali w 1620 roku w Plymouth,
byli mile zaskoczeni, że woda w Nowym Świecie nie wywołuje chorób.
Ale nadawała się jedynie do zaspokojenia pragnienia i nie przywracała
zdrowia ani nie zwiększała tężyzny fizycznej.
W 1630 roku statek „Arabella” przywiózł do Bostonu purytanów,
którzy roztropnie zabrali kilka razy więcej piwa niż wody oraz
trzydzieści osiem tysięcy litrów wina.
Od obrazów prawości pierwszych osadników, jakimi karmi się
amerykańskich uczniów, mogą rozboleć zęby.
W czasie pierwszego Święta Dziękczynienia przybysze zza oceanu
oferowali gościom wyprodukowane z dzikich winogron białe i czerwone wina.

Radość picia,Barbara Holland

Zaburzony kalendarz

spitsbergen
Na Spitsbergenie przez cztery miesiące nie ma słońca,
ale przez kolejne pięć nie zachodzi.
Łatwo tu zapomnieć, że świat jest gdzie indziej!
Arktyczne lato jest chłodniejsze o jakieś trzydzieści stopni.
W środku nocy zimne słońce świeci nad lodowatym morzem.
Przez okno nie widać żadnego drzewa, ani kota.
Do bieguna jest stąd około tysiąca trzystu kilometrów.
Dwa i pół tysiąca ludzi, niedźwiedzi polarnych pół tysiąca więcej.
…Galina wyskoczyła za burtę u wybrzeży Spitsbergenu.
/W Morzu Arktycznym umiera się po kilku minutach./
Dopłynęła do brzegu. Tam nasmarowała się znalezionym olejem silnikowym.
…I tak leżała kilka dni.
Wyglądała na zagubioną turystkę, ale miała sukienkę!
Gdy się zbliżyła, było widać,że jest boso, a z jej
zakrwawionych stóp wystaje żywe mięso…

Białe,Ilona Wiśniewska

Tempo sonaty

tempo sonaty
Któregoś wieczoru profesor Akademii Muzycznej w Krakowie
poprosiła po kolacji, abym przeczytał na głos
parę ustępów mojego dziennika, a wysłuchawszy,
orzekła, że piszę w tempie andante non troppo.
Charakterystyczne dla drugiej części sonaty.
Odrzekłem:
Piszę,
droga pani jak chodzę,
nieśpiesznie, żeby czytając,
można było kontemplować to,
co widzę,
idąc.

Lotem gęsi, Mariusz Wilk