decentralizacja

Tylko w niedzielę

bez ustanku
Ostateczny cel nie jest bowiem jakimś stanem,
który gdzieś tam, u kresu ruchu i niezależnie odeń,
a więc niezależnie od drogi przez sam ruch odbywanej,
czeka na proletariat jako „państwo przyszłości”.
Stanem, o którym z tej racji można w codziennej walce
spokojnie zapomnieć, przywołując go co najwyżej
w niedzielnych kazaniach, jako moment
uwznioślający pośród powszednich trosk.

Historia i świadomość klasowa,György Lukács

Simplicity

zamachowcy
Terroryzm lat siedemdziesiątych był kosztowny
bo sprawcy i sprawczynie nie mieli żadnego interesu
we własnej śmierci lub aresztowaniu.
Potrzebowali kosztownego wyposażenia i infrastruktury
(stąd zdobywanie pieniędzy poprzez napady na banki).
Logistyka zamachów ludzkich bomb jest na tyle prosta,
że może je przeprowadzić literalnie każdy.
Ludzkie bomby potrafią elastycznie reagować na
nieoczekiwane wydarzenia, zmodyfikować cel, wycofać się itd.
Poza tym są niesłychanie opłacalne – przeciętny koszt zamachu
w rodzaju palestyńskich wynosi około 150 dolarów.
Atak na World Trade Center nie kosztował więcej niż 500 tysięcy dolarów,
a wywołał straty gospodarcze rzędu wielu miliardów dolarów.

Łatwość planowania i przeprowadzania zamachów ludzkich bomb
stworzyła możliwość powstania zdecentralizowanych struktur terroryzmu.
Tym bardziej radykalnych, gdy potencjalni zamachowcy nie pochodzą
z obozów szkoleniowych, lecz są lekarzami z Londynu albo studentami budowy maszyn z Hamburga!
Przeciwnik nie pochodzi z zewnątrz, ale jest już na miejscu, możliwie szybko i pewnie.

Wojny klimatyczne,Harald Welzer