demokracja

Ten moment

ptasia nawigacja.jpg
Myślałem o ludziach, którzy zadowalają się życiem gąsienicy
i na zawsze pozostają w dolnych rejestrach stworzenia.
Tuczą swoje brzuchy, sakwy i księgi wieczyste !
Gnostycy takie istoty nazywali HYLIKAMI, czyli zniewolonymi
przez własne ciała, uwiedzionymi przez świat materii.
Inni zatrzymują się w stadium poczwarki. Ich dusze są zbyt słabe,
aby zaakceptować wpisane w przemianę cierpienie.
Nie potrafią wydostać się z kokonów!
Motylami są jedynie pneumatycy, którzy ocknęli się
z otępienia larwy, a następnie przebudzili się ze snu poczwarki.

ĆMA i ŚWIECA,Robert Pucek

Reklamy

Test ustny

demokracja
Demokracja jest jak
plac zabaw na którym każdy może bawić się w to na co ma ochotę
bo w demokracji ludzie mogą
myśleć co chcą mówić co chcą spotykać się z kim chcą
Jak każda gra demokracja ma swoje zasady i trzeba się stosować do nich
Demokrację tworzy się wspólnie żeby wszyscy zgadzali się ze sobą prawie we wszystkim
Ci którzy myślą w określony sposób albo podobnie zbierają się razem
Ci którzy mają inne zdanie robią to samo tak jak ci którzy nie zgadzają się
ani z tymi pierwszymi ani z drugimi
Każda grupa zakłada partię polityczną i każda partia chce jak najlepiej
Jedne uważają że najważniejsze jest żeby wszyscy mieli pracę
żebym wszystkim powodziło się tak samo
żeby wszyscy mogli się uczyć
żeby miejsc w szpitalach starczyło dla każdego
Inne twierdzą że najważniejsze jest żeby kraj był coraz bogatszy
żeby kraj rozwijał się szybciej żeby przedsiębiorstwa rosły w siłę
A są nawet takie które chcą żeby banki stawały się coraz potężniejsze
żeby uczyli się ci których stać by za to zapłacić
żeby było gdzie polować i wszystkim poprawiły się warunki mieszkaniowe
W KAŻDY KRAJU SĄ KONSeRWATYŚCI I POSTęPOWCY !!!

Co to właściwie jest DEMOKRACJA/oryginalna seria nosiła nazwę „Libros para Manana”
ukazywała się w latach 1977-8 w nakładem barcelońskiego wydawnictwa La Gaya Ciencia.
Jeśli dziś czyta się ją bez specjalnego zdziwienia, to dowód na to, że JUTRO
nie stało się jeszcze dniem DZISIEJSZYM

Zwycięstwo

powiazanie
Konflikt o małym natężeniu znaczy
,
że tysiące ludzi umiera, ale wolniej niż gdyby
od razu spuścić na nich bombę.
To znaczy zarazić serce kraju, wszczepić złośliwy nowotwór
i obserwować postępującą gangrenę.
Jak tylko ludzie zostaną podporządkowani
(czy śmiertelnie pobici, na jedno wychodzi),
kiedy tylko przyjaciele wojskowi i wielkie koncerny
przejmą władzę, przed kamerami ogłasza się, że
zwyciężyła demokracja.

Harold Pinter

Zapałki w rękach dzieci

zabawa
Każdy uczeń dostawał pudełko zapałek i
tubkę kleju. Każdy miał stworzyć jakąś konstrukcję.
Przygotowane były nagrody: za najwyższą, najdłuższą,
najbardziej estetyczną oraz najgłupszą.
Najgorętsza walka toczyła się zawsze o tę ostatnią nagrodę.
Następnego dnia zabieraliśmy nasze dzieła na tyły szkoły i
po kolei puszczaliśmy z dymem zapałczane majstersztyki.
Patrzeliśmy zahipnotyzowani, jak materia przemienia się w energię –
jak coś przechodzi w nic. Jak pomysł zrodzony w naszej wyobraźni,
a następnie wprowadzony w życie, staje się jedynie wspomnieniem.

Kilka uwag na temat życia,Robert Fulghum

Gong

na granicy
Od uderzenia rozbiegają się kręgi
Po wodzie jeśli to kamień
W powietrzu i po ludziach jeśli to był gong.
Dla niektórych uderzyć w gong to bunt.
Uderzyć drugi raz to zdrada stanu.
A przy gongu postawią siepacza żeby nie pozwolił podejść.
Może jednak w desperacji albo przez zawziętość ktoś wedrze się
Przed sąd i zmusi go do wszczęcia procesu.
Wtedy najpierw każą mu płacić płacić i jeszcze raz płacić.
Za łaskę że sąd ujrzał się zmuszonym przez obrzydliwy dla siebie
Dźwięk gongu tracić na bijącego w gong pieniacza i desperata
Swój bezcenny czas i wysiłek albo nadmiar czasu i wysiłku.
Choć rzekomo sądy w państwie są za darmo bo płacone z naszych podatków.

Robert Stiller /jakość i deputacja/

Skok

wspomnienia
Parli naprzód z zapamiętaniu, nie oglądając się za siebie.
Kto nie miał żagla, zastępował go prześcieradłem, chustą, strzępem szmaty.
Wiosłowano deskami, łopatami lub gołymi rękami.
Burty tłukły o siebie, zderzały się z trzaskiem,
łodzie pękały i rozsypywały się w kawałki.
Najpierw wyrzuciłem na brzeg walizkę.
Uchwyciłem się mocno wiotkich gałązek wierzby.
Łódź umknęła mi spod nóg, porwana impetem,
z jakim tamci gnali przed siebie.

Z powrotem,Zbigniew Batko

Znaki zbyt drogie

zakazy rowerowe
Nie schodzę prawie z roweru.
Nie zamykam oczu na znaki.
Rozglądam się za policją.
Jestem czuły na absurdy przejść.
Zachwycam się mądrym rozwiązaniem.
Podziwiam cierpliwość kierowców.
Omijam i hamuję przed brakiem tolerancji.
Znalazłem nowe znaki
na otwartą/zamknietą Europę.
Znaki są Między_Narodowe_Tak_Jak_By_Mogły_Być