dobre pomysły

Lubię realistyczne prace Igora Morskiego

gołębnik

Poznałem fotografa zajmuje się fotografią wielkoformatową.
Opowiedział mi trochę o tym jak powstają zdjęcia.
Oglądając takie zdjęcia będące częścią całych „reportaży”,
które wygrywają pierwsze nagrody grand press foto,
można powiedzieć wow!
Okazuje się, że są to sytuacje reżyserowane za potężne pieniądze,
mimo to zdjęcia biorą udział w konkursach reportażowych i
wygrywają pierwsze nagrody.

Kiedyś po dysputach z grupą fotografów doszliśmy do wniosku,
że całą fotografię można podzielić na dwa działy, czyli kreatywną i realistyczną.
Realistyczna, czyli fotka, bez żadnych zmian, to co widzi w danej chwili i miejscu oko ludzkie. Kreatywna, czyli wszystkie chwyty dozwolone.
Większość chce być „oszukiwana” i robi to z pełną świadomością,
wprost wymuszają takie podejście, a skoro jest na to zapotrzebowanie,
to potencjalny klient to właśnie otrzymuje
i robi to większość obecnych fotografów,
kto tego nie robi ten ….. nie otrzyma poklasku!

Forum Olympusclub

Reklamy

Blaszki z dziurkami

metalowe klocki1
Zaszliśmy pod sam ogromny pałac, tak mi się przynajmniej wtedy wydawało,
który okazał się domem towarowym. Chyba wtedy największym w całej Warszawie.
Miał kilka pięter, szerokie schody, ogromne okna.
I dział z zabawkami. Moją uwagę szczególnie zwróciły
zestawy modeli do składania, Meccano.
Różne konstrukcje z metalowych elementów, takich płaskich blaszek z dziurkami, śrubek, nakładek. Na środku sali stał taki wysoki, ogromny model,
wydawało mi się, że do samego sufitu.
„I co na to powiesz?”, spytała mnie Stefa.
Powiedziałem, że to najpiękniejsza rzecz, jaką widziałem w życiu.
„Nie stać nas, żeby kupić taki, ale Dom dostał w prezencie mały zestaw.
Popatrz sobie, żebyś wiedział, co można z tego zbudować, jak to wszystko działa”.
Potem, kiedy w szkole rozkręciłem budzik i zadzwonił na lekcji,
nauczyciel wezwał ją do siebie, a ona skrzyczała mnie tylko trochę.
Dużo w Domu naprawiałem. Stefa czasem zostawiała mnie samego z zepsutymi sprzętami, nie mówiła, jak co naprawić, po prostu przynosiła niesprawną rzecz.
Mówiła tylko: „Polegam na tobie”.
Ty wiesz, co to znaczyło, że ona polegała na mnie?
Przecież ze mnie było takie liche nic.

Pani Stefa,Magdalena Kicińska

Wiedeń habsburski

szpitalne.jpg
To państwo upadnie …
Jak tylko cesarz zamknie oczy
rozpadnie się ono na sto części
Wszystkie narody stworzą swoje cuchnące państewka
nawet Żydzi w Palestynie …
Wiedeń śmierdzi już potem demokratów
w Burgtheater grają ohydne sztuki żydowskie
Co tydzień jakiś węgierski fabrykant klozetów
zostaje baronem
/Marsz Radetzkyego,Joseph Roth/
******************************
/list Jego Cesarskiej Wysokości umiłowanego
Franciszka Józefa I do dzieci w czasie wojny światowej/
Drogie dzieci jesteście klejnotami podległych mi ludów
po tysiąckrotnym darem dla przyszłości
Iggi chodzi do Schottengymnasium prowadzonej przez benedyktynów
gdzie nauczycielami byli prawie wyłącznie zakonnicy władający językami
Dla Ephrussiego który podczas rozmowy z matką przerzucał się
z angielskiego na francuski a z ojcem na niemiecki nie miało to znaczenia
PO MIEŚCIE KRĄŻĄ MĘŻCZYŹNI UZBROJENI W WYSOKIE DRABINY
I ZAMALOWUJĄ WSZYSTKIE SZYLDY Z OBCYMI NAPISAMI

Historia wielkiej rodziny zamknięta w wielkim przedmiocie,Edmund de Wall

Trzy sztuki na życie

spinanie.jpg
Wiem z przekazów rodzinnych, że dziadek zapowiedział
trójce swoich dzieci, że muszą opanować trzy umiejętności –
PŁYWANIE
STENOGRAFIĘ
JĘZYK NIEMIECKI
Wyczuwa się w tym coś z optymizmu, który zapanował
po pierwszej wojnie światowej, po której zaczęto tańczyć charlestona –
że będą myśli, będą idee, które warto stenografować i
że w niejednej organizacji przyda się osoba znająca stenografię.
I także że niektóre promy czy statki utoną, więc trzeba się nauczyć pływać.
I wreszcie, że w tej części Europy będzie się zawsze przydawał język niemiecki.
Mój dziadek nie przewidział ani Auschwitz, ani komunizmu,
nie przewidział obozów pracy i wygnania. Zapewne nie czytał Nietzschego!
Gdyby jego dzieci studiowały pisma F.N.
dowiedzieliby się, że
NIC NIE MA
NIE MA PODSTAWY
NIE MA GRUNTU
że materia po której stąpamy
jest równie solidna
jak obłoki płynące
nad
nami
w letni
dzień.

Lekka przesada,Adam Zagajewski

Co się tyczy

Rothko
wpis ten jest nostalgią, za myśleniem mojego profesora z Kulturoznawstwa
Jerzego Kmity/ Zaliczył mi na piątkę egzamin, kiedy zadałem mu pytania nurtujące mnie.
Egzamin rozpoczął od pytania:

Czy jest coś w przekazywanej wiedzy, co mnie niepokoi!?

języka wątpię, czy język dobrze wyraża,
to, co dzieje się w naszych głowach.
Wielu bada przedstawicieli naszego gatunku
za pomocą kwestionariuszy /testów, algorytmów, eksperymentów/.
Oni wierzą w odpowiedzi, które uzyskują i zapewniają, że mają
metody na sprawdzenie ich wiarygodności.
Dlaczego jednak właściwie to, co ludzie mówią
na swój temat, miałoby ujawniać ich faktyczne emocje i motywacje?
Pytanie ludzi o ich życie miłosne, zwyczaje żywieniowe
albo jak traktują innych, jest pozbawione celu!
Przecieżt łatwo jest wymyślić post hoc przyczynę swojego zachowania,
przemilczeć swoje zwyczaje seksualne, zbagatelizować przejadanie się…
Nikt się nie przyzna, że jest skąpy, fantazjuje o morderstwie albo po prosu jest palantem!

Bystre zwierzę,Frans de Wahl

Porządkowanie

spacer
Matka bije dywany,
podlewa szlauchem chodnik,
myjemy nawet listki kwiatów
czule jak niemowlaka.
Wszystko lśni,
gdy Obraz wchodzi z sanktuarium,
pobrudzone woskiem atłasy
opierają się o próg,
tłum jak zagazowane muchy
rozprasza się w sieni.
Niepojęta jest pieśń do pudła,
z którego macki madonny
jak wymyte resztki pelargonii schodzą
pojedynczo na gumolit,
niepojęty jest ten Obraz,
który mnie przemienia
w przestraszone dziecko.

Violetta Greg

Instalacje

zagięte
Poświęcam ten wpis pracowni Witrażu Ceramiki Rzeźby
w MOPT w Dąbrowie Górniczej

Stawiam je na półkach w witrynach wysokich
na siedem i szerokich na osiem stóp.
Nazywam mój kwartet ZMIANĄ ODDECHU.
Są to rytmy, pauzy, cenzury, zbitki i wolne miejsca.
Więcej białej przestrzeni niż słów!
Na wystawie pytają mnie:
Jak można robić białe rzeczy?
To samo pytanie zadano mi, gdy byłem dzieckiem
Pytają mnie, czy nudzę się przy kole garncarskim
Na co odpowiadam:
Biel jest sposobem zaczynania na nowo
Robienie porcelany jest sposobem znajdywania swojej drogi
Marszrutą do samego siebie
I że się nie nudzę, że robię je sam.

Biały szlak,Edmund de Wall

Nie mogłem wyjść z pracowni Witrażu Ceramiki Rzeźby,
bo czułem WYŁĄCZNOŚĆ obcowania ze SZTUKĄ.