dopływy

Otóż

spływ.jpg
Poświęcam ten nieuczesany tekst, poszukiwaczowi Dominikowi Teuszowi

jeszcze w roku 1966 wydając
MYŚLI NIEUCZESANE ODCZYTANE Z NOTESÓW I SERWETEK PO TRZYDZIESTU LATACH
opisała w posłowiu do tego bezcennego suplementu Lidia Kośka,
jak to walczył z nią MISTRZ ORTOGRAFII:
W tytule ‚Myśli nieuczesanych’ jest błąd! Nie uczesane powinno się
pisać oddzielnie!
Zupełnie jakby ktoś nie uznawał Rzeczypospolitej Polskiej i był
przeciwny jej niezawisłości, dopóki nie napisze się Rzecz Pospolita.
I tak przetrwały:
Niedokończona symfonia Schuberta.
Niekończąca się opowieść Endego.
A były czasy, że najtęższe mózgi uniwersyteckie
rozpaczliwie zmagały się z zagadnieniem!

Pokaż język,Robert Stiller

Reklamy

Bez agresji !.!.!

lewis-pugh-antarctica
Czy można być opiekunem oceanów?
Czy możliwe jest pokonanie kraulem 200 kilometrów fiordu Sognefjorden?
Czy nie graniczy z samobójstwem skok w kąpielówkach do Oceanu Arktycznego?
A wybranie sobie na basen do pływania
jeziora Pumori u stóp Mount Everestu,
czyż nie graniczy z szaleństwem?

Takim człowiekiem nie interesują się
zakłady dla obłąkanych,
nie interesują się media dla celebrytów,
niekonieczne jest wpisywanie jego wyczynów do Księgi Guinnessa!
Posiada w swoim dorobku Order of Ikhamanga
Zasłużył w ocenie World Economic Forum na miano Young Global Leader.
Aż w końcu sprowokował listami i działaniem prezydenta Putina
do utworzenia stanowiska konsultanta do spraw ekologii.
Dzięki temu w październiku 2016 roku Rosja przystąpiła do
porozumienia tworzącego największy na świecie obszar chronionych wód morskich.

DZIĘKI połknięciu słońca PRZEKROJU

Pomiędzy wierszami

beckett1
Czas trzyma w zębach /dobre ukorzenienie/
czek bez pokrycia /lojalnościowy/
Niewiadoma / bez gwarancji na wyprzedaży/ jutra
Wierzymy hipotezom /hipotekom już nie/
Astrofizycy żądają dowodów /dlatego są lustracje/
na rozwiązanie zagadek /puzzle Młynarskiego/ Kosmosu
Łatwiej o wiele /o ile?/ i wygodniej /jak bardzo?/
mitem religii neutralizować strach
Nadeszła moda /zawsze była!/ przepowiedni
w świadomości anioły satanizmy msze
Pomagają odchodzić /możesz sobie wybrać sposób/
ze śmietnika egzystencji

Czytając Zbigniewa Gordzieja

Dokując

arka
To mnie porusza
.
Bo w Arce jestem na miejscu.
Amsterdamskie kanały są mi bliskie.
Nie wiem czy Szekspir umiał pływać?
Mistrz karate Oyama prawie się utopił, bo nie umiał.
Kultura także pływa aż zatonie.
Może statek jest potrzebny do momentu…
Nie licząc zatopionych.
Edukacja dzisiejsza nie musi się chwalić, bo nie ma czym.
Reszta pozostaje żeglowna.
I niech rejs kulturalny nie będzie REJSEM!

Teatralizacja TERAZ

szkolenie.jpg
Królowa z „Alicji…” Lewisa Carolla mówi do Alicji:
„Istnieje zasada:
Dżem Jutro, Dżem wczoraj, ale żadnego Dżemu dziś!
/Ale sobie wymyślili! Mam to w nosie/
Bo wszystkie zabiegi wychowawcze mają na celu
jakieś „jutro”,czyli ukształtowany członek społeczeństwa.
/A jakie to jest społeczeństwo? Kupy po psach? Pretensje do nauczycieli?/
Zero zasad?/ Wizje zza Oceanu?/Młyn niedouczonych i zaciążonych?
A i tak dorośli wychowują dziecko ku przyszłości,
za pomocą wiedzy gotowej, pochodzącej z wczoraj.
Obcość dziecka względem świata dorosłych
wymusza na dziecku nieustanny proces teatralizacji.
To jest migotliwe, niemożliwe i działa jak
PSP,Tablet,podłączenie do NETu.

Dramaturgia crash testu,Joanna Jopek

Mijamy się

dla Idy
z Ryszardem na ulicach Poznania,
w pociągach, samolotach, skrzyżowaniach
Zbijałem mu blejtramy w korytarzu, w domu
absolutorium w pogniecionym krawacie
/nie obiecałem, że nie powiem/
terminarz napakowany do Koniecznej Chwili
i jeszcze zaproszenia na ślub, które zrobił
na zaśmieconym biurku i w świetle okna
wieloletnie niemytego /jak miło, że je nie wysłałem/
W zasadzie nic o sobie nie wiemy
może tylko coś drga, gdy coś powiem
a on już ma kreskę albo nitkę, żyłkę, szprychę…
Wernisaż w BWA porównuję z plakatami pod którymi oblizywałem się /bez forsy/
w holu biblioteki stolicznej na Dobrej 56 /jakie piękne przypomnienie „56”/
Plakat polski jest w cenie, kto chce ten o tym dobrze wie albo udaje
Jednak najważniejsze dla mnie, to poznanie osobiste Janusza Kapusty
Kiedy na spotkaniach mówi: Urodziłem się we wsi Zalesie, gdzie mieszkało 100 osób.
Szkołę Podstawową skończyłem nad Nerem, tam mieszkało jakieś 1500.
Liceum plastyczne skończyłem w Poznaniu – miało wówczas ponad 400 tysięcy.
Studia – wydział Architektury i przez chwilę Historia Filozofii na
Akademii Teologii Katolickiej – to już Warszawa, przeszło 1,5 miliona.
W 1981 roku jestem w Nowym Jorku, które ma 8 milionów, albo 17 z przyległościami.
Gdyby Kapustę dalej śledzić, to jest jak najbardziej w Polsce
i nawet się pofatygował do MDK na Poznańskiej Cytadeli!!!

Konstatacja z nad Warty

chrzanię
Nie przechytrzę czasu
Nadmiernej regularności
Oddechu od rana i wydechu
Psa  liżącego brudy
Odwijania bandaży pamięci
Skubania kur na  wybiegu…
Zapełnienia? Całości? Zrozumienia?
Siadam nad brzegiem
Płynie
Nie zawraca
Nie tamuje
Nie mierzy
Rękę tylko położę na niej
Dla Malcoma Gladwella to jasne  –
Chodzi o chrzan !