dowodzenie

Początkowo

ochrona-zbiorow
Rasa moja zaczęła się/jak się zaczęło morze/bez rzeczowników i bez linii horyzontu/
z drobnymi kamykami pod/moim językiem/według innych gwiazd namierzono jej pozycję/
zacząłem się bez pamięci/zacząłem się bez przyszłości/
czekałem na tę chwilę/kiedy horyzont rozpołowił umysł/
morski orzeł wrzeszczy ze skały/moja rasa zaczęła się jak rybołów/
tym krzykiem/tą niepotrzebną samogłoską
Za nami wszystkimi zamknęło się niebo/jak historia zamyka się nad linką wędkarza/
gdy pustkę mieliśmy w dłoniach/jedynie patyk którym kreśliliśmy imiona/a morze znowu starło je/kiedy oni nazwali zatoki zatokami/
w nieuczesanym lesie/w niepielęgnowanej trawie/
gdzie była elegancja jeśli nie w szyderstwie?/
gdzie były dwory Kastylii i kolumnady Wersalu?/
ich miejsce zajęły palmy o korynckich pióropuszach/
mały Wersal oznaczał plany chlewu/ nazwy kwaśnych jabłek/
zielonych winogron/ich wygnania/
Te palmy są większe niż Wersal/gdyż nie postawił ich żaden człowiek/
ich powalone kolumny większe niż Kastylia/gdyż nie powalił ich żaden człowiek/
lecz robak/który nie ma hełmu/ale zawsze cesarzem był…

Derek Walcott

Reklamy

Pomiędzy wierszami

beckett1
Czas trzyma w zębach /dobre ukorzenienie/
czek bez pokrycia /lojalnościowy/
Niewiadoma / bez gwarancji na wyprzedaży/ jutra
Wierzymy hipotezom /hipotekom już nie/
Astrofizycy żądają dowodów /dlatego są lustracje/
na rozwiązanie zagadek /puzzle Młynarskiego/ Kosmosu
Łatwiej o wiele /o ile?/ i wygodniej /jak bardzo?/
mitem religii neutralizować strach
Nadeszła moda /zawsze była!/ przepowiedni
w świadomości anioły satanizmy msze
Pomagają odchodzić /możesz sobie wybrać sposób/
ze śmietnika egzystencji

Czytając Zbigniewa Gordzieja

Ignoramus

zen1
Pokornie przyznajemy, że nie wiemy nic,
lecz wierzymy, że to „NIC” jest możliwe do poznania.
Dobry kierowca lub nawigator zna konstrukcję, mechanizm i
funkcję swojego pojazdu, jak i prawa energii, które nim rządzą.
Twoim obowiązkiem jest znać swój organizm i być jego lekarzem.
Wszystkie dzikie zwierzęta z natury są dobrymi kierowcami i nawigatorami.
Nawet mikrob jest swoim własnym lekarzem, dlatego nigdy nie
potrzebuje szpitala ani apteki…

Makrobiotyka,Georges Ohsawa

Nasz robot

realne
Emocjonalne inspiracje są
niczym silnik w pojeździe zwanym ODKRYCIA
Natomiast rozum to HAMULCE i korpus
Żaden pojazd nie może funkcjonować bez
silnika napędowego i hamulców
Aby jechać musimy mieć przekonanie
że panujemy też nad hamulcami
Nie można klaskać jedną ręką
/Zen się buntuje/
Logika musi być uzupełniana
mistyką inspiracji
/Bertrand Russell/
Człowiek rozumny przystosowuje się
do świata, nierozumny uporczywie dostosowuje świat do siebie
Dlatego wszelki postęp zależy od ludzi nierozumnych
/G.B.Shaw/

Ekonomia dobra i zła,Tomas Sedlacek

Wyprowadzanie psa

jeziora
Znowu po krzakach otwiera się piwo
bo na ławce w parku to już nie uchodzi
Znowu pieśni wolności w zamkniętych występach
bo zawsze można przeszłość zbyt dobitnie ugodzić
Ja to się nie chwalę ponad rekonstrukcji skalę
bo mam swój rewir bez politycznej ściany
Ani Nietzschego nie muszę
Ani za Kafką nie tęsknię
Mam przecież więcej w Barańczakowej genialności przekładu
Mam na dowód również ulice Musierowiczowskiej Jeżycjady
Ale nie porzucam Bralczyka, Ogórka, Pilipiuka, Dehnela.
Bo WTEDY nie dotarłbym do Uli Ryciak, Mariana Pilota i Renaty Lis.

Wzniecaj pożar!

wygoda
Kiedy Zhang Ju sprawował rządy w miejscowości
stanowiącej odwrotność jego imienia
zdarzył się pożar. Mąż spłonął z domem.
Wdowie zarzucano morderstwo.
Ze względu na ich niewątpliwe podobieństwo do ludzi
Zhang Ju wziął dwie świnie i umieścił je w stosie chrustu
jedną żywcem a drugą zabitą. Wzniecił pożar.
I obejrzawszy dokładnie obydwie pieczone świnie
znalazł między nimi różnicę.
Spalona żywcem miała popiół w pysku.
Mąż spalony nie miał w ustach popiołu.
Odtąd wszelkie wątpliwości w sprawach ludzkich sąd rozwiewa
przez ścisłą analogię do faktu stwierdzonego doświadczalnie na świniach.

Kto uderzy w gong,Robert Stiller

Nie_dostrzeganie_obrazu

fotografowanie
Niedorzeczne jest sądzić, że fotografia
chwyta obrazy lub je zapisuje. Chodzi tu o to,
że nie ma obrazu istniejącego gdzieś tam,
który przechwycił aparat.
Obraz jest wytwarzany przez aparat.
Obrazy aparatu nie są porozrzucane gdzieś w świecie,
czekając na odkrycie. Każdy dowolny przedmiot może
mieć wiele różnych obrazów. Obrazy nie należą do
sfery natury lecz kultury.
Nawet najbardziej automatyczne aparaty służące do
inwigilacji zaczęły być postrzegane jako kulturowe,
nasycone założeniami i hierarchią ważności.

Fotografia,Steve Edwards