dramaturgia

Ucieczka od wolności

astorlog.jpg
Naszym teologom wydało się chyba,
iż objęli ten świat rozumem i po zastanowieniu
próbują teraz uciec przed śmiercionośnym światłem
tego objawienia w kojące i bezpieczne mroki
nowego średniowiecza.
Dolary przeciw orzechom,
że nic z tego nie będzie!

Dlatego współczesny Kościół jawi się
moim oczom jako koń nilowy.
Zwierz o grubej skórze zszytej grubymi nićmi dogmatów,
taplających się w błocie tego świata.
Twierdzenie, że Magisterium rzymskiego Kościoła
ma monopol na interpretację wszystkich najpiękniejszych
myśli, najtkliwszych przeczuć, wzruszających poruszeń sumienia,
a także dramatycznych rozstrzygnięć
, które są udziałem ludzi religijnych,
jest dzisiaj- a to dzisiaj trwa już od kilkuset lat
zarówno śmieszne, jak i obrazoburcze, i wcześnie czy później
zostanie odrzucone z hukiem.

Siedemnaście zwierząt,Robert Pucek

Reklamy

Kontekst

dasz-rade
Wcześniej czy później musisz pogodzić się z faktem,
że nigdy nie będziesz Sławomirem Mrożkiem
ani Różewiczem, ani Gombrowiczem, ani Iwaszkiewiczem.
Przed nami było Wielkie Pokolenie.
Był Repertuar. Były Teksty.
Poruszano wielkie problemy moralne, egzystencjalne,
konflikty na linii Bóg-Człowiek.
Dramatopisarz miał godność.
Znaczył wiele.
Byli Reżyserzy:Kantor, Grotowski. Wielcy Reformatorzy Teatru.
Być może tak jest, że nadeszło pokolenie puste,
miałkie, bez wyrazu. Geny się zepsuły.
Tamci płonęli ogniem tak mocnym, żywym, że po nich knot tylko.
Jesteśmy zepsuci, niedorobieni, jałowi.
Piszemy na zlecenie, piszemy jeden tekst za drugim,
piszemy na zamówienie, pracujemy jak Szekspir, jak Lope de Vega.
Wielu, wielu przed Mrożkiem, Różewiczem, Iredyńskim,
z tą różnicą, że nie jesteśmy Szekspirami.

Artur Pałyga

Fatum Fotografii

dostep
Meduza była tak piękna, że wielu się o nią starało
Najpiękniejsze zaś miała włosy
Meduzę zgwałcił Neptun w świątyni Minerwy
Wtedy krew dziewczyny zatruła sanktuarium
Córka Jowisza odwróciła się i twarz czystą za tarczą ukryła
Włosy Gorgony zmieniła w ohydne węże
Sama Minerwa zrodziła się w sposób niepokalany z głowy Zeusa
Ojciec Minerwy połknął ją wraz z poczętym dzieckiem
Ponieważ był świadom, że urodzi się syn zagrażający jego potędze
Kiedy Hefajstos rozłupuje mu głowę pojawia się Minerwa
Trzymająca w prawej ręce włócznię, a w lewej kądziel i wrzeciono
Przydomek Pallas to Gigant, którym niekiedy jest pokonany
Przez Antenę ojciec albo kobieta odziana w koźlą skórę
Chrześcijaństwo przeobraziło ten przyodziewek, w skórę zdartą z Gorgony!

Weronika i jej chusta,Ewa Kuryluk

Rzuty kostką

wloczykija-przystan
Wszystkie zdarzenia opisane wydarzyły się lub mogły się
wydarzyć naprawdę. Także wszystkie osoby uczestniczące w
zdarzeniach istniały lub mogły istnieć naprawdę.
Trzej giganci tego świata dotykają policzka
niepozornego chłopca z zapadłej prowincji,
jakby go namaszczali specjalnym balsamem,
błogosławili przed drogą, w którą ma wyruszyć.
Czy kryje się w tym jakaś prawda?
Jakaś nauka, przesłanie ,przestroga?
Bogowie grają w kości, w każdym rzucie inna kombinacja cyfr,
aż padają same szóstki. I co? I nic. Wciąż grają.
Świat nie zatrzymuje się w pół obrotu.
Uporczywie wiruje wokół osi doczesnych spraw.
Pędzi dalej w nieskończoną czeluść…
Granice między prawdą a fikcją są wyznaczone przez
pamięć i wyobraźnię, a to bardzo kapryśni geometrzy.

Mała matura,Janusz Majewski

Gdyby

śpiewanie Levina.jpg
Tak trudno mi oddychać, powietrza już nie mam,
Nie wolno mi śpiewać, ale przecież śpiewam.
W mojej sytuacji zostało tylko milczenie,
Położenie się do łóżka, oddychanie trawienie.
Tak trudno mi oddychać, powietrza już nie mam,
Nie wolno mi śpiewać, ale przecież śpiewam.
Gdyby tylko można nie śpiewać i nie wyć,
To bym pewnie mógł trochę dłużej pożyć.
Przy końcu piosenki umrę na pewno
Upadnę na podłogę, koniec będzie ze mną.
A że moje życie zbliża się do końca,
Tak trudno mi oddychać, powietrza już nie mam,
Nie wolno mi śpiewać, ale przecież śpiewam.
Nie mogę już śpiewać, za chwilę skończę…

Salomon Grip,Hanoch Levin

Wygoda na życie

buty
Nie pisz dla poetów, nie pisz.
Poezja to nie jest cech, mowa procedur,
nauka, rytuały, cyrk, polowanie,
szyfr puszczonego oka.Nie szyj butów dla szewców,
bo albo już mają przepełnione szafy,
albo szyją dla innych.
A dalej jak w przysłowiu.
Więc szyj buty dla tych,
którzy butów nie chcą,
buty ich piją, buty im ciążą,
buty im śmierdzą.
Szyj buty wędrowcom w klatkach,
pustelnikom w tłumie, ich zdeformowanym stopom,
zjawom, echu bez źródła,
szyj buty kotom.

Radosław Sączek

„Legionowi” wszystko wiedzą

apteka.png
Życie stało się giełdą, gdzie króluje
operacyjny język zysków i strat.
Artyści, nauczyciele, animatorzy kultury
wtłoczeni są w sytuację konkurencji,
muszą/ja na szczęście nie/ „sprzedać”
swój pomysł, by móc go realizować
/A.A robi to za free na Teatraliach/.
Nikogo już nie dziwi, że „inwestujemy”
w miłość i relacje między_ludzkie, które
mogą się opłacić lub nie.
Na drugim Ogólnopolskim Festiwalu Teatralnym w Legionowie
przeżywam to, co przeznaczył dla teatru Augusto Boal:
Solidarność z ludźmi,Współczucie dla uciśnionych,
Wiara w ich zdolności do przeprowadzenia zmian,
i przekonanie, że w świecie NIE MUSI być tak DUŻO nierówności.

Gry dla aktorów i nieaktorów, Augusto Boal