drogi

Dotyczy

bliżej ziemi
Jestem
coraz bliżej
Ziemi
przez stawianie
Sobie
kroków pośrednich
zabarwionych
Umysłem
niepokornym
tułaczę się
słuchając
Przewodników
najbliżej mi
do Poezji
najdalej do
edukacji
Wytrzymuję słowo
poniewierane
rozliczam się tylko
z Niepamięci
oddaję głos
Niewidomym
postanawiam
słuchać
ich
Przeklinań

Reklamy

Trzeźwy po Miguelu!

Kichot
Te numery to nie z nami
Nie kombinuj nazbyt wiele
Sensacji w plotce nie szukaj
Bo pomijać – słuszna sztuka
To co nie ziębi ni grzeje
Bo gdy ktoś głupstwa drukował
W wieczystą je oddał dzierżawę !

moje lęki i moje nadzieje są
na stronach Przemyślnego szlachcica
don Kichota z Manczy

Pokój dziecięcy

harce.jpg
Nie miał zwinnych nóg
A przede wszystkim wstydził się swojej dużej głowy
Z którą nigdy nie zdołałby
Wzbić się w powietrze jak PTAK
Biegać szybko jak PAJĄK
Poruszać się zręcznie jak STRAŻAK

Szukał ojca w zawiłych ornamentach zdań
Wśród cennych tkanin sklepu bławatnego
Przypatrywał się ptakom ssakom owadom
Aby wyleczyć się z melancholii
Został pisarzem i rysownikiem
Poznał słowa pozwalające odmienność zmieniać w wyjątkowość…

Kiedy ekipa reżysera Benjamina Geisslera wchodzi do środka,
zdejmuje ze ścian spiżarni, która kiedyś była pokojem dziecięcym,
wierzchnie warstwy tynku. Pojawiają się niezwykłej urody freski.
Obrazy są inspirowane baśniami braci Grimm.
Krajobrazy są Drohobycza.
Czarownica ma twarz kochanki podoficera SS.
Woźnica podobny jest do Brunona Schulza.

Na rozkaz Felixa Landaua wykonał malowidła ścienne w pokoju jego dzieci.
Więzień, mieszkaniec getta nie odmówił sobie satysfakcji pozostawienia
śladów rzeczywistości, geniusza z dużą głową i duszą dziecka!

Chłopiec, który nauczył się latać,Nadia Terranova&Ofra Armit

Słowa słowiańskie

promocja.jpg
W metaforze to wyłącznie liczba mnoga, ale i w podstawowym znaczeniu,
liczba pojedyncza niemal się nie pojawia.
Kiedyś manowiec to było przejście nieznane, poplątane.
Taki obłędny manowiec mógł być też nazwany nie tylko bezdrożem,
ale i zdrożem, jako że był zejściem z dobrej drogi.
Okolica pocięta takimi manowcami była zwana manowiem albo manowiskiem.
Wszystko wzięło się z ukraińskiego, gdzie na wschodnich rubieżach
Rzeczypospolitej więcej było bezdroży i manowisk.
Ukraiński rzeczownik manivec łączył się z czasownikiem manyty,
czyli łudzić, oszukiwać, zwodzić – ale i w innych słowiańskich
językach występowały i występują podobne słowa związane z mamieniem
i manieniem. Prasłowiańskie maniti znaczyło tyle, co wabić, mamić,
znaczące tyle, co zwodzić, bałamucić.
Pochodzi podobno to wszystko od rzeczownika, który brzmi dzisiaj
swojsko i mile, bo to mama, ale znaczy tyle właśnie, co wabienie, mamienie.

W drogę,Jerzy Bralczyk

Tłukę się

bruk
Najpierw bruk oznaczał kamienną posadzkę,
spotykaną na dziedzińcach pałaców,
w stajniach, wreszcie na rynkach miast i
potem na ulicach.
Znaczenia słów pochodnych – takich jak
brukać, brukowy, brukowiec –
łączą się z ulicą, która i brudzi, i jest miejscem
rzeczy pospolitych, niskich.
Brukowcem nazywano kogoś, kto po ulicach się wałęsał:
ulicznika, obibruka czy brukotłuka i dziś zwanego szlifibrukiem.
Kamienie brukowe, zwane też prze nielubiących hałasu kocimi łbami,
dziś zastępowane są kostka brukową.
To Cyprianowi Norwidowi zawdzięczamy przenośnię
„sięgnięcie bruku”,gdy pisał o wyrzuceniu fortepianu
Fryderyka Szopena. I oczywiście mamy pełen hałasu
„paryski bruk”, na którym dumając pisał
Adam Mickiewicz „Pana Tadeusza.

W drogę,Jerzy Bralczyk

Przygotowanie do życia w Europie

możłiwość
Co byś zrobił, gdybyś obudził się
w nocy z jelenimi rogami na głowie?
Narobiłbyś krzyku na cały dom?
A może po cichu wróciłbyś do łóżka,
mocno wierząc, że to tylko sen?
A co, jeśli rankiem jelenie rogi wciąż będą na twojej głowie?
A może poprosisz tatę, żeby ci odpiłował te głupie rogi. Może on powie:
– Synku, to nie taka prosta sprawa z tym porożem. Myślę, ze niedługo samo odpadnie.
A może poradzi ci doktor? Ale przecież nie ma lekarstwa dla dzieci,
którym wyrosły na głowie rogi!
Wtedy może zaczniesz na różne sposoby wykorzystywać swoje rogi.
– Jako wieszak
– Jako ptasie lądowisko
– Albo do zabawy w rzutki
– Jako instrument muzyczny
– Na Boże Narodzenie mógłbyś zastapić choinkę!
– Chyba, że chcesz zarabiać jako sztukmistrz?
Przecież, wtedy możesz znaleźć kogoś, kto cię naprawdę zrozumie.
Ach, może mieć rogi na głowie to nic takiego?
No bo przecież w końcu każdy coś ma…

I co teraz,Guido van Genechten

{Kneblo}wanie

egzamin
Próbuję się przebić do takiego brzegu,
gdzie żółwie zakopują jaja i liczą na … nie odkopywanie.
Próbuję poważnie oznaczyć zagrożenie tymi,
którzy już widzą, już to przetrawili, już mają plany…
Próbuję nie plątać mojego zakochania teatrem i tańcem
z tym co jest tylko gestem, a może pokazem!
Nad wyraz we mnie wyrasta szacunek do sztuki.
W sposób prosty widoczna jest wyższość skupienia.
Nie dzielę, nie oznaczam, nie muszę i nie potrzebuję!
Jestem pod wrażeniem wytrzymałości Agnieszki i Konstancji!
Bo zawsze jest cenzor, mur, kaganiec!