dusza

Wypełnianie pustki

odmóżdżenie.jpg
W intelektualnym porządku wszechświata
WZNOSZENIE SIĘ
i
ZSTĘPOWANIE
odbywa się po ciągłych stopniach skali
od NAJNIŻSZEJ
do NAJWYŻSZEJ
Tak pomiędzy naturą
ANIELSKĄ
która jest intelektualna
a DUSZĄ LUDZKĄ nie ma żadnego stopnia
Również między duszą ludzką
a doskonałą DUSZĄ ZWIERZĘCĄ nie ma niczego po środku
Widzimy bowiem wielu ludzi tak podłych i tak niskiej natury
że zdają się niemal zwierzętami
Podobnie przypuszczać należy i mocno wierzyć w to
że istnieją ludzie tak wzniosłej natury zbliżając się do aniołów
INACZEJ RODZAJ LUDZKI NIE MIAŁBY KONTYNUACJI Z OBU STRON
co jest raczej niemożliwe

Brunetto Latini

Reklamy

To nie jest powinowactwo


a jednak obwołujemy Arystotelesa ojcem psychologii
z tytułu takich jego prac: O DUSZY, O ROZSĄDKU,
O PAMIĘCI I WSPOMINANIU, O SPANIU I BUDZENIU SIĘ, O SNACH I ŚMIERCI.
Jemu nie wydawało się anomalią, że niektórzy ludzie
wolą śmierć niż hańbę z powodu finansowej ruiny.
Było dla niego też rzeczą oczywistą, że Platon przedstawił
w swoich dialogach poglądy, których autorem nie mógł być Sokrates!
W swoim Liceum przekonywał:
Sokrates nie wierzył w teorię idei ani w teorię duszy, wbrew
zapisom „Fadona” i „Uczty”. Uczniowie spacerujący z Arystotelesem
po ogrodzie robili notatki, setki lat później skompilowane jako jego dzieła.
Sokrates urodził się prawie sto lat przed Arystotelesem. Nigdy się w Atenach nie spotkali. Egzekucja Sokratesa została dokonana piętnaście lat przed narodzinami Arystotelesa. Gdy Arystoteles przybył do Aten, Sokrates nie żył już od trzydziestu lat!

Namaluj to,Joseph Heller

Moje nastroje

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Odprężam się i łagodnieję kiedy pada deszcz
Staję się bardziej refleksyjny
Verlaine nazywał to Sanglots
Dni kiedy ogarnia mnie melancholia
Jestem blisko portugalskiej Saudade albo tureckiej Hüzün
Gdyby prozac był dostępny w minionym stuleciu
Spleen Baudelair’a, nastroje Poego, poezja Plath
Zostałby uciszony zapewne, jak każdy przejaw języka duszy…

Antykruchość,Nassim Nicholas Taleb

Przestajemy

scisk-myslenia
Literatura, jak stwierdza Platon,
a Homer jest dla niego najwybitniejszym rzemieślnikiem
stanowi pożywkę dla tej części naszej DUSZY, która lubi
patrzeć na cierpienia NIESWOJE/Nie swoje/!
Chwaląc i litując się nad kimś,
kto podaje się za dzielnego, a cierpi nie w porę!
Te nasze dyspozycje poeta KARMI I PODLEWA.
To właśnie cena, jaką musimy płacić za stabilność.
Bez względu na to, czy jesteśmy źli, czy dobrzy,
SZTUKA WYSOKA udaje, że może zapewnić duchowe oświecenie i
zastępcze doświadczanie świata.
I dlatego sprawia, że nie poszukujemy prawdziwej SAMOWIEDZY i
nie dążymy do SAMOKRYTYCYZMU.
Wydaje nam się, że wiemy, kim jesteśmy.
Odnajdujemy własne odbicie w postaciach
Achillesa, Odyseusza, Hekaby, Penelopy.
Ale tak naprawdę NIE BRONIMY JUŻ TROI !!!
Wiemy, że mury się zawalą, przestajemy szukać Itaki-
wiemy, że cokolwiek byśmy zrobili, dotrzemy do domu.

Homer_Iliada i Odyseja,Alberto Manguel

Przez gardło

moja Basieńka1.jpg
W staryj bojce, co mi tata opowiadoł,
dusa wychodziła z cłeka garłem. Co sie upchała,
umęcyła, jaze sie z cornego, śmiedzącego wora wydostała
na boski świat. Najgorzej było sie wysmknąć, kie juz widziała
malućkom dziurke ze światłem – tambedzie wolność.
W ksiązkak pisom, ksiądz radzi, babki strasom,
w kinak pokazujom okrutne i mile dusycki, zywe i półzywe –
co tez tyn świat nie wymyśli!

Wieści ze słuchanicy,Wanda Czubernatowa

Abo ceko

fryzura
Rodzi sie dziecko, matka sie dre,
ociec pije, babka sie modli.
Zo kwile dre sie dziecko! Otwiyro gębusie syroko,
a dusa ino ceko i hip!
Juz jest w krztonicku malućkim i do nuka sie pcho!
Casem sie mały rak nie cgce dryć, udaje,
i jezce roz – plask w rzytke!
Som jest i tacy, co godojom, ze juz take małe
sie z dusom rodzi, ale ktoz to wyi, kto wyi?
Mnie sie widzi, ze dusa na wselgi wypodek wyskakuje piyrso
i siedzi kany na podusce, abo i pod łózkem, bo sie boi.
Abo ceko tak jesce w mamie i kie juz boćkor otworzy kufke –
spokojnie se wskoczy.

Wieści ze słuchanicy, Wanda Czubernatowa

Pod powierzchnią

dogłębnie
– Masz duszę czy nie?
– W zasadzie mam.
– Kameleon jesteś.
– Życie mnie rozstawia po kątach.
Klimat się zmienia, rzeki wysychają,
całe miasta i państwa znikają, cóż zaś mówić o ludziach.
– Coście robili pod Stalingradem?
– Składałem w całość poległych pułkowników,
by dobrze wyglądali na pogrzebie.
– Dziwne macie zajęcie.
– To ciekawa robota. Mój nauczyciel zawsze powtarzał:
„Pamiętaj, nie ma głębi, jest tylko powierzchnia
i jej to właśnie należy poświęcić wszystko.”

Dolina radości,Stefan Chwin