dziecko na podwórku

Co się nie podoba?

syberiada
W książce „Cesarz” Kapuścińskiemu nie podoba się,
że niejaki F. na dworze Hajle Sellasje dziesięć lat
wycierał ściereczką z atłasu mocz z butów dygnitarzy,
obsikanych przez Lulu, ulubionego pieska cesarza.
A przecież F. nie lenił się, wykonywał pracę użyteczną,
otrzymywał za nią wynagrodzenie, wziął swój los w swoje ręce.
Kapuścińskiego przede wszystkim obciąża niechęć do pieniądza,
bez którego nie jest możliwy rachunek ekonomiczny.
Kiedy cytuje jakiegoś cudzoziemca czytamy:
Panie Kapuczycky, czy pan wie, co to znaczy pieniądz
w kraju biednym, wspaniały, gęsty, odurzający,
osypany wiecznym kwiatem żywopłot.
Przez ten żywopłot pan nie widzi otaczającej biedy,
nie czuje smrodu nędzy, nie słyszy głosów z ludzkiego dna.
Pan ma pieniądze, to znaczy pan ma skrzydła.

Dzieła zebrane,Daniel Passent

Reklamy

Tu żyję

cosmos
Gdy się przechadzasz sam po
KRAJU OBCYM
Nie życzę ci się spotkać z
Anty-Lopcem!
Bo żadna bestia nie jest
równie wściekła, podstępna, zła…
Jak ten zwierz rodem z piekła!
Wolałbym raczej nie pisać, bo po co,
co ten złowróżbny zwierz wyczynia nocą?
Nie powiem także wprost, bo mi twarz blednie,
czym się zajmuje Anty-Lopiec we dnie?
Jest to działalność co najmniej zbliżona
do zdrożnych czynów cesarza …ona!

Robert Stiller

Porządkowanie

spacer
Matka bije dywany,
podlewa szlauchem chodnik,
myjemy nawet listki kwiatów
czule jak niemowlaka.
Wszystko lśni,
gdy Obraz wchodzi z sanktuarium,
pobrudzone woskiem atłasy
opierają się o próg,
tłum jak zagazowane muchy
rozprasza się w sieni.
Niepojęta jest pieśń do pudła,
z którego macki madonny
jak wymyte resztki pelargonii schodzą
pojedynczo na gumolit,
niepojęty jest ten Obraz,
który mnie przemienia
w przestraszone dziecko.

Violetta Greg

Wolni Klucznicy

cyrkowna
Wychodziliśmy ze szkoły o wpół do dwunastej, wpół do pierwszej.
Większość z nas wracała do domu. Wracaliśmy powoli, gadając z kolegami i
odprowadzając się nawzajem po kilka razy. Byliśmy dziećmi „z kluczami na szyi”.
Mieliśmy absolutny zakaz otwierania komukolwiek – nawet listonoszowi.
Bardzo nam podobał się czechosłowacki film : NIKTO NE JE DOMA, którego bohater
samotnie spędzał w mieszkaniu całe godziny, a jak ktoś dzwonił do drzwi odpowiadał: Nikogo nie ma w domu!
Czekając na rodziców odrabialiśmy lekcje i czytaliśmy:
Niziurskiego, Szklarskiego, Nienackiego, Siesicką, Musierowicz, Centkiewiczów.
Po odrobieniu lekcji i zjedzeniu obiadu mogliśmy wyjść na podwórka.
CUDOWNE MAGICZNE MIEJSCE. Nie przechodząc żadnej jezdni,mogliśmy wędrować między podwórkami, nawet całkiem daleko. I tak było całymi godzinami!

Zielone pomarańcze czyli PRL dla dzieci,Aneta Górnicka-Boratyńska

Kreatywni odrzuceni

wolne-ptaki
Aby odnieść sukces, czyli przeżyć by na ulicy,
trzeba wykazać się inwencją.
Bezdomni są przedsiębiorczy, ponieważ
wymyślają scenariusze i strategie umożliwiające
im radzenie sobie i wypełniające czas.
Survival oparty na doświadczeniach osób bezdomnych
próbuje przełamać myślenie o ich niskiej wartości społecznej.
Survival nie jest zabawą ani sportem. To gra na serio.
Bezdomni w roli przewodników survivalowych mogą odzyskać
poczucie wartości dzięki zmianie postrzegania siebie,
jako osób, które umieją coś nietypowego
i ten rodzaj wiedzy może być przydatny innym.

Śmieci w kulturze,Inga,B.Kuźma

World famous place

wymogi-korporacji
Istnieje miejsce, gdzie dzieciaki chodzą się bić
I wszyscy o tym wiedzą, gdzie to jest
Nawet rodzice i nauczyciele
Jest za boiskiem, po drugiej stronie wzgórza
Z którego można patrzeć wokół
Kiedy nosy eksplodują i kolana trzaskają
Można gwizdać, warczeć i klaskać
Koszule są darte na strzępy
Zwykle krzyczę i jęczę i udaję potwora
Aż wszyscy zwiewają
I zostaję z samotnym chłopcem który był mną
Zaledwie kilka lat temu
Wtedy mówię mu: Szkoła nie trwa wiecznie
A on mi nigdy nie wierzy
Nauczyłem go zamykać jedno oko i jęczeć niczym potwór
I teraz kiedy macha ramionami ponad głową niemal jest cyklopem
I tak dobrze, bo ładni chłopcy nie widzą różnicy
Chłopiec może być chłopcem trochę dłużej

Alex Redmer

Kiedy czuję się uczniem

rozklad-jazdy-2
Myślę o moich wrażeniach z odwiedzania
kameralnych szkół w Danii i Holandii.
Kiedy myślę o pomysłach na mądre odkrywanie
świata przypominam sobie prawie nauczone na pamięć
lektury alternatywnych edukacji.
Kiedy wracam do przestrzeni szkolnej widzę takie
zapuszczenie i taką niewydolność, że natychmiast muszę
grać albo wyprowadzić psa, albo czytać mądrych ludzi
bardzo odległych od dzisiaj!
Gdyby ktoś zapytał mnie o współczesną edukację to powiem tak:
chroń się, miej pasję, czytaj, miej przyjaciół,
ale nigdy nie pozwalaj na głupotę, niewiedzę i patrz
jak świat/kraj/dzielnica/szkoła/rodzina ciągle ciebie potrzebuje !!!