eksplozja imigrantów

Migracje

mrówki
Gdyby mrówki dysponowały bronią nuklearną,
przypuszczalnie w ciągu tygodnia mielibyśmy koniec świata.

/Bert Holldobler&E.O.Wilson/

Mrówki nie potrafią wykonywać tańców informacyjnych, jak pszczoły,
ale i tak szybciej rekrutują chętnych do przeprowadzki do lepszego miejsca.
Mrówki zaproszone do obejrzenia nowego miejsca – jeśli im także się spodoba-
wracają do kolonii i zachęcają kolejne osobniki do dołączenia do nich.
Z chwilą gdy miejsce zyska aprobatę większej liczby mrówek, nikt się już
nie kłopocze z przekonywaniem pozostałych. Po prostu dochodzi do uprowadzeń
na masową skalę. Bieg z siostrą na plecach zajmuje jedną trzecią czasu potrzebnego na bieg w tandemie. Kiedy strumień przenosicielek zacznie płynąć,
wszystko przebiega błyskawicznie i sprawnie.
Mrówcze kolonie znalazły właściwy kompromis między
niecierpliwością a odwlekaniem sprawy w nieskończoność!

Należy wiedzieć, że mrówki są wstanie określić prawdopodobieństwo
występowania w pobliżu niepożądanych sąsiadów i
unikają takich kłopotliwych lokalizacji…

Seks na sześciu nogach,Marlene Zuk

Każdy może

architektonia.jpg
Imigrant zaspakaja fantazje o
DOBRYM INNYM, który przyjedzie wykształcony
z Ukrainy, Rosji lub Białorusi,
wypełni lukę w topniejącym kapitale ludzkim i
BĘDZIE PRACOWAĆ NA NASZE EMERYTURY.
Budzi tez strach jako
ZŁY OBCY, niedouczony fundamentalista
wyciągający ręce po zdobycze cywilizacji,
z nożem w zębach głoszący dżihad.
Te skrajne napięcia między
FASCYNACJĄ i ODRAZĄ wynikają z prostego faktu:
imigrantem może być każdy!

Edwin Bendyk, Malta Festiwal Poznań

Utopcy Unii

anioly
W 2000 roku w rzece March utopiło się osiemnastu Hindusów.
Chcieli przepłynąć ze Słowacji do Czech.
Wyposażeni w noktowizory LUCIE i kamery termowizyjne SOPHIE
rekruci w liczbie dwóch tysięcy dwustu patrolują granicę.
Nie wolno im ani strzelać ani grozić.
Osiemdziesiąt pięć tysięcy nielegalnych ze
stu osiemnastu krajów ujęto dopiero po WNIKNIęCIU.
Większość jednak z RADOŚCIĄ daje się złapać.

Na granicy autriackiej,Florian Klenk

To nie sen

plomien
to car Aleksander I, wnuk carycy Katarzyny
nie mogąc przeforsować swojej woli wbrew arystokracji
tkwiącej w feudalnym porządku ogłosił manifest wabiący
setki niemieckich rodzin z Nadrenii, z Badenii, Wirtembergii,
Hesji, Bawarii i Alzacji, by obejmowały w posiadanie rozległe
przestrzenie, wyrwane imperium osmańskiemu.
Państwo potrzebowało imigrantów.
Aby ich zatrzymać na dłużej dano im wyjątkowe przywileje:
– mogli wyznawać taką wiarę chrześcijańską, jaka im się spodobała
– mogli zakładać przedsiębiorstwa
– uprawiać dowolnie przez siebie wybrany rodzaj rzemiosła
– mieli prawo swobodnego zarządzania w kwestiach komunalnych
– zwolniono ich z obowiązku służby wojskowej
– nie musieli przez dziesięć lat płacić podatków
– przydzielano każdemu kto podjął ryzyko od 35 do 90 hektarów ziemi
Imigranci założyli w kolejnych dziesięcioleciach pięćset kolonii,
wsi i przysiółków. Wielu pozostało w Odessie, która
rozwinęła się w niezwykle szybkim tempie,
stając się wielonarodowościową metropolią.
Nie upłynęło nawet dwadzieścia lat, a imigranci potrafili
wyżywić siebie i swoje gminy. I jeszcze zaczęli zaopatrywać
cudowną Odessę. Gdy Hitler wydał rozkaz napaści na Związek Radziecki,
ponad dwa miliony Niemców rosyjskich żyło na Krymie, w rejonie
Morza Czarnego, na Kaukazie, na południowym Uralu, na Wołyniu,
a przede wszystkim nad Wołgą w Autonomicznym Obszarze Niemców Nadwołżańskich.

Niemcy na peryferiach Europy,Karl-Markus Gauss

MM_XX_LL

piętra
Nienawiść niedołęgi do własnej słabości
To potęga!
Radość zespolenia z istotą wymyśloną przez siebie, z marzeniem.
Siedząca nad filiżanką cafe-creme i dwoma croissantami.
Przeglądająca „Le Matin”.
Zrywająca celofan z błękitnej paczki gauloise’ów.
Włócząca się po ulicach.
Zaglądająca do księgarń.
Dopisująca kilka zdań
do listu dziewczyny.
Wyrwana ze wszystkiego na ziemi.
Wolna !!!

Agitka,Anna Bojarska