fałszerstwa

Dostęp do konta

widzenia
Wypytują o życie
nie tylko Himilsbacha
I każdemu jak Pan Janek
mówię co innego
Bo nie można i trzeba
wiedzieć, że się nie da
Pierdolić jak telewizja
żeby dobrze sprzedać
Zakładam i planuję
wycieczkę niewidomego
Pląsam i podryguję
według zasad głuchego
Nawet mam w sobie jeszcze
jeszcze dużo miejsca
Bo głowie jestem dłużnikiem
a w mowie spadkobiercą

Zachód

tchnienie
A ja lubię kurz.
Lubię kurz i już.
Bo jak wpadnie do pokoju słońce to
zapali pyłki pląsające i tak pięknie tańczyć
będą bez muzyki złote smugi
złote iskry złote punkciki.
Albo jak się zakurzy półka można palcem
pisać i okręt narysować i fale
i płynąć jak najdalej
do krainy na stole
gdzie nad polem kurz i
nad drogą złote chmury
tańczące.
A w tym złocie zachodzi słońce.

Joanna&Maciołek&Kulmowa

Więźniowie

Zen
Znawca przedmiotu, który nad niczym nie łamie
sobie głowy jest nieszczęśliwy!
Filozof, z którym nikt nie chce się spierać usycha!
Wszyscy ci ludzie to więźniowie w świecie rzeczy.
Kim byłby ogrodnik, gdy zabrakło chwastów?
Co by się stało z ludźmi interesów, gdy zabrakło naiwnych?
Gdzie by się podział tłum, gdyby nie było po co się gromadzić?
Co by się stało z pracą bez niepotrzebnych rzeczy do zrobienia?
Róbcie!
Osiągajcie!
Zarabiajcie!
Przeprowadzajcie zmiany!
Albo umrzecie z rozpaczy.
Czynne życie!
Szkoda słów.

Droga Chuang Tzu, Thomas Merton