fenomen muzyczny

Bezużyteczna zabawa

bezdroże
Mógłbym powiedzieć o sobie, że nigdy nie pracowałem!

Dlaczego? Bo, nie odróżniałem bycia w pracy, od bycia poza nią.
Nie jestem pracoholikiem, ani bezrobotnym, ani zrównoważonym …
To, co zawsze mnie pochłaniało to ZABAWA !
Zabawa, którą obserwuję od wielu lat u syna Ksawerego.
Pochłonięcie wszystkim, co jest związane z TU_i_TERAZ!
Nie ma dziedziny, która by się do tego nie nadawała.
Moim ulubionym przykładem jest główny bohater powieści
Johna Irvinga „Regulamin tłoczni win”.
Dla mnie dziedziną, która wysyła mnie w „Kosmos” jest muzyka!
Nie potrafię stworzyć /oczywiście przesadzam/ spektaklu,
który nie pożądałby muzycznego wsparcia.
Moim ulubionym opisem zapotrzebowania na muzykę jest stwierdzenie
Stevena Pinkera /autora Jak działa umysł/, że muzyka jest
SERNIKIEM DLA UCHA, mającym na celu łaskotanie
OBWODÓW PRZYJEMNOŚCI W MÓZGU,
tak jak wiele niepotrzebnych tłuszczów i olejów.
MUZYKA JEST Z NATURY ZBYTECZNA!!!

The Thing with Feathers,Noah Strycker

Kiedy

dobre chęci
wróciłem po filmie
chciałem natychmiast przypomnieć
sobie moje dzieciństwo i to co mnie budowało
jako człowieka z zasadami i bez wątpliwości.
Szukałem każdego dnia rytmu do Życia Tutaj i Teraz.
Tańczyłem stale w domu i w teatrze/amatorskim/,
ale nie chciałem być tancerzem… Chociaż bez muzyki nie przeżyłbym zbyt długo.
Na szczęście mam takie pokłady muzyczne w sobie, że podejrzewam iż starczą mi na półwiecze ! Ohad Naharin o siedem lat starszy wybija we mnie te same rytmy, które towarzyszyły mi i towarzyszą w rozumieniu siebie, innych, wrogów, przyjaciół,
molestowania politycznego, inercji społecznej, katatonii edukacyjnej i kiedy zostajesz naprawdę Ojcem/Naharin zrobił to 10 lat później ode mnie/
mówisz sobie pięćset…czego… czego… pięćset?

Jestem po …

PRZECHYLENIA
tej samej stronie pory roku…

Wszyscy siedzieli w domu na kupie
Był określony rytuał i trzeba było się podporządkować
Najpierw do kościoła, potem na obiad
Potem nudne programy w TV, albo spacery z rodzicami
W niedzielę było przepytywanie
Poza weekendem był luz
Moi synowie, jak pytali czy mieli trudne dzieciństwo
Bo ojca nie było, odpowiadali
Gdzie tam, ciągle był w domu
Dopiero w weekendy można było odetchnąć
A jednak Sztuka jest najważniejsza!
Przez komunizm przeszliśmy z tyloma artystami
W literaturze, filmie, teatrze, muzyce poważnej i jazzie…
Żeby się wyzwolić, trzeba sobie czegoś odmówić
W zespole muzycznym, w rodzinie i właściwie we WSZYSTKIM…

Wsłuchuję się w Wojciecha Waglewskiego i nie żałuję PRZEDWIOŚNIA!

Daleko od domu

7b41bf87edb57a2611f0abaec9232374
Po obejrzeniu: „Skazany na bluesa”

Dzieci ulicy nigdy nie zaznają przytulności lasu.
Ale są tacy, którzy gwiżdżą na cały ten komfort i
opiekuńczość społeczną. Oni życzą sobie rosnąć możliwie najdalej od mamy!
Gwałtowna burza, wybuch wulkanu, pogorzeliska –
wszystko się nada, byle tylko nie było żadnych DUŻYCH.
Gatunki pionierskie nienawidzą cienia!
Zahamowałby ich parcie wzwyż, a kto wolno rośnie, ten już przepadł.
Przyrosty roczne znany drzew mierzy się w milimetrach,
analogiczne przyrosty pionierów wynoszą czasem więcej niż metr!
Pionierzy sprawiają sobie grubą, chropowatą korę.
Z twardym materiałem przegrywają zęby roślinożerców.
Poza tym tkanka przesycona jest olejami, które nie smakują.
Do takich gatunków należy BRZOZA:
– biały kolor zawdzięcza betulinie
– betulina ma działanie antywirusowe i antybakteryjne
– wytwarza drewno o wiele szybciej i potrafi się rozmnażać
Ale skąd bierze na to energię? Czy potrafi fotosyntezować lepiej od innych?
Tajemnica tkwi w tym, że SPALA SIĘ BEZ RESZTY.
Brzozy pędzą przez życie jak szalone,żyją ponad stan i
doprowadzają się do całkowitego wycieńczenia.

Sekretne życie drzew,Peter Wohlleben

Ryczałt

muzyka-sfer
– Piszecie sobie pioseneczki dla Czerwonych Gitar,
a dla nas nie możecie nic napisać?
– Z kim tam piszecie te przeboje?
– Z Krajewskim…
– Brać się więc do roboty. Macie tydzień.
Związek Socjalistycznej Młodzieży Polskiej/nie koedukacyjny/
łączy dzisiaj młodzież miast i wsi/zależy od wifi/
Związek Socjalistycznej Młodzieży Polskiej/zmęczone powtórzenie/
wspólną drogą, hasłem naszych dni/nie dostarczoną na czas/
Związek Socjalistycznej Młodzieży Polskiej/mam już deja vu/
lepszą pracą wiedzie nas/ale dokąd, dokąd/
Związek Socjalistycznej Młodzieży Polskiej/ze_sem_młodzie_pol/
wspólna walka tworzy lepszy świat/szukam jak pies Netto i pluszaki Biedronki/
Znalazłem się tam jako merytoryczny – nie polityczny pracownik ryczałtowy do spraw piosenki. Pracowałem wówczas w Radzie Naczelnej Zrzeszenia Studentów Polskich,
gdy połączono wszystkie grupy młodzieżowe w Federację Socjalistycznych Związków Młodzieży Polskiej.

Tekściarz,Krzysztof Dzikowski

Kiedy, kiedy

wyjsciowiec
myślę sobie, że nie mogłem nigdy wytrzymać bez gwizdania,
aż po bolące policzki…
I nie wiedziałem dlaczego płyną mi łzy, gdy słucham muzyki.
I nie wiedziałem dlaczego, kiedy słucham Milesa Davisa, Billa Evansa,
czy Coltrane’a, moje unerwienie się rozkłada.
A potem, kiedy, bez ostrzeżenia dostałem na Kulturoznawstwie
porcję Muzyki Klasycznej i wkroczył bezczelnie Folklor,
to pomyślałem, że nikt w podstawówce i liceum nie powiedział mi…
że chaos dźwięków jest aż nadto bliski!!!

W tamtych czasach

zacisniecie-pasa
prohibicji pokazywanie się publicznie w
stanie nietrzeźwym awansowało do rangi
cudownej ekscentryczności lub romantycznego szaleństwa.
Nigdy człowieka podpitego nie nazywano pijakiem.
Można było wsłuchać się w wesołe przezwiska:
podchmielony, zawiany, nabuzowany, zalany, napompowany,
sztywny, ululany, pod gazem.
Horacy również zauważył:
Backhus liber stwierdził jeszcze
że satyrom i faunom
podobni są wieszcze
Odkąd kameny / poezja, muzy/ winem
od rana śmierdziały !

Radość picia,Barbara Holland