filozofia codzienności

Czy

precyzja.jpg
myślisz, że jak zostaniesz filozofem,
będziesz mógł tak samo jeść, pić,
ulegać namiętnościom i nastrojom
jak wtedy gdy nim nie byłeś?

Będziesz musiał przeżyć wiele
bezsennych nocy, opuścić najbliższych
doznawać poniżenia i wzgardy
szyderstw od przechodniów
masz rozwijać ducha
albo bądź materialnym
możesz być filozofem
albo
zwykłym człowiekiem

Epiktet

Pozory czy radość?

wakacje (2).jpg
Kiedy większego znaczenia nabierają drobne przyjemności
szczególną wartość nadaje im świadomość
że nie da się nimi rozkoszować nieskończoną
liczbę razy choć otwarta pozostaje kwestia
kiedy nastąpi ten ostatni raz
chociażby słuchanie śpiewu kosa
wąchanie skoszonej trawy
popijanie łyczkami espresso
zanurzanie rąk w glebie
snucie opowieści

Spokój ducha,Wilhelm Schmid

Ale kiedy

zygzaki1.jpg
Z Kościołem jest ten problem,
że w gruncie rzeczy, mimo bardzo czytelnej
hierarchii, jest to instytucja bez twarzy.
Katolicy to często dobrzy ludzie.
W tym tkwi siła Kościoła, to dzięki nim
ta instytucja jeszcze nie upadła.
Niedawno dałem drobną kwotę kobiecie,
która szperała w śmietniku.
Miała plecak ze Światowych Dni Młodzieży.
Podziękowała i powiedziała:
– Bóg zapłać. Odpowiedziałem, że jestem ateistą. A ona,
– I tak będę się za pana modlić
Instytucja jest podła, ale kiedy pojawia się
żywy człowiek, trudno i o nim źle myśleć.

15 stuleci,Wilhelm Sasnal

Twarde argumenty

Rembrandt1.jpg
„Kritonie, jestem dłużny koguta Asklepiosowi”,
miał według Platona powiedzieć Sokrates wkrótce po tym,
jak wypił czarkę z trucizną. Handlarz skórami Asklepios,
dowiedział się o tym spadku od niewolnika.
Władze Aten były tak tym zaintrygowane, że zabrały kupca na
przesłuchanie. Skazano go na śmierć, gdyż uparcie
wypierał się wszystkiego i nie ujawnił żadnego spisku.
Nikt nie uwierzył garbarzowi, gdy przysięgał, że nigdy
nie rozmawiał z Sokratesem i nie znał żadnych jego twierdzeń,
za jakie skazano go na śmierć. Oskarżyciele Sokratesa nie znali
ich również. W czasie procesu podali jako przykład tylko jedno zdanie
rzekomo jego autorstwa – że słońce jest z ognia a księżyc z ziemi.
Sokrates kpił w replice, że są to dobrze znane poglądy, głoszone przez Anaksagorasa.

Namaluj to,Joseph Heller

Ojciec! No, nie gadaj!

sztukowanie (2)
Ojciec był wielkim optymistą /tak jak ja/
Był bardzo gadatliwym człowiekiem /tak jak ja/
Miał słaby słuch /tak jak ja/
Był bardzo szczęśliwy, gdy mu opowiadano wymyślone historie /tak jak ja/
Mieszkaliśmy w jednej izbie: rodzice, moje dwie siostry i ja /nie tak jak ja/
Ojciec codziennie włączał o szóstej polskie radio /nie tak jak ja/
Na początku nic nie rozumiałem /tak jak ja/
Kiedy ojciec przyjechał do Polski w 1984 zaprowadziłem go do księgarni /nie tak jak ja/
Czuł się jak inteligent. Wtedy Litwa była jeszcze radziecka. Gdy wrócił do domu, wszystkim opowiadał, jak w Polsce wspaniałe się żyje, jaka jest wolność /nie tak jak ja/

20 światów, Klaudia Iwanicka

Skoro… nie ma

parasol przed1
Wszystko można sobie wymyślić i niewykluczone,
że wymyślamy się wspólnie, społecznie.
Wymyślamy wobec reguł, norm, algorytmów.
Normy są sposobem wymyślania naszej rzeczywistości.
Rzeczywistość zatem jest mniejszym lub większym elementem fikcji.
Dlaczego więc nie zmienimy rzeczywistości na lepszą wersję?
Dlaczego nie aktualizuje się jak oprogramowanie?
Jak w takim razie wygląda surowa rzeczywistość?
Nie ma jej? Skoro jej nie ma, to nie ma i czasu.
Czas naturze nie jest potrzebny!

Dowód ontologiczny,Andrzej Ballo

Pozycja wyjściowa

dystans
Poświęcam tekst Magdalenie Białowąs

Szkołę opisywał cynicznie jako system opresji,
w którym kształtuje się jednostki i w którym
trzeba je, dla ich dobra, niewolić, nie stroniąc od manipulacji.
Równocześnie zdawał sobie doskonale sprawę, że w takim
systemie jest miejsce na partnerstwo, współpracę,
ratowanie ofiar edukacji, gdzieś pomiędzy przepisami i zasadami.
Przyjmował pozycję dystansu, która nie wyklucza uwagi ani serdeczności.
Po prostu odejście parę kroków i spojrzenie na
sprawę szerzej, bez użalania się nad sobą ani
przyjmowania samemu sobie przesadnej ważności.

Jacek Dehnel o swoim profesorze