grób

Kołuje nade mną buddyzm

lupa
Najpierw odbyła się kremacja
Żałobnicy długimi pałeczkami
przełożyli kawałki niedopalonych
kości do urny
Odwiedzający grób trzy razy
klaszcze w dłonie
Wita swoich bliskich
i przeprasza za długą nieobecność
Zmarły otrzymuje nowe imię
które pomaga mu w nowym życiu

Zając o bursztynowych oczach,Edmund de Wall

Soyka&Kuyateh

Vincent.jpg
Auvers-sur-Oise
miasteczko w którym ostatnie dni spędził van Gogh
W jego pokoiku przeżyłem coś mistycznego
Pod sufitem okienko
Miejsce na łóżko
Schody, na dole restauracja
Ulica nawet ruchliwa…
Odwiedziłem grób
Pola miejsca które malował
Na cmentarzu wiał wiatr
Zrobiłem kilka zdjęć grobu braci
Cały czas słyszałem jakąś muzykę
Znalazłem miejsce gdzie głos było słychać najmocniej
Dwa blaszane pojemniki do podlewania kwiatów
Stały niedaleko siebie uderzając o cementową podmurówkę…
Na polach na nogach metalowych reprodukcje obrazów Vincenta
Kiedy tu wróciłem już ich nie było…

Napisałem to, słuchając czego szuka Soyka w Kuyateh!!??

Szkicownik słowno-obrazkowy Casa di Stasys

Nadadzą się

lekkość (2).jpg
Jak chciałbym być pochowany?
Ledwie udaje mi się zaplanować najbliższą godzinę,
więc planowanie na dziesiątki lat naprzód to chyba za wiele.
Czasami lepiej wiem, czego nie chcę, niż czego chcę.
Odrzucam formaldehyd, ponieważ jest trucizną-zabija.
Zatrułby mnie żywego, a więc zatrułby moje ciało po śmierci.
Gdyby nie było ludzi potrzebujących mego serca, możecie oddać je krukom,
które szczodrze mnie obdarowały.
Podobałoby mi się trochę piwa i bandżo, gitara, może dwie.
Życzyłbym może sobie pół butelki szkockiej odśpiewania The Maine Stein Song.
Wysłużone buty do biegania z czasów szkoły średniej,
zachowałem, bo zaniosły mnie dalej, niż mogłem marzyć.
Nadadzą się doskonale na ostatnią drogę, niechby w sosnowej skrzyni pod drzewo.

Wieczne życie,Bernd Heinrich

Sprawiedliwie

złota rybka
Cmentarz to świat sprawiedliwości.
Nie ma tu buntu, ani pogromów,
ani wieszających, ani powieszonych.
Nikt nie stara się zagarnąć więcej pieniędzy,
zedrzeć z drugiego ostatniej skóry.
Trzeba się nauczyć żyć jak na cmentarzu.
Kiedy się tego nauczysz, od razu znikną
pokrzywdzeni i niezadowoleni,
bo wszystko będzie jak w życiu,
tyle że pozbawione życia.

Koziołek za dwa grosze,G.K.