handel

Rembrandt kontra Flinck

Govaert_Flinck_Self_Portrait
– Jak to jest możliwe, żeby mój najgłupszy uczeń,
który tak malował guldeny na podłodze, że z daleka
zawsze mogłem poznać, że są nieprawdziwe, miałby malować
w moim stylu i domagać się wyższych cen za swoje imitacje,
ponieważ ludzie sądzą, iż są one lepsze od moich dzieł?
Jak te jego stare malowidła, naśladujące mój styl,
mogą być lepsze od moich?
– U niego powierzchnie są gładkie, barwy przejrzyste, kontury wyraźnie
zaznaczone, detale precyzyjnie wykończone.
– To nie jest mój styl! Ja nie maluję w ten sposób!
– To może powinien pan, jeśli chce pan odzyskać swoją popularność i
otrzymywać takie jak on honoraria.
– A wówczas moje obrazy będą kopiami jego imitacji moich oryginałów !!!

Badania rentgenowskie obrazu Rembrandta wykryły wybrzuszenie na wysokości
wątroby Arystotelesa, co bez wątpienia ma związek z dolegliwościami wewnętrznymi, na które filozof uskarżał się przed śmiercią.

Rembrandt contra Govaert Flinck

Reklamy

Świat w rękach VOC

niewinna.jpg
Kluczem do zrozumienia bogactwa dokonanego
w kraju nie nadającym się do życia, było to,
że każdy żyjący w nim wydawał mniej, niż mógł.
Jego mieszkańcy chodzili ubrani w wełnę i żywili się
rybą i korzeniami, sprzedając najpiękniejsze swoje sukno
Francji, dla siebie kupowali gorsze w Anglii.
Już Defoe zauważył:
… jak coś kupują, to tylko po to, żeby to sprzedać;
jeśli coś sprowadzają, to po to, aby to gdzieś wysłać,
największa część ich handlu polega na tym, że czerpią
towary ze wszystkich stron świata, aby móc zaopatrywać cały świat.

Namaluj to,Joseph Heller

Przewidzenia

przyjażń
Po obejrzeniu POKOTU Agnieszki Holland

Kiedy angielski perfumiarz Eugene Rimmel stworzył w połowie XIX wieku
pierwsze produkowane na masową skale perfumy, wynalazł przy okazji różne
sposoby promowania ich przez zapachowe almanachy.

Wykupił zapachowe reklamy w londyńskich programach teatralnych.
Uznano to, za natarczywe, prostackie i irytujące!
Ich współczesnym odpowiednikiem są aromatyzowane reklamy w czasopismach.
Calvin Trillin twierdził, że sygnatariusze KONSTYTUCJI STANÓW ZJEDNOCZONYCH,
mogli przewidzieć, że wolność słowa w pierwszej poprawce obejmie kiedyś
swoim zasięgiem prawo do nasycania przestrzeni aromatami!

Co wnosi nos,Avery Gilbert

Wróble zimą

wroble
Słoneczko z ruskich bylin/już się na zachód chyli
i pustoszeje targ
Szarlatan na podmostku/sprzedaje lalki z wosku,
krzyczy gorączką warg:
Hej, panowie, paniusie/bracia-siostry w Chrystusie,
Kupcie ode mnie coś:
Mam lalki od miłości/maści od samotności i Polikarpa kość…
Hej, paniusie, panowie/kupcie u mnie cokolwiek /z febry od rana drżę!
Ocet siedmiu złodziei i babiloński kleik, i poudre de pourlimpimpim…
Ale krzyk nie pomaga, wszyscy mówią, że blaga, sztuczki w diabelskim pudle.
Więc ty, Najświętsza Panno,
dopomóż szarlatanom,
by nie pomarli zimą jak wróble.

Ildenfonso GalczYnski

Sztuka zarabiania

wypoczynek.jpg
Przez Gabrowo przejeżdżał cudzoziemiec i zatrzymał się
na rynku, żeby coś kupić na pamiątkę.
– Ile to kosztuje? – pyta turysta.
– Tyle a tyle … – odpowiada sprzedawca.
Kupujący wyjmuje pieniądze, płaci i odchodzi.
Gabrowianin zaskoczony, że dali mu tyle pieniędzy,
jest zły na siebie. Biegnie za odchodzącym.
– Hej, zwróć mi to, coś kupił. Masz tu pieniądze.
– Przecież dałem ci tyle, ile chciałeś.
– Ja i tak nie będę spał całą noc. Nie targowałeś się.
Trzeba się targować, a wtedy za te same pieniądze
mamy większą przyjemność!

Podania z Bułgarii,D.Tomczyk-Baszkiewicz&M.Wiśniewska-Kacprzak

Blisko B-N?

wyniesiony-aniol
Gdybym nie miał Rynku Łazarskiego
to bym nie zrozumiał
Gdybym nie mieszał swojego dzieciństwa z handlem
niewiele bym umiał
Gdybym się nie zaciął literaturą
Kostek by mnie nie dręczył
A on wiel/KI-MA/ły GAŁY_czyńskie Ildenfonsi:
Kto nie widział placu merkurego ten nic nie widział
Ujrzeć plac merkurego i umrzeć…
Gołębie katarynki szopenfeldziarze pająki koniki wróżbici
sprzedawcy pyz gorących gramofonów perkolatorów
fotografowie z tłem z brzozami
nad wodą zdjęcia ślubne w samolocie
założyciele sekt religijnych
głupi jasio skórka panieńska
stoliki z wirującym piórkiem
można wygrać sto cukierków
przegrać życie
uważajcie

Konstanty Ildefons Gałczyński

Smocze wielkości

korekta
Jak mają współpracować handlowo kilkusettysięczne
miasta polskie z kilkudziesięciomilionowymi miastami w Chinach?
Polskie miasta mają jedną setną wielkości chińskich partnerów.
Znam jeden przypadek, kiedy negocjacje przebiegały świetnie,
polscy biznesmeni byli bardzo zadowoleni.
Wszystko wyglądało dobrze do momentu, kiedy Chińczycy zapytali,
czy Polacy będą mogli im dostarczać po sto kontenerów towaru
w jednej dostawie. Okazało się, że tyle nie ma nie tylko ta firma,
ale w ogóle w całej Polsce tyle się nie znajdzie!

Chiny bez makijażu,Marcin Jacoby