historia

Syreny zawyły u CEGLORZA

podsłuch.jpg
Spójrzmy prawdzie w oczy/w nieobecne oczy potrąconego przypadkowo
przechodnia z podniesionym kołnierzem w stężałe/oczy wzniesione ku tablicy z odjazdami dalekobieżnych pociągów/w krótkowzroczne oczy wpatrzone z bliska w gazetowy petit/w oczy pośpiesznie obmywane rankiem/z nieposłusznego snu pośpiesznie ocierane/za dnia z łez nieposłusznych pośpiesznie zakrywane monetami/bo śmierć także jest nieposłuszna zbyt śpiesznie gna w ślepy zaułek oczodołów/więc dajmy z siebie wszystko na własność tym spojrzeniom/stańmy na wysokości oczu jak napis kredą na murze/ odważmy się spojrzeć prawdzie/w te szare oczy których z nas nie spuszcza/które są wszędzie wbite w chodnik pod stopami/wlepione w afisz i utkwione w chmurach/a choćby się pod nami nigdy nie ugięły nogi/to jedno będzie nas umiało rzucić na kolana

Stanisław Barańczak

Reklamy

Ojciec! No, nie gadaj!

sztukowanie (2)
Ojciec był wielkim optymistą /tak jak ja/
Był bardzo gadatliwym człowiekiem /tak jak ja/
Miał słaby słuch /tak jak ja/
Był bardzo szczęśliwy, gdy mu opowiadano wymyślone historie /tak jak ja/
Mieszkaliśmy w jednej izbie: rodzice, moje dwie siostry i ja /nie tak jak ja/
Ojciec codziennie włączał o szóstej polskie radio /nie tak jak ja/
Na początku nic nie rozumiałem /tak jak ja/
Kiedy ojciec przyjechał do Polski w 1984 zaprowadziłem go do księgarni /nie tak jak ja/
Czuł się jak inteligent. Wtedy Litwa była jeszcze radziecka. Gdy wrócił do domu, wszystkim opowiadał, jak w Polsce wspaniałe się żyje, jaka jest wolność /nie tak jak ja/

20 światów, Klaudia Iwanicka

Pożyczka bezzwrotna

baby
Właśnie wówczas, gdy wydają się zajęci tym,
by dokonać przewrotu w sobie samych i w tym,
co ich otacza, by stworzyć coś, czego nigdy jeszcze
nie było, w takich właśnie epokach kryzysu rewolucyjnego
przywołują trwożliwie na pomoc duchy przeszłości,
zapożyczają od nich imiona, hasła bojowe i szaty,
ażeby w tym uświęconym przez wieki przebraniu i
w tym zapożyczonym języku odegrać nowy akt historii świata.

18 brumaire’a Ludwika Bonaparte,Karol Marks

Cysterskie zmiany?

znaki
poświęcam Wągrowczańce Marlenie Rynowieckiej

Płynie sobie Wełna z Nielbą płynie
a co tam wypłynie tego nie ma w WITRYNIE
Wągrowieckie wody powody zawody
nie zniosą godnych Mroza procesów!
Bo dzisiaj bardzo mi brakuje
rózgi co ucisza gadanie
A raczej oczekuję doglądania historii w 150 latach wodnej tradycji
w stylu AQUANETU z wodociągów i kanalizacji!
Właściwie nie ma co gdybać tylko
wskoczyć w kajak, tratwę, optymalnie jest
strój płetwonurka i nie czekać tylko
SSS PPP ŁŁŁ YYY WWW AAA ĆĆĆ

Co wiemy/uczymy?

chirurgia jabłka
Trzeciego maja 1971 roku w Sali Senatorskiej Zamku Królewskiego
sejm Rzeczypospolitej Obojga Narodów uchwalił konstytucję,
zwaną Konstytucją 3 maja. Był to wówczas drugi – po konstytucji
Stanów Zjednoczonych – taki dokument na świecie i zarazem pierwszy w Europie.
…………………………………………………………………..
Konstytucja Włoch została uchwalona w 1947 roku, a Niemiec w dwa lata później.
W 2007 roku po raz pierwszy obchodzono święto Konstytucji 3 maja na Litwie.
Konstytucja ta zniosła podział na Koronę i Litwę, zakazywała zawiązywania konfederacji, zapewniała nobilitację mieszczan, naczelnym organem władzy
ustawodawczej i kontrolnej nad rządem miał być sejm.
…………………………………………………………………..
Reformy Sejmy Czteroletniego wraz z Konstytucją 3 maja nie doczekały się
realizacji z powodu konfederacji targowickiej i interwencji rosyjskiej.

Wielka Historia Polski,Sławomir Leśniewski

Właściwe narzędzie

dystans.jpg
Dziesięcioletni, wybiega na zapuchniętą od snu ulicę.
Słońce czerwca zgrzyta pod stopą, odbite w rozsypanym szkle.
Zamknięty kiosk jak latawiec ciągnie za sobą wstęgę
kolejki. Ludzie milczą, z rzadka podnosząc oczy.
Normalnie o tej porze gazety zawsze już były.
Moneta poci się w garści. Gdy wraca pędem do domu,
dwaj mundurowi przy słupie ogłoszeniowym na rogu
usiłują jakimś narzędziem – najwyraźniej jest to śrubokręt –
wyciąć ze słoniowej skóry cyrkowych afiszy
naklejoną na wierzchu, ręcznie pisaną kartkę.
Poza kręgiem podejrzeń gęstnieje grupka gapiów.
Mundurowi mozolą się, zakłopotani
tępą przypadkowością swojego narzędzia:
nie mieli właściwego na tę okoliczność.

Historia,Stanisław Barańczak

Michel de Montaigne

anatomia
W stosunkach z innymi nie zajmuje go ich cnota.

Nie dba o religie swojego lekarza czy prawnika.
Rzeczy te bowiem nie mają -według niego- wiele wspólnego
z ich obowiązkami, a to one przecież liczą się w kontaktach z nimi.
Przy obiedzie woli człowieka zręcznego niźli mędrca.
Do łóżka chętniej idzie z pięknem niż z dobrem.
W debacie przykłada wagę do bystrości, nawet wtedy, gdy nie łączy się ona ze szlachetnością.
To oczywiste, że bez dowcipu niepodobna wyobrazić sobie poważnej dyskusji teologicznej.

William Shakespeare/Michel de Montaigne,Allan Bloom