holizm

Krągłość Joanny

amsterdam
Tam gdzieś złota okrągłość sera.
Zieleń trawy. Rude tulipany.
Tam ramiona błękitnych polderów
ubijają strop z niebieskiej porcelany.Tam zostało.
Tam jest. Tam nie czeka.
Tam przede mną na zawsze ucieka
to błękitne, to rudozielone, ta wyryta w mojej pamięci
Ziemia która się kręci w inną stronę.
Mówią o mnie Latający Holender.
Ja nie latam. To ląd odbiegły. Ja na brzegu już nigdy nie będę.
Latający jest zbyt. Zbyt odległy. To on błędny. On obłąkany.
On mnie wodzi przez oceany. Jawi mi się po nocach nieraz
i wyrzuca na sypkie mielizny.
Wtedy ktoś z mej załogi umiera od widoku ojczyzny.
To przekleństwo. To zmora nocy.
To przeszłości śmiertelny dotyk.
Strzeżcie się swoich ziem wracających.
Nie ufajcie Holandiom lotnym. Im prawdziwsze — tym bardziej obłudne.
Jeśli całe — nie ujdą cało. Gdzie zbyt złote — zbyt zielone — zbyt rude
tam nic nie ma… nic… nic nie zostało.
Tam o świcie stopnieje wszystko przed ostatnim odpływem mroku
i oddali się wasz dom i dzieciństwo — wasz przeklęty wasz wieczny niepokój.

Joanna Kulmowa

Reklamy

Wykład

Wykład

Adam Savage potwierdza moje mocne przekonanie,
że należy stale przybliżać postacie odkrywców,
by uświadomić jak dalece zbliżamy się do nich,
kiedy odważamy się zadać pytania o to, co
z pozoru jest prawie oczywiste, ale tkwi w tym coś,
co prowokuje następne pytanie.

Przyszłość wyrastająca na Bali

GreenSchool_uxga

Przez ile lat ludzie giąć będą kark,
Nie wiedząc, że niebo jest tuż?
Przez ile łez, ile bólu i skarg,
Przejść trzeba i przeszło się już?
Jak blisko śmierć musi przejść obok nas,
By człowiek zrozumiał swój los?

Odpowie ci wiatr wiejący przez świat,
Odpowie ci bracie tylko wiatr.
Odpowie ci wiatr wiejący przez świat,
I ty swą odpowiedź rzuć na wiatr.

Bob Dylan