horyzont policzalnego

Głodem się nie da

wielu.jpg
Marlboro, Dunhille, Pal Malle, Camele
podawali nam przez płot.
Rolnicy przywozili żywe świnie,
które myśmy szlachtowali na miejscu.
Piekarz dowoził żukami chleb.
Wozy ziemniaków, pomidorów.
Ludzie przywozili z domu lodówki,
żebyśmy mieli gdzie trzymać.
Dyrektor stoczni Klemens Gniech
wydał polecenie, by wszystkie
kucharki i kucharze stawili się
na swoje wydziały stoczni i
gotowali dla nas. Kazał wszystkie zapasy wydać!

NIE MYŚLELIŚMY ŻE BĘDZIEMY WYWRACAĆ KOMUNIZM
Jerzy Borowczak – strajkujący w Stoczni Gdańskiej w sierpniu 1980.

SARTRE_astycznie

chwilowe zawieszenie
Jean Cocteau irytował się:
Paryż – miasto, które przez cały czas mówi tylko o sobie!
A czyż Europa robi co innego?
A ten supereuropejski potwór, Ameryka Północna?
Ile słów: wolnośćrównośćbraterstwomiłośćhonorojczyzna i co jeszcze?
To wszystko nie przeszkadza bynajmniej w wygłaszaniu:
ŚMIERDZĄCY CZARNUCH/ PARSZYWY ŻYD/ BRUDNY ARABSKI SZCZUR.

posłowie do Wyklętego ludu Ziemi Frantza Fanona

Nasze Kraj_owanie

kociara
bo to nie jest bajeczka dla grzecznych dzieci
to nie jest radosna opowiastka na dobranoc
to nie są TROSKLIWE MISIE
to przerażająca mrożąca krew w żyłach
książka o SZKOLE dla POTWORÓW
którzy boją się WILKA z Czerwonego Kapturka
niech prędko sięgną po MUMINKI i
zasypiają przy włączonym świetle !!!

bo zbliża się Malina Prześluga ….

Wzór do … wszelkich debat

pożywne myśli.jpg
Wydawało mi się, KOLBASTI ma coś wspólnego
z wywijaniem ramionami( „kol” to po turecku ramię).
Tylko, że to skrót od wyrażenia: inwazja policyjnych oficerów
KOLBASTI może łączyć w sobie:
– podrygiwanie wyłowionych przez rybaków hamsi, czyli sardeli
– ruch bezrobotnych sarapci  (pijaczków)
– podejrzewa się, że taniec wymyślił okoliczny wariat, tańczący na weselu
– z wesela spotykających się o randze ojców chrzestnych mafii,
którzy muszą zatańczyć, bo tradycja weselna nakazuje prosić najważniejszych!
W trakcie pląsania panowie czynili wzajemnie uniki, by w końcu się pogodzić.

Półprzewodnik obyczajowy,A.Bromberek&A.Wielgołaska

Zakochanie

rozwiew.jpg
Żyję w czasach, które uwielbiają numery
W epoce, która kocha się w liczbach
Od dzieciństwa miałem swój numer aktu chrztu
Mieszkałem w domu oznaczonym numerem
Kiedy rosłem zmieniały się numery moich butów
Nawet majtki oznaczone były liczbą
Miałem swoją wysokość zaznaczoną na futrynie
Miałem numer piłkarskiej legitymacji
Numer świadectwa maturalnego
Numer rękawic i kapelusza
Ale wszystkie te numery dawali mi inni
Ja sam dla siebie nie miałem numeru
Lubiłem dwójkę, ósemkę i czwórkę
Wiedziałem że wystarczy uwierzyć w dwójkę i ósemkę
A gdzie tylko zamieszkałem zawsze
Znajdowała się jedna z tych cyfr…

Kim jestem,Bohumil Hrabal

Biznes niezrozumienia

oczywistosc
Powstające po śmierci legendy kompletnie mijają się
z ich najważniejszym przekazem i koncentrują się
na sprawach drugorzędnych.
Tycho de Brahe znają wszyscy z historii jego pęcherza.
„Teoria uczuć moralnych” Smitha jest ważniejsza niż „Bogactwo narodów”.
Bo „głębszy sens ujawnia się w rzeczach przerażających i chaotycznych”
twierdzi Carl G.Jung.
Gospodarka więcej nam mówi, gdy ukazują się
jej słabości. Lepiej ją poznajemy,
gdy jest słaba i pokorna niż gdy rozpiera ją duma i gardzi
wszystkim oprócz siebie.
Bo jak śpiewają U2 :
NIGDY NIE MASZ DOSYĆ TEGO, CZEGO WCALE NIE POTRZEBUJESZ.

Ekonomia dobra i zła,T.Sedlacek

Wszystko jest tak, jak być powinno

tak jest.jpg
Duża kałuża co roku powstaje na jednej z leśnych dróg.
Napełnia ją woda z rowu oddzielającego lasy chłopskie od państwowych.
Ten z kolei napełniany jest przez spływające z góry strumyki.
W zielonkawej kałuży leniwie pływają traszki górskie.
Samice tak bardzo różnią się od samców, że niewtajemniczony
mógłby pomyśleć o dwóch gatunkach płazów.
Panie są ciemnooliwkowe, bardziej obłe, kojarzą się
z kobiecymi krągłościami sztuki prawosławnej.
Natomiast górna krawędź ogona samców ze śladami
godowego fałdu grzbietowego ma w sobie, geometryczną
zuchwałość zachodnioeuropejskiego gotyku

Pająki Pana Roberta,Robert Pucek