humanitaryzm

Wszyscy do ula

Achilles.jpg
Obozy dla uchodźców działają na warriors jak magnes.
Armie i oddziały zbrojne, które są bliskie przegranej,
wycofują się strategicznie do obozów, aby uniknąć porażki.
W obozie dla uchodźców mogą spokojnie przegrupować się ,
brać zakładników cywilnych i posługiwać się nimi
jako żywymi tarczami oraz wzmacniać swoje szeregi.
Bogate międzynarodowe organizacje humanitarne dbają o to,
aby zarówno samym członkom zbiegłych oddziałów,
jak i ich rodzinom i zwolennikom zapewnić żywność, wodę pitną,
opiekę lekarską, dach nad głową oraz oświatę i ogólny dobrostan.
Bojownicy nie wydają na to wszystko ani grosza, a w razie potrzeby
do obozów dostarcza się zapasy, ściągając je z odległości tysięcy kilometrów.
– Nie potrzebujemy was! – krzyczeli Bośniacy do międzynarodowych humanitarystów
w obecności dziennikarzy.
– Potrzebujemy broni, aby móc się bronić! Wasza żywność i leki pomagają
nam jedynie umierać w dobrym zdrowiu.
Sami pracownicy międzynarodowych organizacji określali swoją pracę
w obozach jako „rozdawanie kanapek przy bramie z Auschwitz”.

Karawana kryzysu,Linda Polman

 

Reklamy

Mur nie_Berliński

polowanie-2
Nieważne jaką formę przyjmuje zapłata.
Bez niej nie można dotrzeć do terenów ogarniętych wojną.
Pracownicy organizacji humanitarnych nie mają co marzyć
o dostępie do takich miejsc, jeśli się nie wykupią.
/Prezydent Liberii żądał 15 procent wartości pomocy humanitarnej
wypłacanej w gotówce; w Somalii gubernatorzy wojskowi brali 80 procent
wartości dostarczanych towarów; w Afganistanie Południowym organizacje
pomocowe jedną trzecią żywności przekazali talibom/.
PRZESTRZENIE HUMANITARNE w miejscach ogarniętych wojną to
WOLNY RYNEK, gdzie każdy może ustawić swój kramik z pomocą,
jeśli tylko uda mu się porozumieć z władzami danego terytorium
co do warunków. Uścisk ręki z walczącymi stronami nosi nazwę
SHAKING HANDS WITH THE DEVIL.

Karawana Kryzysu,Linda Polman

Supermarket

malarskosc
Usiłowałem sobie wyobrazić, jak wyczerpany uchodźca
wchodzi chwiejnym krokiem do Gomy i myśli:
Pójdę sobie na śniadanie do CARE.
Potem zjem lunch w WORLDD VISION.
Następnie wpadnę do CZERWONEGO KRZYŻA po trochę leków.
Potem udam się do UNHRC po plastikową płachtę.
Inwentaryzacja w 1995 roku przeprowadzona w obozach
dla uchodźców powstałych w Gomie wykazała:
– 2324 bary
– 450 restauracji
– 590 sklepów
– 60 zakładów fryzjerskich
– 30 krawców
– 25 sklepów mięsnych
– 5 kuźni
– 4 studia fotograficzne
– 3 kina
– 2 hotele
– 1 rzeźnię

Za kulisami przemysłu pomocy humanitarnej,Linda Polman