improwizacja

Nie ma jeszcze pozwolenia na broń?

objawienie.jpg
Rosja to kraj kolizyjny. Ludzie bez powodu potrącają cię
na chodnikach, kierowcy parkują na zebrach, a liczba ofiar
wypadków drogowych jest trzy razy wyższa niż liczba strat armii

w wojnie afgańskiej. Rosjanie nie szanują cudzej przestrzeni.
Człowiek spotyka znajomego i pośrodku strumienia spieszących
zaczyna pogawędkę, Mistrzami są kierowcy. Lubią parkować na
torach tramwajowych. Naliczyłem 32 tramwaje czekające godzinę
bo ktoś zastawił drogę.
Pozostawienie na zebrze auta kosztowało pięć lat temu
3 tys. rubli/ok. 300 zł/Nic to nie zmieniło.
Kiedy szef drogówki z Uralu zaparkował na zebrze
i dziennikarz próbował zrobić zdjęcie dzierżymordy
dały mu w twarz i rozbili aparat.

Pistolet wychowa?,Wacław Radziwinowicz

Złapałem

oświetlenie (2)
Żyjący mogą mieć jedynie

prowizoryczny ogląd swojego życia
Perspektywa zniekształca samą czynność rysowania …
Opis utrwala przeszłość i stwarza MASĘ GRAWITACYJNĄ,
która wcześniej nie istniała…
A CIEMNA MATERIA –
wszystko to, czego się nie wypowiada – SZUMI W TLE!

John Updike, Self- Consciousness

Ćwiczenie z tożsamości

rozlana.jpg
Jestem taki mały, że się nie nazywam
Nie mam imienia
Zresztą nikt mnie o to nigdy
przedtem nie pytał
I przychodzisz ty, o którym tyle słyszałem
Którego tak bardzo pragnąłem zobaczyć
I pytasz jak się nazywam
Czy sądzisz że, sprawiłoby ci to wiele trudu
gdybyś mi wymyślił imię
Które byłoby tylko moje i niczyje więcej?

Tove Jansson

Wydry i Addy

wydra
Podglądał je na Szetlandach.
Miał nawet oswojoną wydrę, z którą nurkował.
Potem ratował wydry w Holandii.
Kiedy zamarzały kanały jeździł po nich na łyżwach
i liczył wydry. Kiedy wydry wyginęły Addy i jego fundacja
zaczęła się domagać reintrodukcji.
W kanałach płynęła zatruta woda z Renu.
Ostatnie bagna osuszono i zamieniono na pastwiska,
a kraj został pocięty autostradami.
Fundacja Ochrony Wydr postanowiła to zmienić.
Miejsca gdzie od wieków wydobywano torf,
olbrzymim nakładem kosztów zaczęto zmieniać na bagna.
Ale do dziś w parku Aqualutra wydry zajadają ryby morskie
złowione na dalekich wodach Atlantyku.
W Polsce na szczęście mamy całą masę wydr.

Kuna za kaloryferem,A.Wajrak&N.S.Fernandez

Idą matury

zahamowany
– No widzisz, ni to, ni owo, trzydzieści siedem i dwie.
Żebyś miał trzydzieści osiem, sprawa byłaby jasna.
Ja cię zwolnic nie mogę. Jak chcesz, to zostań na własne ryzyko.
Jeśli na obchodzie doktor uzna cię za chorego, to zwolni,
a nie uzna – to odmowa pójścia i karcer.
Już lepiej do roboty.
Nic nie odpowiedział,
nawet głową nie kiwnął,
nacisnął czapkę i wyszedł.
Bo to kiedy syty głodnego zrozumie?

Jeden dzień Iwana Denisowicza,Aleksander Sołżenicyn