interdyscyplinarność

Zespół Cotarda

wyjście z domu.jpg
inaczej nazywany ZESPOŁEM CHODZĄCEGO KORPUSU!
Chory czuje, że jego ciało gnije, że toczą je robaki.
Zaniedbany, wychudzony, snuje się, przytrzymując ścian.
W 1990 roku pewien Szkot miał wypadek motocyklowy,
z doznaniem uszkodzenia mózgu. Kiedy został zabrany do
Edynburskiego szpitala, motocyklista oświadczył, że zmarł i trafił do piekła!
Zdaniem badaczy obsesja na punkcie własnej śmiertelności, może prowadzić do tego typu zaburzeń. Ciężko z tego zaburzenia wyjść.
Chory gotowy jest udowodnić innym, że nie żyje!/
To prowadzi do prób samobójczych, albo zagłodzenia się na śmierć/.

„Dziki Gon” należy do dziesiątki najlepiej sprzedającej się gry na świecie!
Stworzona przez Kicińskiego i Iwińskiego spółka wyceniana jest wyżej niż większość
państwowych koncernów energetycznych!

Prawdziwa historia Zombie,Adam Węgłowski

Reklamy

Trudno konkurować z …

wybor
Poświęcam ten wpis koneserowi nie TEATRU, nie FILMU,

ale REKLAMY i PRODUKCJI – Markowi Kondratowi

Zgadnijcie, kto jest wrogiem lasów,
podłym ojcem niechcianych dzieci,
przyczyną blokowania rzeki butwiejącym drewnem,
jałowienia nie uprawianej, erodującej po powodziach gleby
Któż to, któż, zgadnijcie, jest tym nienasyconym niszczycielem
najpierw drwala z pokiereszowanymi palcami,
potem niewolnika ręcznego tartaku, o wysuszonych, spękanych dłoniach,
przy których część palców jest tylko wspomnieniem
Cóż to za żarłok nigdy nie ma dość świeżego drewna?
Największym wrogiem jest wytwórnia papieru. Dla drwali drewna w lesie zawsze wystarczy, ale nie wystarczy go na produkcję ilości papieru, o jakiej zdaje się marzyć spółka . I gdy zabrakło wielkich kłód do spławiania, bo nic tam już nie rosło spółka przeniosła się z interesem dalej, z biegiem rzeki. Co pozostało?
Poharatany brzeg rzeki i budynki: tartak, w którym ktoś wytłukł wszystkie szyby, hotelik dla prostytutek z tancbudą na dole, pokojem do gry w bingo na pieniądze, z okna którego roztaczał się widok na krnąbrną rzekę; parę typowych domów mieszkalnych z grubych bali i kościół — katolicki, bo służył kanadyjskim Francuzom, bo nigdy nie mógł konkurować pod względem popularności z domem publicznym, tancbudą, a nawet z grą w bingo.

Regulamin tłoczni win,John Irving

Michel de Montaigne

anatomia
W stosunkach z innymi nie zajmuje go ich cnota.

Nie dba o religie swojego lekarza czy prawnika.
Rzeczy te bowiem nie mają -według niego- wiele wspólnego
z ich obowiązkami, a to one przecież liczą się w kontaktach z nimi.
Przy obiedzie woli człowieka zręcznego niźli mędrca.
Do łóżka chętniej idzie z pięknem niż z dobrem.
W debacie przykłada wagę do bystrości, nawet wtedy, gdy nie łączy się ona ze szlachetnością.
To oczywiste, że bez dowcipu niepodobna wyobrazić sobie poważnej dyskusji teologicznej.

William Shakespeare/Michel de Montaigne,Allan Bloom

Mijamy się

dla Idy
z Ryszardem na ulicach Poznania,
w pociągach, samolotach, skrzyżowaniach
Zbijałem mu blejtramy w korytarzu, w domu
absolutorium w pogniecionym krawacie
/nie obiecałem, że nie powiem/
terminarz napakowany do Koniecznej Chwili
i jeszcze zaproszenia na ślub, które zrobił
na zaśmieconym biurku i w świetle okna
wieloletnie niemytego /jak miło, że je nie wysłałem/
W zasadzie nic o sobie nie wiemy
może tylko coś drga, gdy coś powiem
a on już ma kreskę albo nitkę, żyłkę, szprychę…
Wernisaż w BWA porównuję z plakatami pod którymi oblizywałem się /bez forsy/
w holu biblioteki stolicznej na Dobrej 56 /jakie piękne przypomnienie „56”/
Plakat polski jest w cenie, kto chce ten o tym dobrze wie albo udaje
Jednak najważniejsze dla mnie, to poznanie osobiste Janusza Kapusty
Kiedy na spotkaniach mówi: Urodziłem się we wsi Zalesie, gdzie mieszkało 100 osób.
Szkołę Podstawową skończyłem nad Nerem, tam mieszkało jakieś 1500.
Liceum plastyczne skończyłem w Poznaniu – miało wówczas ponad 400 tysięcy.
Studia – wydział Architektury i przez chwilę Historia Filozofii na
Akademii Teologii Katolickiej – to już Warszawa, przeszło 1,5 miliona.
W 1981 roku jestem w Nowym Jorku, które ma 8 milionów, albo 17 z przyległościami.
Gdyby Kapustę dalej śledzić, to jest jak najbardziej w Polsce
i nawet się pofatygował do MDK na Poznańskiej Cytadeli!!!

Doskonale płynny

balans
Nie wszystko da się kupić za pieniądze!

„Halo! właśnie straciłem płynność finansową i
nie mogę zapłacić waszego rachunku. Ale w zamian
możecie skorzystać z moich usług!/Zakład Pogrzebowy/”.
Każda firma potrzebuje pieniędzy, żeby płacić rachunki,
wypłacać pensje, opłacać prąd, telefony, internet itd.
Kiedy zaczyna brakować pieniędzy ekonomiści mówią,
że firma traci płynność finansową!
Można kupić za pieniądze wszystko,
co jest na sprzedaż,w dowolnym czasie.
Łatwo jest coś kupić, o wiele trudniej sprzedać.
Nie wystarczy znaleźć kogoś, kto zechce kupić.
Trzeba z nim jeszcze negocjować cenę.
Przy istnieniu internetowej sprzedaży, to jest oczywiste!
Czyżby???????????????????????????????????????????????????

Ekonomia,to,o czym dorośli ci nie mówią,Boguś Janiszewski&Max Skorwider

Wyprowadzając psa

patrzę
Jest taki pan w Parku Kasprowicza, gdy do niego
podbiega szczeniak, a on zaczyna swoje ćwiczenia
na otwartej siłowni, to ma nadzieję, że jak bliżej
podbiegnie Czarek , to dostanie w łeb … i może się czegoś nauczy!
Spotykam tego Pana odkąd ow_CZAREK jest przeze mnie wyprowadzany.
A niech tam, sam różni dziwacy, tylko dlaczego tak szczują i tak szczekają!
Mam wspaniałe doświadczenia, ze spotkań z psami!
I oczywiście z ich właściciel(k)ami!
To jest, festyn radości czworonożnego i dwunożnego.
Tylko, że na naszej Arenie jest Municypalna, która
goni szczeniaki bez obroży, i kierowców kasuje,za to że
przyjechali na koncert/bez możliwości zaparkowania/.
Jednak akacja kwitnie, topole się sypią, tamaryszek nie
wie, że uratował Izydę w przechowaniu Ozyrysa!
A ja, kieruję się zapachem, tak jak mój pies Czarek,
bo znajdźcie mi takie fiolety akacjowe, jak na pierwszych
stu metrach podziwiam, pędząc na spotkanie 50 ras psów!!!

Fuga w kabriolecie

komponowanie
Pewnego popołudnia, dwaj panowie
wsiedli do kabrioletu i …
wyruszyli na Champs-Élysées.
Delacroix wypytywał Chopina szczegółowo o teorię muzyki:
A on wyjaśniał mu, na czym polega harmonia i kontrapunkt.
Tłumaczył dlaczego fuga jest czystą logiką muzyki.
Twierdził, że ten, kto opanował fugę, poznał elementy
wszystkich przyczyn i następstw w muzyce.
Wypiwszy coś przy Etoile, pojechali z powrotem na Square d’Orleans.

Chopin, Adam Zamoyski