interesy

Energetyczna półka

energetycznie
Dokładność pół milimetra.
Pięćdziesiąt sześć ton granitu.
Cztery granitowe wyważone bloki, oparte o siebie.
Żadnych podpór, wylewek i kotew.
Statyka konstrukcji.
Budowali kamieniarze ze Strzegomia.
Na jednej trzeciej wysokości granitowa półka.
Tutaj kumuluje się pozytywna energia z głębi Ziemi i Kosmosu.

Gudzowaty, Jacek Prześluga

Przychodnia

Apple
Tekst mi się nasunął po odsłuchaniu „Dość kato-lipy!” Ks. Jan Kaczkowskiego

Prawdziwa trudność, jeśli chodzi o grupę ludzi,
w której obraca się Twój pacjent, polega na tym,
że jest ona jedynie chrześcijańska.
W naszym interesie leży, aby ludzi, którzy stają się
chrześcijanami, o ile w ogóle nimi się stają, utrzymywać
w takim stanie ducha, który ja nazywam C H R Z E Ś C I J A Ń S T W O.
Wiesz, o co chodzi, chrześcijaństwo i kryzys, chrześcijaństwo i nowy ład,
chrześcijaństwo i leczenie wiarą, chrześcijaństwo i parapsychologia,
chrześcijaństwo i wegetarianizm…
Postaraj się zastąpić samą wiarę jakimś modnym kierunkiem o
chrześcijańskim zabarwieniu, wykorzystuj ich pogardę dla rzeczy starych.
Ta pogarda to niewyczerpane źródło herezji, szalonych zamysłów.
Ludzie by poszerzyć swoją wiedzę o rzeczywistości, muszą doświadczać zmiany!

Listy do starego diabła,C.S.Lewis

Doskonale płynny

balans
Nie wszystko da się kupić za pieniądze!

„Halo! właśnie straciłem płynność finansową i
nie mogę zapłacić waszego rachunku. Ale w zamian
możecie skorzystać z moich usług!/Zakład Pogrzebowy/”.
Każda firma potrzebuje pieniędzy, żeby płacić rachunki,
wypłacać pensje, opłacać prąd, telefony, internet itd.
Kiedy zaczyna brakować pieniędzy ekonomiści mówią,
że firma traci płynność finansową!
Można kupić za pieniądze wszystko,
co jest na sprzedaż,w dowolnym czasie.
Łatwo jest coś kupić, o wiele trudniej sprzedać.
Nie wystarczy znaleźć kogoś, kto zechce kupić.
Trzeba z nim jeszcze negocjować cenę.
Przy istnieniu internetowej sprzedaży, to jest oczywiste!
Czyżby???????????????????????????????????????????????????

Ekonomia,to,o czym dorośli ci nie mówią,Boguś Janiszewski&Max Skorwider

Banknot jednodniowy

Haiti
Uwielbiam Grand Hotel Oloffson w Port-au-Prince na Haiti.
Każdy by go uwielbiał. Przebywałem tam z żoną
w tak zwanej Chacie Jamesa Jonesa, którą zbudowano
jako salę operacyjną w czasach, gdy hotel był kwaterą
główną piechoty morskiej Stanów Zjednoczonych, które
okupowały Haiti w latach 1915-34, żeby
chronić amerykańskie interesy.
Dolar haitański wart jest tyle co amerykański,
a prawdziwe amerykańskie dolary są tutaj
w powszechnym obiegu. Na Haiti nie mają pomysłu
na wycofanie zużytych banknotów. Ludzie traktują więc
ze śmiertelną powagą banknot równie bezwartościowy co
bibułka do skręta, który na dodatek skurczył się
do wymiarów znaczka pocztowego. Tutaj to normalne.
Znalazłem taki banknot w moim portfelu i natychmiast
odesłałem właścicielom Oloffsona,
prosząc by wpuścili go w jego naturalne środowisko.
W Nowym Jorku z pewnością nie przeżyłby nawet dnia!

Rysio Snajper,Kurt Vonnegut