jazz

Bez Coltrane’a

zarezerwowane
Dla Dionizego Piątkowskiego

nie ma mojego odczuwania muzyki, bezpieczeństwa jazzowania,
zawierzenia improwizacji i nieustannym wędrówkom
ku granicom, które wyznaczali najodważniejsi.
Tekst Julie Andrews My Favorite Things zaczynał
i kończył wiele moim etapów życia. Przez naście lat istniała dla mnie
tylko wersja grana przez Johna Coltrane’a. Potem nagle pojawił się
Al Jarreau razem z nieodłącznym dla mnie rytmem Take Five.
Kiedy zaśpiewał My Favorite Things już nie musiałem przekonywać
siebie, że początek dnia to:
Krople deszczu na różach i wąsy kociąt
Jasne miedziane czajniki i ciepłe wełniane rękawiczki
Paczki zapakowane w brązowy papier przewiązane sznurkiem …

tak na marginesie:
Mogę jeszcze dodać, że mając dwadzieścia parę lat,
buńczucznie twierdziłem, że jeśli moje życie nie będzie miało
rytmu „My Favorite Things” Johna Coltrane’a, to nie warto dalej żyć!

Kiedy, kiedy

wyjsciowiec
myślę sobie, że nie mogłem nigdy wytrzymać bez gwizdania,
aż po bolące policzki…
I nie wiedziałem dlaczego płyną mi łzy, gdy słucham muzyki.
I nie wiedziałem dlaczego, kiedy słucham Milesa Davisa, Billa Evansa,
czy Coltrane’a, moje unerwienie się rozkłada.
A potem, kiedy, bez ostrzeżenia dostałem na Kulturoznawstwie
porcję Muzyki Klasycznej i wkroczył bezczelnie Folklor,
to pomyślałem, że nikt w podstawówce i liceum nie powiedział mi…
że chaos dźwięków jest aż nadto bliski!!!

Rozkręcanie

apokalipsa.jpg
Jeśli ktoś jest niewidomy i doskonały
to dla mnie bez końca jest Rahsaan Roland Kirk.
Bez niego nie miałbym najpiękniejszej sceny
kochanków na hulajnogach w rytmie.
Uczę się od niego bez przerwy i
za każdym razem myślę, że ON wyznacza pułap
możliwości muzyki niewidomych!
Ale to jest bez sensu, kiedy pomyśli się
o dźwięku, który jest w NAS.
Bo nie musisz widzieć kiedy słyszysz!

Niemal herbatka jazzowa

Monk
Horowitz lubił pianistów jazzowych,
z których kilku poziomem technicznym
niemal spełniało jego wygórowane wymagania.
Czasem zakradał się na koncerty Arta Tatuma.
Był pod wrażeniem techniki pianisty i naturalnego stylu gry.
Nie mógł zrozumieć, jak Tatum zagrał to, co zagrał, w Tea for Two.
Horowitz zapytał Tatuma, jak długo uczył się tego utworu.
Tatum odparł: Improwizowałem na poczekaniu!
Po powrocie Horowitz opracował aranżację Tea for Two.

Horowitz_Życie i muzyka,Harold C.Schonberg

m_ILES d_AVIS standard

Urszula Dudziak
Freiburg/1990/Walk Away
Zawodowe nagłośnienie i profesjonalne światła.
Wszystko brzmi fantastycznie.
Światła oświetlają nas, a nie oślepiają. Serce rośnie.
Zaczęliśmy nasz koncert. Byliśmy w szoku.
Dźwięk był na pół gwizdka, światła stały się szarobure, odsłuchy wyłączone.

Przy stole dźwiękowym siedziała ekipa Milesa.
Zespół otwierający nie może za dobrze brzmieć, szczególnie kiedy dobrze gra.
A najlepiej, żeby go było słabo słychać i ledwo widać.

Wyśpiewam wam wszystko,Urszula Dudziak