jutro

Półsen ostatni

CV
Patrzy przez okno dzień chory, trupio nabrzękły i siny.
Po korytarzu szpitalnym wolno przechodzą godziny.

Szaro. I cicho. I pusto. Nie ma radości ni smutku.
Chmury się snują po niebie, jak chorzy w ciasnym ogródku.

Palce, jak martwe pająki, nad czymś się trudzą, mozolą.
W szklanym wazonie powiędły kwiaty pachnące karbolem.

Myśli, jak muchy jesienne, łażą, czepiają się sprzętów,
po raz ostatni skrzydłami biją o okna zamknięte.

Ktoś się zaczaił pod drzwiami. Ktoś podsłuchuje i czeka.
Cicho, na palcach podchodzą – śmierć, zakonnica i lekarz

Władysław Broniewski

Reklamy

Stuk puk

poszukiwanyJoannie&Agnieszce/Melchiorowi&Marcinowi/Ksaweremu Wiktorowi

Wędrowałem z tatą i się zmęczyłem
Wiesz co? -zaproponował
Wejdź do mojego kuferka
Schował mnie i poszliśmy dalej
Niesiony przez tatę kołysałem się tam i z powrotem
Siedziałem w ciemności myśląc o tym i owym
Skąd się wzięły gwiazdy?
Rozkład jazdy – pytał
Nie rozumiem powiedz jeszcze raz
Krajobraz?
To bez znaczenia
Bez patrzenia?
Umówiliśmy się że jak trzy razy zastukam w kuferek
To będzie znaczyć
BEZ ZNACZENIA!
Zastukałem w kuferek trzy razy
I chyba zasnąłem…

Tata,Toon Tellegen

Test pisemny

kolobrotyDyktatura jest jak dyktando
Jakiś pan mówi co należy robić i wszyscy to robią
Ten pan który dyktuje ma władzę
Jest właścicielem wszystkiego bo wszystko zagarnął
On cały dzień rozkazuje: dyktuje prawa rozdaje nagrody wymierza kary
Lubi uroczyste otwarcia domów kanałów mostów
Lubi rzeczy duże jak największe ogromne
Dyktator jest najdzielniejszy najmądrzejszy najlepszy
Bywa hojny dla swoich zwolenników i obdarowuje ich rzeczami
które wcale do niego nie należą
Dyktator jest prawem i jest też sprawiedliwością
Chce rządzić w armii i w szkołach także w fabrykach biurach i na polach
Jest bardzo dumny ze swojego kraju bo kraj należy do niego
Wszyscy pracują produkują ale także myślą
Zdają sobie sprawę że rzeczywistość jest bardzo niesprawiedliwa
dla wszystkich i bardzo okrutna dla niektórych
Najgorsze jest to że dyktatury niemal zawsze trwają wiele lat
bo przecież dyktator jest właścicielem pieniędzy broni ziemi
Kiedy tylko kończy się dyktatura zaczyna się wolność

Oto jest dyktatura/oryginalna seria nosiła nazwę „Libros para Manana”
ukazywała się w latach 1977-8 w nakładem barcelońskiego wydawnictwa La Gaya Ciencia.
Jeśli dziś czyta się ją bez specjalnego zdziwienia, to dowód na to, że JUTRO
nie stało się jeszcze dniem DZISIEJSZYM

Teatralizacja TERAZ

szkolenie.jpg
Królowa z „Alicji…” Lewisa Carolla mówi do Alicji:
„Istnieje zasada:
Dżem Jutro, Dżem wczoraj, ale żadnego Dżemu dziś!
/Ale sobie wymyślili! Mam to w nosie/
Bo wszystkie zabiegi wychowawcze mają na celu
jakieś „jutro”,czyli ukształtowany członek społeczeństwa.
/A jakie to jest społeczeństwo? Kupy po psach? Pretensje do nauczycieli?/
Zero zasad?/ Wizje zza Oceanu?/Młyn niedouczonych i zaciążonych?
A i tak dorośli wychowują dziecko ku przyszłości,
za pomocą wiedzy gotowej, pochodzącej z wczoraj.
Obcość dziecka względem świata dorosłych
wymusza na dziecku nieustanny proces teatralizacji.
To jest migotliwe, niemożliwe i działa jak
PSP,Tablet,podłączenie do NETu.

Dramaturgia crash testu,Joanna Jopek

Magna Charta Libertatum

poskromniony
Daliśmy zbyt wiele jedzenia lub niewłaściwe – zwymiotowało.
Daliśmy niestrawną wiadomość – nie zrozumiało,
bezwartościową radę – nie posłuchało.
Szczęście to dla ludzkości, że nie możemy zmusić dzieci,
by ulegały wpływom wychowawczym i dydaktycznym zamachom
na ich zdrowy rozum i zdrową ludzką wolę.
Pierwszym niespornym jest prawo dziecka do wypowiadania
swych myśli, czynnego udziału w naszych o nim rozważaniach.
Może jest ich więcej, ja odszukałem trzy zasadnicze:
Prawo dziecka do śmierci.
Prawo dziecka do dnia dzisiejszego.
Prawo dziecka, by było tym, czym jest.
W obawie, by śmierć nie wydarła dziecka,
wydzieramy dziecko życiu, nie chcąc, by umarło, nie pozwalamy żyć.
Dla jutra lekceważy się to, co je dziś cieszy,
smuci, dziwi, gniewa, zajmuje. Dla jutra, którego
ani rozumie, ani ma potrzebę rozumieć, kradnie się lata życia.

Jak kochać dziecko,Janusz Korczak

Kapujesz?

dzieciństwo w tle
Na betonie dorośli bawią się jak dzieci
W grę Piekło-Niebo
Czas tak miło leci, gdy z kwadracika na kwadracik.
Dziewczyny skaczą zwinnie.
Mężczyźni z tupotem.
Gdy kałuża pryśnie błotem, tylko twarz ocieramy.
Piekło-Niebo jest tylko umową nakreśloną kredą.
Życie przed tobą prawdziwe.
Prawdziwe w nim, co nieprawdziwe.
Z boku ktoś sędziuje.
Ale kto?
Się milczy.
Ma być wesoło !
Kapujesz?

Ernest Bryll