kamień

Sąsiadowanie

trzymanie-zycia
U Przybylskiej nocowałem w stajni.
Dałem jej dwa pierścionki za to, by mnie przechowywała.
Do Przybylskiej przyszedł Ludwicki Antoni z Chełmna i ten mnie poznał.
Wyszantażował ode mnie zegarek i obrączkę.
Bałem się jego, gdyż on zadenuncjował Finkelszteina.
Posłał jakąś dziewczynę po żandarma Sliwke.
Wskazał drogę, którą uciekał Finkelsztein.
Sliwke zastrzelił go, gdy ten miał szanse ucieczki.
Siostra Ludwickiego Hela miała dziecko z wacht.
W tym czasie, gdy Ludwicki mnie szantażował,
wojska rosyjskie były już w Chełmnie.

Zeznanie więźnia obozu w Chełmnie,Mieczysław Żurawski

Reklamy

Tłukę się

bruk
Najpierw bruk oznaczał kamienną posadzkę,
spotykaną na dziedzińcach pałaców,
w stajniach, wreszcie na rynkach miast i
potem na ulicach.
Znaczenia słów pochodnych – takich jak
brukać, brukowy, brukowiec –
łączą się z ulicą, która i brudzi, i jest miejscem
rzeczy pospolitych, niskich.
Brukowcem nazywano kogoś, kto po ulicach się wałęsał:
ulicznika, obibruka czy brukotłuka i dziś zwanego szlifibrukiem.
Kamienie brukowe, zwane też prze nielubiących hałasu kocimi łbami,
dziś zastępowane są kostka brukową.
To Cyprianowi Norwidowi zawdzięczamy przenośnię
„sięgnięcie bruku”,gdy pisał o wyrzuceniu fortepianu
Fryderyka Szopena. I oczywiście mamy pełen hałasu
„paryski bruk”, na którym dumając pisał
Adam Mickiewicz „Pana Tadeusza.

W drogę,Jerzy Bralczyk

Zatem?

poslizg
…bo czymże w rzeczywistości jest człowiek,
którego człowieczeństwo mierzy się siłą mięśni,
otóż jest ucieleśnieniem strachu, boi się, że ta siła okaże się niewystarczająca, by powstrzymać potwora, który go bezlitośnie ciągnie za sobą, wszystko zaś z powodu kamienia…
Właśnie tego rodzaju pycha jest źródłem wszelkiego zakłamania, zarówno w skali ogólnej, jak i jednostkowej, o czym świadczy chociażby takie oto stwierdzenie z podręczników historii:
Klasztor w Mafrze zawdzięczamy królowi Janowi V,
który ślubował zbudować go, jeśli będzie miał potomka.
A gdzie tych sześciuset mężczyzn,
którzy wszak nie zrobili żadnego dziecka królowej,
a jednak to oni spełniają ślubowanie,
niech to, proszę wybaczyć anachroniczne powiedzonko,
cholera weźmie…

Baltazar i Blimunda,Jose Saramago

Czerpanie ze źródła

geologia koloru
Jest w życiu takie miejsce gdzie każdy krok
wystukuje tak.
Są w tym miejscu tacy ludzie że życie obraca się
jak wiatrak.
Rozmowy od pierwszych minut
stają się nieskończone.
Wylizujesz się potem jak pies z nadmiaru
szczęścia i nieogarniania pierwszego spotkania.
W Psarskich było tak
jak napisałem.
W Psarskich jest
źródło kolejnych zdarzeń.
Chciałbym od czasu do czasu
zaczerpnąć z niego.

Zapłon

bryza
Znam ludzi z kamienia, co będą wiecznie trwać.
Znam ludzi z papieru, co rzucają się na wiatr.
A my, tak łatwopalni, biegniemy w ogień, by mocniej żyć.
A my, tak łatwopalni, tak śmiesznie mali, dosłowni zbyt.
Wiem, że można inaczej żyć, oszukać, okpić czas.
Wiem, jak zimno potrafi być, gdy wszystko jest ze szkła.
Świat między wierszami, największy ukrył skarb.
Wiesz – w to miejsce czasami
Odchodzi któryś z nas.

Jacek Cygan

Jogging jak kamień

jogging
Codziennie biegam dziesięć kilometrów i ta godzina wolności,
gdy czuję swoje ciało i jego siłę, daje mi pewność,
że przetrwam kolejny dzień, noc, kolejną bolesną historię,
jaką ktoś mi opowie, domagając się zrozumienia,
które zawsze mam przy sobie, jak lekarz stetoskop,
i pomocy, której często nie jestem w stanie udzielić.
Wiem, że świat jest pełen piwnic Josepha Fritzla i że większość pozostanie zamknięta.
Będą w nich umierali ludzie i zwierzęta. Jestem tylko reporterką.
Moja praca polega na zbieraniu opowieści i wypuszczaniu ich między ludzi.
Każdą cudzą opowieść wyprawiam w drogę, by sobie radziła sama.
Na tym kończy się moja rola. Powtarzam te mądrości jak mantrę i
równie często w nie wątpię. Czuję się wtedy bezsilna, ciężka i nieruchoma jak kamień.

Joanna Bator