kapitał handlowy

Pomylenie

podglad
Dzięki produktywności rynków wielu z nas żyje dziś jak królowie.
Ludzie bogaci nie wypychają swoimi milionami materaców.
W stabilnych warunkach ekonomicznych ich zasoby
nieustannie pracują w gospodarce.
Przeciwnie dzieje się, gdy zbyt duża część tych środków,
znajdzie się w rękach urzędników państwowych i zostanie
zmarnowana między trybami biurokratycznej maszyny.
Nierówności w posiadanych majątkach przypisuje się
niestety nierównościom w standardzie życia!
Pewien ekonomista stwierdził, że Bill Gates jest od niego 70 tysięcy razy bogatszy.
Ale czy Bill Gates konsumuje 70 tysięcy razy więcej kalorii niż on?
Czy posiłki spożywane przez Billa Gatesa są 70 tysięcy razy smaczniejsze?
Czy może on podróżować do Europy lub Azji 70 tysięcy razy szybciej i bezpieczniej?
Czy jego dzieci są 70 tysięcy razy lepiej wykształcone?

52 mity o kapitalizmie,Lawrence W,Reed

Reklamy

Blisko B-N?

wyniesiony-aniol
Gdybym nie miał Rynku Łazarskiego
to bym nie zrozumiał
Gdybym nie mieszał swojego dzieciństwa z handlem
niewiele bym umiał
Gdybym się nie zaciął literaturą
Kostek by mnie nie dręczył
A on wiel/KI-MA/ły GAŁY_czyńskie Ildenfonsi:
Kto nie widział placu merkurego ten nic nie widział
Ujrzeć plac merkurego i umrzeć…
Gołębie katarynki szopenfeldziarze pająki koniki wróżbici
sprzedawcy pyz gorących gramofonów perkolatorów
fotografowie z tłem z brzozami
nad wodą zdjęcia ślubne w samolocie
założyciele sekt religijnych
głupi jasio skórka panieńska
stoliki z wirującym piórkiem
można wygrać sto cukierków
przegrać życie
uważajcie

Konstanty Ildefons Gałczyński

Sen czy zwrot?

aura-poranna1
Dla ekonomistów etyka stała się nieciekawa i nieważna.
Debatowanie o moralności uchodzi wręcz za zbytkowny lukier
na ciastkach dochodowości i bogactwa.
Wystarczyło polegać na „niewidzialnej ręce rynku”,
która egoizm zamieniała na ogólne dobro – na przykład wzrost produktywności!
Chociaż „niewidzialna ręka” zrodziła się z badań moralności,
po stu latach zniknął z niej aspekt moralny i ekonomia
oderwała się od etyki.Jednak ojcowie klasycznej ekonomii liberalnej-
Adam Smith, Thomas Malthus, John S.Mill i John Locke –
stają się przede wszystkim filozofami zajmującymi się moralnością!
Armatya Sen, zdobywca Nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii
w swojej książce zwraca uwagę, że jeszcze do niedawna na
University of Cambridge ekonomia była nauczana w ramach etyki.

W poszukiwaniu istoty ekonomii od Gilgamesza do Wall Street,Tomáš Sedláček

Teatralizacja TERAZ

szkolenie.jpg
Królowa z „Alicji…” Lewisa Carolla mówi do Alicji:
„Istnieje zasada:
Dżem Jutro, Dżem wczoraj, ale żadnego Dżemu dziś!
/Ale sobie wymyślili! Mam to w nosie/
Bo wszystkie zabiegi wychowawcze mają na celu
jakieś „jutro”,czyli ukształtowany członek społeczeństwa.
/A jakie to jest społeczeństwo? Kupy po psach? Pretensje do nauczycieli?/
Zero zasad?/ Wizje zza Oceanu?/Młyn niedouczonych i zaciążonych?
A i tak dorośli wychowują dziecko ku przyszłości,
za pomocą wiedzy gotowej, pochodzącej z wczoraj.
Obcość dziecka względem świata dorosłych
wymusza na dziecku nieustanny proces teatralizacji.
To jest migotliwe, niemożliwe i działa jak
PSP,Tablet,podłączenie do NETu.

Dramaturgia crash testu,Joanna Jopek

Zamęczanie

prawa i lewa
A w największych męczarniach chyba dowcip się rodzi…
Usiądę w kawiarence, strawię parę godzin, prawie wszyscy
już wyszli – dowcip nie wychodzi.
Bo czymże jest dowcip? O zacni Panowie!
Powiem, nie będę się rozczulał: Dowcip to myśl, która
stoi na głowie, a do Was pasuje jak ulał!
Autor ma męczyć się tak długo, żeby czytelnik już nie musiał.

Tu nie czas na poezje, tyle kupi, co nie zje
Już nie zachwyca Veronese, nie zachwyca Tycjan
Tylko w sercu pretensja gorzka do Fenicjan,
którym kiedyś wynaleźć forsę się udało
Wynaleźli.
To dobrze.
Ale czemu tak mało?

Kpiny i kpinki, Marian Załucki

Prawo ruchu

bezdomność1
Kapitał przemysłowy migruje daleko
od miejsc swego pochodzenia.
Kapitał usługowy przyciąga
dalekich ludzi do siebie.
Kapitał handlowy wędruje gdzie chce,
we wszystkich kierunkach jednocześnie.
Podstawowym czynnikiem stratyfikacyjnym
we współczesnym układzie dominacji i
podrzędności jest swoboda ruchu.
Przypisanie do jednego skrawka ziemi,
jest stygmatem osób o najniższej kondycji.
Prawo decydowania o tym, kto może się przemieszczać,
jest główna stawką w walce o władzę.
Ponad 90% mieszkańców ziemi nie zmienia
miejsca swego pobytu, a szeregi tych, którzy się przemieszczają,
składają się znacznie częściej z włóczęgów(turystów mimo woli)
niż turystów(włóczęgów z wyboru).

Żyjąc w czasie pożyczonym,Zygmunt Bauman