know how

Krągłość Joanny

amsterdam
Tam gdzieś złota okrągłość sera.
Zieleń trawy. Rude tulipany.
Tam ramiona błękitnych polderów
ubijają strop z niebieskiej porcelany.Tam zostało.
Tam jest. Tam nie czeka.
Tam przede mną na zawsze ucieka
to błękitne, to rudozielone, ta wyryta w mojej pamięci
Ziemia która się kręci w inną stronę.
Mówią o mnie Latający Holender.
Ja nie latam. To ląd odbiegły. Ja na brzegu już nigdy nie będę.
Latający jest zbyt. Zbyt odległy. To on błędny. On obłąkany.
On mnie wodzi przez oceany. Jawi mi się po nocach nieraz
i wyrzuca na sypkie mielizny.
Wtedy ktoś z mej załogi umiera od widoku ojczyzny.
To przekleństwo. To zmora nocy.
To przeszłości śmiertelny dotyk.
Strzeżcie się swoich ziem wracających.
Nie ufajcie Holandiom lotnym. Im prawdziwsze — tym bardziej obłudne.
Jeśli całe — nie ujdą cało. Gdzie zbyt złote — zbyt zielone — zbyt rude
tam nic nie ma… nic… nic nie zostało.
Tam o świcie stopnieje wszystko przed ostatnim odpływem mroku
i oddali się wasz dom i dzieciństwo — wasz przeklęty wasz wieczny niepokój.

Joanna Kulmowa

Co pan czytał ?

herb Pilawa
Na ulicy nie czyta się książek.
Ja większość dnia z konieczności spędzałem na ulicy.
Jak miałem jedenaście czy dwanaście lat, to pod trybuną
na placu Szczepańskim w Krakowie całymi dniami grałem w oko
z moim kompanem, uciekinierem z sierocińca.
Ojciec czasami pytał matki: Dlaczego Marek nie mówi po francusku?
Bo on poznał języki obce, kiedy miał dwa lata, zanim sam dobrze zrozumiał, że istnieje.
Podjąłem pracę w firmie Olida w Paryżu.
Gołymi rękami wyjmowałem z głów cielęcych mózgi i delikatnie kładłem na taśmie.
Kiedy uciekliśmy w 1939 roku z domu, ktoś ukradł obraz Kossaka i
po wojnie odsprzedał go ojcu w Krakowie.Dlatego też ojciec powtarzał:
Chwała Bogu, że są złodzieje!

Przygoda bycia Polakiem,Janusz Miliszkiewicz

Porządek rzeczy doczesnych

dokładność1
Nie od przychylności rzeźnika, piwowara czy piekarza
oczekujemy naszego obiadu, lecz od ich dbałości o własny interes.
Piekarz sprzedaje chleb konsumentowi nie po to,
żeby zaspokoić jego głód, lecz aby uzyskać pieniądze.
Z kolei konsumenci kupują nie dlatego, aby zwiększyć
zamożność piekarza, rzeźnika czy piwowara, lecz aby wejść
w posiadanie mięsa, piwa czy chleba.
Każde działanie ma wielość skutków i tylko z nich są
zamierzone przez sprawcę. Czy trzeba wiele sprytu,
aby dojść do konkluzji, że wiele jest skutków,
których nikt nie planował?
A jednak chociaż kapitalizm uważa się za ustrój,
którego podstawą jest chciwość, skuteczne działanie
jego gospodarki zależy w istocie od istnienia i
funkcjonowania potężnego systemu wartości i norm!
Etyka kapitalizmu w znacznym stopniu przyczyniła się
do jego wspaniałych osiągnięć.

Rozwój i wolność,Amartya Sen

Pauza Beethovena

pauza muzyczna
Większość naszych partii prezentuje
materialistyczne podejście i w programach
politycznych na pierwszym miejscu stawia gospodarkę i finanse.
Gdzieś na szarym końcu lokuje kulturę,
traktowaną jak piąte koło u wozu lub ekstrawagancję garstki świrów.
Wszystko to być może wynika stąd, że dziedzina naukowa,
jaką jest ekonomia, często bywa mylona ze zwykłą rachunkowością.
Ciekawe co by zrobił ekonomista-księgowy, gdyby dostał zadanie
optymalizacji pracy orkiestry symfonicznej.
Najprawdopodobniej wyeliminowałby wszystkie pauzy z koncertów Beethovena.
W końcu do niczego nie są przydatne i tylko wszystko spowalniają.
A przecież nie można płacić muzykom za to, że nie grają.

Václav Havel

Podstawy

podstawy Azji
Kubeczek ma nakrętkę. Rano wsypuje się listki herbaty.
potem zaparza się aż do wieczora, aż smak herbaty
przestanie być wyczuwalny, aż złapią mdłości od
wodorosto- akwariowego smaku szanghajskiej wody.
Następnie rower. Koniecznie używany, bury i pogięty,
bo jeśli będzie ładny, zostanie skradziony, a następnie
sprzedany w okolicach kampusu Uniwersytetu Ekonomicznego.
A potem tam zostanie skradziony i sprzedany.
I tak w kółko, aż się zestarzeje, stanie się bury i
pogięty, i przestaną go kraść.

Za Chiny ludowe, Katarzyna Pawlak