komunizm

Głodem się nie da

wielu.jpg
Marlboro, Dunhille, Pal Malle, Camele
podawali nam przez płot.
Rolnicy przywozili żywe świnie,
które myśmy szlachtowali na miejscu.
Piekarz dowoził żukami chleb.
Wozy ziemniaków, pomidorów.
Ludzie przywozili z domu lodówki,
żebyśmy mieli gdzie trzymać.
Dyrektor stoczni Klemens Gniech
wydał polecenie, by wszystkie
kucharki i kucharze stawili się
na swoje wydziały stoczni i
gotowali dla nas. Kazał wszystkie zapasy wydać!

NIE MYŚLELIŚMY ŻE BĘDZIEMY WYWRACAĆ KOMUNIZM
Jerzy Borowczak – strajkujący w Stoczni Gdańskiej w sierpniu 1980.

Reklamy

Gdzieś pojawiają się granice

korytarz.jpg
Sowiecki namiestnik Bolesław Bierut i agent NKWD,
osadzony na stanowisku prezydenta Polski.
Władysław Broniewski, były legionista Piłsudskiego,
autor poematu SŁOWO O STALINIE.
B.B zaprasza W.B. do Belwederu:
Towarzyszu Władysławie, najwyższy czas, żebyście napisali nowy hymn Polski.
Napiszcie go wy, nasz wielki proletariacki poeta – przekonywał Bierut.
/To miał być hymn lepiej pasujący do państwa robotników i chłopów
niż osiemnastowieczna pieśń odwołująca się do francuskiego cesarza z
czasów szlacheckiej Polski i szabel stawianych przeciw obcej przemocy/.

Broniewski przychodził na te przyjęcia przeważnie pijany,
ale kiedy podsunięto mu pomysł napisania nowego hymnu, wybuchnął:
ORŁA BEZ KORONY JESZCZE MOGĘ ZNIEŚĆ, ALE NOWEGO HYMNU NIGDY.
Marek Hłasko, krótko sekretarz Władysława Broniewskiego,
napisał, że poeta posłał Bieruta do wszystkich diabłów.

MIŁOŚĆ,WÓDKA,POLITYKA,Mariusz Urbanek

Dopiero co …

zjeżdżalnia.jpg
– Nie chodzę na wiece i nie chodzę głosować.
– A czy pan ma świadomość, że poza panem jest jeszcze Rosja?
I ona nie życzy sobie żadnych rewolucji: ani „pomarańczowej”,
ani „różowej”, ani „śnieżnej”. Dosyć rewolucji!
– Mam w nosie to, co będzie jutro…
– Nie chcę maszerować w jednym szeregu z komunistami i nacjonalistami…
Poszłaby pani na marsz razem z Ku-Klux-Klanem?
Jakikolwiek piękny cel ów marsz by ogłosił?
– Nie chodzę… Boję się, że dadzą pałą po łbie…
– Trzeba się modlić, a nie chodzić na wiece. Bóg zesłał nam Putina.
– Usunąłem państwo z obszaru swoich zainteresowań. Moje priorytety to
rodzina, przyjaciele i mój biznes.
– Dopiero co zacząłem żyć normalnie. Dajcie mi pożyć!

Czasy secondhand,Swietłana Aleksijewicz

Huk na Kaukazie

zamurowanie
Tamtego dnia Józef Wissarionowicz Dżugaszwili skrzyknął
swój gang, by przeprowadzić napad na bank w centrum Gori.
Ukryli się w tawernie Tilipuczuri.
Przebrani w oficerskie mundury otoczyli teren banku.
Brat Jekatieriny zabrał ze sobą szablę ojca i zabił 30 osób.
Pięć biorących udział w akcji kobiet wyciągnęło pistolety
spod falbaniastych sukien. Chcąc umknąć przed kozakami i
żandarmerią bandyci ukrywają zrabowane pieniądze w bieliźnie kobiet.
Z pieniędzmi poprzylepianymi do piersi i pantalonów wsiadają do pociągu.
Ukradli 250 tysięcy rubli. Gotówka musi zostać dostarczona Leninowi
oraz moskiewskiej partii komunistycznej.
Jekatierina, nazywana w rodzinie Kato, kołysze trzymiesięczne niemowlę.
Kato wie, że jest żoną herszta bandy rabującej banki na Kaukazie.
Życie z gangsterem nie jest łatwe.
Ale jej mąż – rozumie się – to wszystko robi dla PARTII, dla SPRAWY!
Ale to najprostsza z kobiet Rosji, jego gospodyni Walentyna Istomina,
żyła najdłużej u boku Stalina. To ona obsługiwała mocarzy świata,
zgromadzonych w Jałcie. A on pokazywał zaprzyjaźnionym towarzyszom
wnętrze szafy, by mogli podziwiać równiutko poskładaną bieliznę.

Kobiety dyktatorów,Diane Ducret

Zakwitanie

Poświęcam ten wpis Beacie i Waldkowi z Woli Łagiewnickiej.

03zamkniecie.jpg
Słyszała pani, komunistów już nie ma/ – Jak to nie ma?/ – Partię zamknęli!

Nikt nie strzelał, nic się nie działo.
Teraz mówią, że był tu wielki kraj i wszystko przepadło.
Ale co przepadło?
Jak mieszkałam w domku bez wody, bez kanalizacji, bez gazu –
tak mieszkam. Jak jadłam makaron i kartofle, tak jem.
Autobusy zimą nie jeżdżą całymi tygodniami. Co tam w stolicy?
Znam Putina i Ałłę Pugaczową…
A my tutaj, jakeśmy żyli, tak żyjemy.
I za socjalizmu, i za kapitalizmu.
Trzeba doczekać zawsze wiosny. Posadzić kartofle…
Nie chodzę do cerkwi, a pogadać z kimś trzeba.
Widziała pani, jaki u mnie rośnie bez?
Wychodzę czasem nocą i patrzę, jaki jasny.
Mogę pani nałamać gałązek…

Swietłana Aleksijewicz,Koniec czerwonego człowieka

Raj stopowiczów

monolit
Wynajęcie auta na dziesięć dni kosztuje tyle
ile policjant z drogówki zarabia / oficjalnie/ przez 2 lata
Z czerwoną rejestracją jeżdżą głównie turyści
Autobusy jeżdżą rzadko i kiedy przypalą się kierunkowskazy
kierowcy montują szczotki na sznurku i ciągną raz z lewej raz z prawej
Stopowicze mają PUNKTY TRANSPORTU ALTERNATYWNEGO
Umundurowany pracownik zatrzymuje samochody i rozdziela miejsca
Wynajęliśmy najtańszego peugeota 206, ale czerwona rejestracja
zmieniła nas w nadludzi
Przez osiem dni jechało z nami 25 robotników rolnych, 6 policjantów
w mundurach, 4 inżynierów, 8 pielęgniarek i 2 lekarzy – wszyscy fartuchach,
ksiądz, 6 żołnierzy, 12 uczniów, 3 kobiety w ciąży, 4 z dzieckiem,
12 emerytów i wielu innych, grubo ponad 100 osób…
MacDonald’s podpisał umowę z rządem kubańskim.
Na placu katedralnym otworzą pierwszy lokal w Hawanie.
Przebojem będzie kanapka McRevolution,
z plamą ketchupu w kształcie czerwonej gwiazdy.
Takie są plotki.

Tańczące niedźwiedzie,Witold Szabłowski