królestwo

Niedołężność wieloepokowa

pozycje.jpg
Calverley, a także twórcy z Disneya, Pixara
i wielu innych studiów filmowych kontynuują tradycję
wywodzącą się przynajmniej od czasów starożytnych
Arabów i Greków wierzących, że w roju panuje ojciec
/według pierwszych/ czy też król /według tych drugich/.

Grecy zdawali sobie sprawę ze zdolności pszczół do żądlenia i nie mogli uwierzyć,
aby to samice były wyposażone w tego rodzaju broń.
Arystoteles nie mógł się pogodzić z tym, by w pszczelim społeczeństwie
samce były wykonawcami całej użytecznej pracy i opieki nad młodymi.
Postanowił uznać, że pszczoły mają narządy płciowe męskie i żeńskie.
Wreszcie holenderski badacz Jan Swammerdam opublikował dwie książki
z oszałamiająco dokładnymi rycinami przedstawiającymi anatomię i cykl życiowy pszczół i mrówek. Niektóre z nich pozostały niedościgłym wzorem aż do XX wieku.
Podobno w 1668 roku przeprowadził publiczną sekcję rzekomego króla pszczół!
W każdym razie Swammerdam trafnie zidentyfikował różnice anatomiczne między
larwami, młodymi pszczołami, trutniami, robotnicami i matką.
A i tak, jeszcze przez kilkaset lat niewiele wiedziano na temat godów pszczół.
W XVIII wieku wiedziano, że matka wraca do ula
z genitaliami trutnia zwisającymi z jej narządów płciowych.
W XIX wieku przyrodnicy odkryli roje trutni gromadzące się w pobliżu uli.

Seks na sześciu nogach,Marlene Zuk

Wrota

haczyk
Gdy głupiec usłyszy :
COŚ, PONAD CO NIC WIĘKSZEGO NIE MOŻE BYĆ POMYŚLANE
rozumie to, co słyszy,a to, co rozumie,
jest w jego intelekcie, nawet gdyby nie rozumiał, że ono jest.
Czymś innym bowiem jest to, że rzecz jest w intelekcie,
a czymś innym poznanie tego, że rzecz jest.
Kiedy malarz zastanawia się nad tym, co zamierza wykonać,
ma w intelekcie to, czego jeszcze nie zrobił, ale nie poznaje jeszcze, że to jest.
Ale z pewnością to, ponad co nic większego nie
może być pomyślane, nie może być jedynie w intelekcie.
Jeżeli bowiem jest jedynie tylko w intelekcie, to można pomyśleć,
że jest w rzeczywistości, a to jest czymś większym.
Zatem coś, ponad co nic większego nie może być pomyślane, istnieje bez wątpienia
i w intelekcie, i rzeczywistości.

Proslogion, Anzelm z Aosty

Tego już nie zaznacie

zmiana klimatu (2).jpg
Myślę o wszystkich PODRÓŻNIKACH, zwłaszcza tych,
którzy z marnej rzeczywistości wydobyli szczyty ludzkiej przytomności
i przekazali konserwacji społecznej,
to z czego potem całe pokolenia są dumne!!!

Wielki Chan wyposażył braci Polo i swego dostojnika
poselstwem do papieża w złotą tabliczkę opatrzoną królewską pieczęcią
i podpisaną wedle obyczaju!

Wyryto na niej, że trzem posłom Wielkiego Chana wszędzie,
dokądkolwiek by jechali, mają być przez wielkorządców krain
jemu podległych, pod groźbą niełaski, przydzielone potrzebne
domostwa i dostarczone konie, łodzie oraz ludzie mający ich
przeprowadzić z jednej prowincji do drugiej.
Mają być zaopatrywani we wszystko, czego by dla
celów podróży sobie życzyli, jakby to Wielki Chan
sam przez owe krainy przejeżdżał.

Autonauci z kosmostrady,C.Dunlop&J.Cortazar

Psia karma

chart
Każdemu myśliwemu towarzyszył w dawnych czasach
jakiś wierny Doskocz,Szukaj,Capaj,Połóż,Śmigaj,Łapaj.
Był też bardzo ceniony mieszaniec charta z inną rasą zwany POKURCZEM.
Dzisiaj ta nazwa raczej kojarzy się z brzydalem albo pokraką.
Dawno temu przywilej polowań i trzymania psów myśliwskich
przypadał wyłącznie królowi, możnowładcom i biskupom.
Poddani zobowiązani byli płacić specjalny podatek na żywienie psów,
tak zwany NARAZ /być może na raz, czyli na jedną porcję/.
W końcu doczekała się pozwolenia na polowania i psy myśliwskie szlachta.
Polowania nie mogły obyć się bez ogarów, wyżłów, brytanów.
Wtedy za charta płacono nieraz równowartość ceny trzech koni.

Dawniej czyli drzewiej,Małgorzata Strzałkowska

Zatem?

poslizg
…bo czymże w rzeczywistości jest człowiek,
którego człowieczeństwo mierzy się siłą mięśni,
otóż jest ucieleśnieniem strachu, boi się, że ta siła okaże się niewystarczająca, by powstrzymać potwora, który go bezlitośnie ciągnie za sobą, wszystko zaś z powodu kamienia…
Właśnie tego rodzaju pycha jest źródłem wszelkiego zakłamania, zarówno w skali ogólnej, jak i jednostkowej, o czym świadczy chociażby takie oto stwierdzenie z podręczników historii:
Klasztor w Mafrze zawdzięczamy królowi Janowi V,
który ślubował zbudować go, jeśli będzie miał potomka.
A gdzie tych sześciuset mężczyzn,
którzy wszak nie zrobili żadnego dziecka królowej,
a jednak to oni spełniają ślubowanie,
niech to, proszę wybaczyć anachroniczne powiedzonko,
cholera weźmie…

Baltazar i Blimunda,Jose Saramago