kuchnia na języku

wra_ŻE_nie

gotowość.jpg
Poświęcam GRAŻY

To nie kolor niebieski – to jest barwa chłodu,to kolor Atlantyku w połowie lutego.
Nieważne, czy ubrany jesteś zgodnie z modą:jesteś gołym ramieniem na krze, a do tego
ta kra, to nie zwyczajna bryła w oceanie,lecz bunt przeciw istocie ciepła, więc się kręci na falach oceanu jedna i ty na niej jesteś sam jeden. Trąby śpiew, jak spadek rtęci.To nie jest głos, co w mroku otwarcie by drażnił,lecz palec do dis przymarzł, nie mając osłony. Kropla lśniąc do zenitu podąża odważnie,by rzucić na świat okiem z jego drugiej strony,gdzie nie zwykła siatkówka, lecz brokat się mieni,nowy zapis nutowy gwiazd i komet w biegu.Bryła kry nie topnieje, jak piętno promieni,dryfując za kulisy, gdzie kryje się biegun.

Josif.B.

Reklamy

Prostota po angielsku

słoje
Celuję ten wpis do Agnieszki z Barcelony i Joanny z Amsterdamu!

Tym, co wyróżnia język angielski od szaleństw znaków
diakrytycznych jest 26 podstawowych liter i …
na tym koniec! Ceną tej prostoty jest niesłychana
zawiłość wymowy, co wszyscy wiedzą.
Dowcip obiegowy zwłaszcza wśród Azjatów powiada,
że po angielsku RYBA pisze się GHOTI.
Jakim cudem? To proste: GH wymawia się jak w słowie enough,
O jak w women, TI jak w nation.
Niektórzy wolą to pisać FISH, ale dlaczego?

Pokaż język, Robert Stiller

Odrobina oliwy Maryli

dumna-kwoka
Że Maryla jest królową polskiej estrady i piosenki.
Ależ ona króluje również w kuchni. Najlepiej podać jej przepis:
Pałki indycze nacieramy dużą ilością zgniecionego czosnku i pieprzu.
Nie solimy! Nalewamy odrobinę oliwy na dno naczynia do pieczenia,
układamy pałki i na wierzch wrzucamy wiórki masła.
Pieczemy w 160 stopniach przez pięć godzin, podlewając wodą.
Kiedy w piekarniku się robi, obieramy i kroimy jabłka i suszone figi i śliwki,
trochę masła i dusimy podlewając wodą. Aż się rozgotuje na paciaje.
Pod koniec pieczenia pałek dorzucamy kartofelki, żeby zbrązowiały w sosie.
Teraz do Konstancina trzeba jeździć. Bo Maryla jest rumakiem,
który jak zaczyna pędzić, nie liczy się z niczym.

Królowa jest tylko jedna,Maria Szabłowska

Pożądane słowa

pokarm
Powinniśmy nauczyć się tego, że można mówić różnymi językami,
że to nie jest tak, że istnieje jakiś jeden język, którym
wszyscy powinni wyrażać swoje myśli.
Naturalne jest to, że Kaszubi z Helu nie rozumieją tych z Karwi.
Rzeczy nie mają, nie muszą mieć jednej nazwy, te nazwy mogą być
wynajdywane i zmieniane.
Myśliwski przyznaje,że jego powieści komponuje muzycznie.
Niesłychaną rolę odgrywa w nich rytmika, dźwięk –
to wszystko, co przekracza poza sprawozdawczość.

Proza:Wykroje i Wzory,Jerzy Jarzębski

Smak mam w nosie

ciała
Wyróżniamy gładko cztery smaki:
słodki, kwaśny, słodki, gorzki.
To, co poza tym określamy jako „smak”, jest w istocie zapachem.
Z kolei wiele potraw, o których sądzimy,
że czujemy ich zapach, znamy tylko ze smaku.
Cukier nie jest lotny, nie możemy go zatem powąchać,
choćbyśmy intensywnie czuli jego smak.
Najbliższe potocznemu rozumieniu jest powinowactwo zmysłów:
Są aromaty świeże jak ciała dziecinne
Dźwięczne i niby łąki zielone; są inne –
Bogate i zepsute, silne, triumfalne.
Które się rozlewają w światy idealne
Jak ambra, benzoina, jako piżma wonie
Gdzie duch przenika zmysły i wzajem w nich tonie.

Historia naturalna zmysłów,D.Ackerman