kwiaty

Kwi……………………….aty

wycięcie
Nie_Nie_Nie
Forsycje
Magnolie
Wiśnie
Jabłonie
Porzeczki
Tawuły
Pigwowce …ale
Bzy_Bzy_Bzy
są godne tylko
Tuwima!

Reklamy

Wychuchane domowo

kamelia.jpg
Śpiewałem
Przemawiałem wierszem
Tańczyłem
Podlewałem cichcem
Nie denerwowałem
Marzyłem
Nie zdradzałem
Gotowy byłem na porażkę
I proszę
Trzy razy TAK
Kameliowy uśmiech
Dom pokraśniał
Zachichotała do mnie
Camelia Japonica

Wampirzyca zapachów

Emily Dickinson
Because I could not stop for Death, He kindly stopped for me;
The carriage held but just ourselves And Immortality.

Jej ulubione gatunki tworzą imponującą listę:
AKSAMITKA ROZPIERZCHŁA, REZEDA, PIWONIA, PIERWIOSNEK,
CHABER PIŻMOWY, GOŹDZIK BRODATY, BEZ, GATUNKI RÓŻ,
JAŚMINOWIEC WONNY, PRZEWIERCIEŃ WICIOKRZEW, JAŚMIN,
HELIOTROP, SMAGLICZKA NADMORSKA.

W jej czasach tak bujne kwiaty uznawano za dwuznaczne,
aby mogły się znaleźć w salonie. Stawiała więc doniczki
w swojej sypialni i obok biurka.
Co piąty wiersz w jakiś sposób odnosi się do kwiatów.
Do wysyłanych bukietów wyhodowanych przez nią przyczepiała wiersze.
Tak dzieliła się swoją poezją, rzadko publikowaną.
Z jej 1175 wierszy około 400 dotyczy kwiatów.
Nie wdychała zapachów, ale je piła!
W swoich wierszach woń kwiatów traktowała jak pokarm.
Zbierała kwiaty, aby spić ich woń.
„Razem z pszczołą karmimy się, pociągając z kielicha”.
Ona – burgundzkim winem, pszczoły – nektarem koniczyny.
„Zabij Melisę, a pobłogosławi cię Zapachami/ Wystaw Jaśmin
w strugi deszczu, a strzeli w ciebie perfumami.”

Teraz wiem, że poetka torturowała kwiaty, aby wydobyć z nich zapachy.
Album Emily Dickinson ze sprasowanymi kwiatami,
przechowywany na Uniwersytecie Harvarda przyprawia o gęsią skórkę.
Mieści bowiem trofea zabójczyni kwiatów.

Co wnosi nos,Avery Gilbert