kwintesencja

Jest niebrzydki

oddanie (2)
Potwór żyje przykucnięty
Coś czarniawego oplata mu tułów
i członki niczym wielki wąż
Pytam go co to takiego
Odpowiada że to monstrualny wyrostek
na głowie coś elastycznego jak kauczuk
tak długiego że gdyby to upiął na głowie było by za ciężkie
Długo z nim rozmawiam
Najgorsze według niego są kolacje
Wlecze się chwiejnie do jadalni
Składa wyrostek na sąsiednim krześle
Musi jeść obok dorodnej prostytutki

Baudelaire budzi się gdy żona przesuwa meble.
Budzi się zmęczony, połamany,z bólem pleców, nóg i krzyża.
Przypuszcza, że spał w wymuszonej pozycji potwora z wyrostkiem.

Pawilon Baudelaire’a,Roberto Calasso

Reklamy

Cisza na drogach…

Tesla.jpg
Precz z silnikami!
Przejechałem się do woli.
I chcę takiej hulajnogi,
takiego roweru
i takiego samochodu …
Tesla już by dziesiąt… lat na tym jeździł!

Dopasowanie

związani
Zachciało mu się szczęścia/
zachciało mu się prawdy,
zachciało mu się wieczności/patrzcie go!Ledwie rozróżnił sen od jawy,
ledwie domyślił się/że on to on/ ledwie wystrugał ręką z płetwy rodem
krzesiwo i rakietę,/łatwy do utopienia w łyżce oceanu,
za mało nawet śmieszny, żeby pustkę śmieszyć,/oczami tylko widzi
uszami tylko słyszy/rekordem jego mowy jest tryb warunkowy,
rozumem gani rozum/słowem: prawie nikt ale wolność mu w głowie wszechwiedza i byt /poza niemądrym mięsem/ patrzcie go!
Bo przecież chyba jest/naprawdę się wydarzył/pod jedną z gwiazd prowincjonalnych/Na swój sposób żywotny i wcale ruchliwy.
Jak na marnego wyrodka kryształu dość poważnie zdziwiony
Jak na trudne dzieciństwo w koniecznościach stada/nieźle już poszczególny.
Patrzcie go! Tylko tak dalej, dalej choć przez chwilę bodaj przez mgnienie galaktyk/i małej! Niechby się wreszcie z grubsza okazało/czym będzie skoro jest/A jest zawzięty!/ Zawzięty 
Trzeba przyznać bardzo


Z tym kółkiem w nosie

W tej todze
W tym swetrze


Sto pociech
Bądź co bądź


Niebożę


Istny człowiek

Wisława Szymborska

Szansa

cierpienie ucznia.jpg
Poświęcam ten wpis wspaniałym dziewczynom
z RYZYK_FIZYK
– Marii, Julii, Zuzannie…

Taki całkiem głupi jednak nie był…
Niby przespał koniec szkoły podstawowej,
szkołę średnią oraz edukację na poziomie magisterskim i tak dalej.
Ale kiedy spał przez dwadzieścia jeden lat, przecież intensywnie studiował
i zarazem praktykował, a dzisiaj praktyka to sprawa absolutnie podstawowa!
Ba, studiował meteorologię i klimatologię, historię współczesną – podglądaną i
analizowaną z lotu ptaka. A w dodatku jeszcze: fizykę barw nieba, komunikację bezpośrednią czyli telepatię użytkową. I oczywiście fizykę ciał lotnych!
Coś jednak wiedział…

Stroiciel lasu,Marek Stokowski

Natura

olbinski
to być może najtrudniejsze słowo w języku !
NATURA może oznaczać:
– cechę konstytutywną jakiejś rzeczy, jej esencję
– może oznaczać siłę napędową właściwą światu i ludziom
– świat materialny z włączeniem lub wyłączeniem istot ludzkich
Należy zauważyć, że wszystkie sensy nadal są aktywne
i rozpowszechnione we współczesnej praktyce językowej.

Cyborg w ogrodzie,Julia Fiedorczuk