literatura

Cyrulik Warszawski 1933

wyjec1.jpg
Jakieś postacie ponure na / ZGODĘ schodzą się nocą
Okropnie się czegoś martwią / Okropnie się czymś KŁOPOCĄ

Wszak jest już taki obyczaj / I tak już widocznie Bóg chce
Że każdy warszawski laureat / Śmiercią przypłaca swój sukces
A Pan Bóg urządził to wszystko / Nadzwyczaj mądrze i dobrze
Laureat ma zawsze przynajmniej / Pieniądze na własny pogrzeb

Od czasu do czasu ktoś krzyczy / Tu GRANDA jest oczywista
Że fatum surowe lecz słuszne / Nie ima się antychrysta
Potem gorliwie się modlą / Poparcia szukają w niebie
W końcu wracają do domów / Na Bozię źli i na siebie

Gdy z upragnionej tej śmierci / Cały obliczą już dochód
Wychodzą i spontanicznie / Na Smolnej formują pochód

Pod jedenastym numerem / Zapał ogrania ich dziki
Stoją pod oknem i groźnie / wnoszą B O Y O W E okrzyki

H.I.Polit/Janusz Minkiewicz/

Reklamy

Hakawati

życzenia
dla Davida oraz Alicji/Już czas zbierać czarny bez na …/

– Przybywasz, aby zapalić kadzidło na mym ołtarzu?
– Przybywam, aby je zdusić.

Policzki Króla Kade zmieniły kolor z szarego na jasnoróżowy.
Podniósł rękę i wypuścił wiązkę ognistych promieni.
Talizman na piersi Fatimy pochłonął je.
– Dalej uważasz, że cię bawię?
– Teraz zaczynasz być kłopotliwa. Możesz być odporna na czary,
ale zawsze pozostaniesz słaba.
Dwaj ogromni albinosi o długich srebrnobiałych włosach i potężnych
skrzydłach wyrastających im z pleców patrzyli na Fatimę z góry.
– Kto ma się przygotować na śmierć?
– Ten, który bawi się aniołami
Kiedy albinos podniósł ją do góry, wyjęła spomiędzy fałdów szaty zapałkę.
Podpaliła aniołowi skrzydła, które spaliły się doszczętnie.
– Nic mi nie zrobisz banalnymi sztuczkami. Pokonałem potężniejszych od ciebie.
– Lecz nie chytrzejszych. I na pewno nikt nie dorównał mi pięknością.
I wylała ostatnie błoto na szaty Kade!

Mistrz opowieści,Rabih Alameddine

Konsekwencje druku

księgarnia2.jpg
KSIĄŻKO
jeśli przebiegłość twa / Da ci z mądrymi przystawać/
Głupki nie będą ci gadać / Że tobie piątej klepki brak/
Lecz gdy noga powinie się tak / Że dostanie cię idiota/
Ledwie w jednym mgnieniu oka / Ujrzysz że nic nie pojmuje/
Choć mózgownica mu buzuje / By dowieść jaka tęga głowa/
DOŚWIADCZENIE
naucza wszak / Że kto właściwe drzewo chwyci/
W chłodnym się cieniu będzie byczył …
Ucz że rzecz to nader głupia / kiedy człowiek szklany ma dach/
Zaraz do ręki kamień brać / Żeby w sąsiada rzucać/
Spraw niechaj rozumu słucha / I w dziełach które układa/
Na samiuśkich palcach chadza

Przemyślny szlachcic don Kichot z Manczy,tłumaczenie Wojciech Charchalis

Coraz więcej!

raz do roku.jpg
jest książek których nie przeczytałam i
nigdy nie przeczytam
Zrobię coś innego odpowiem
wam na pytania które wam sama zadam
choć większość za was mam za ściery
którymi nie starłbym nawet podłogi
bo szmatka musi być czysta
tak się uczyłam w domu
Żeby mokrą szmatką ścierać mokrą plamę
Teraz odpowiem wam
Na pytania
Które wam sama zadam
Nie pytajcie mnie już nigdy
Odpowiedź brzmi NIE
Nie zadawajcie mi więcej pytań
O ścierwo którym jesteście
Tak mi dopomóż siło
Która się bierzesz ze słabości innych
Jesteś nieludzka
Żeby te wszystkie śmierci wrzucać wciąż do śmieci
I non stop do skutku
Ścierać po nich plamy

Danke,Dominika Dymińska

Tyle wiemy

zwieńczenie
W roku 2050 zjawi się
w klinice swojego onkologa
z osobistym pendrive’em
z zapisaną kompletną sekwencją
genomu raka piersi
wyszczególniającą każdą mutację
każdego genomu
za pomocą algorytmu
będzie można wskazać wzorce
które przyczyniają się do
przetrwania raka
zostaną dobrane terapie celowane
prawdopodobnie przez resztę życia
będzie przyjmować jakieś leki

Cesarz wszech chorób, Siddhartha Mukherjee

Granda

nato
kojarzona jest słusznie z niepowtarzalną kryminalną przygodą
za którą kryje się biznesowa intelektualna psychodeliczna potrzeba
naładowania siebie  zanim wybuchnie na KAPONIERZE bomba,
albo ktoś zostanie zaszlachtowany RYTUALNIE na Starym Rynku.
Nie wiem i nie powiem i nawet nie potrafię sobie wyobrazić
jak daleko sięga rzeczywistość fikcji.
Fantastyczny Pan Lis  był pierwszym powodem zastanowienia,
gdzie jest granica DORWANIA DRANIA!
Drugi powód pojawił się z Grand Budapest
kiedy wiedziałem, że nie jest mi dane spotkać DŻENTELMENÓW!

bez urazy i nadziei

Jak w obrazek

chusta weroniki1.jpg
Pół życia opowiadałem „Chustę Weroniki” wg apokryfów Selmy Lagerlöf.
Zajmowało mi to prawie 45 minut. I zawsze po zakończeniu opowieści,
towarzyszyła mi cisza. Teraz Ewa Kuryluk przerywa tę ciszę!

Nim pojawiły się pierwsze fotografie i… kserokopie
krążyły po świecie VERAIKONY.
Uważano je za cuda i dzieła Boga.
Legendy o PRAWDZIWYCH obrazach odzwierciedlają
historię religii i sztuki.
Tłumaczą rolę, jaką nadal odgrywa wiara
w PRAWDZIWY obraz.

Weronika i jej chusta,Ewa Kuryluk