Litwa

Łącznik litewski

linia wytyczna.jpg
Malował na przemian z komponowaniem
poematów symfonicznych, kwartetów smyczkowych oraz dzieł chóralnych.
Próbował przedstawiać
impresje obrazu dźwiękiem.
Obrazy komponował
na wzór muzyczny.
Tytuły same sugerowały zamysł.
Sonata Słońca składała się z czterech obrazów:
Allegro, Andante, Scherzo, Finale.
Był jednym z pierwszych malarzy abstrakcyjnych w Europie Wschodniej.
Duchowe pokrewieństwo łączyło go z Kandinskim i Malewiczem.
Pisał wiersze zamieniając polski na litewski.
Uczył się w Płungianach w Szkole Organowej księcia Ogińskiego
mieszczącej się w zamku rodu szlacheckiego Ogińskich.
Studia ukończył w Instytucie Muzycznym w Warszawie i konserwatorium w Lipsku.
W wieku trzydziestu sześciu lat umarł w zakładzie
dla umysłowo chorych w Warszawie.

Bałtyckie dusze,Jan Brokken

Reklamy

Pragnienie

przyszłość
Żydówki bez środków do życia, by jej syn Roman Kacew został ambasadorem Francji spełniło się. W roku narodzin Romana w 1914 roku na Litwie mieszkało
trzysta pięćdziesiąt tysięcy Żydów. W Wilnie w tamtym czasie połowę mieszkańców
stanowili Żydzi. Miasto zyskało przydomek „Jerozolima Litwy”.
Po litewskim Vilne, po Święcianach, po wagonach bydlęcych, po Warszawie, zamieszkali w Nicei. Tam codziennie podawała mu na obiad befsztyk, o sobie mówiąc, że jest wegetarianką, a potem potajemnie wycierała chlebem resztki sosu z jego talerza.
Syn Miny Joselewnej Owczyńskiej, figurującej w urzędzie stanu cywilnego jako Mina Bregsztejn, został francuskim konsulem generalnym w Los Angeles, mając za sobą niższe stanowiska dyplomatyczne w Bułgarii, w Szwajcarii, Nowym Jorku, Peru i Boliwii.
Lecz wtedy Mina od dawna już nie żyła.
Pod zmienionym nazwiskiem Romain Gary , żydowski chłopiec z Wilna otrzymał za
swoją twórczość literacką /jako jedyny/ dwukrotnie Nagrodę Goncourtów.
Pierwszy raz za „Korzenie nieba” jako Romain Gary.
Drugi raz za „Życie przed sobą” pod pseudonimem Emile Ajar.

Bałtyckie dusze,Jan Brokken

Puszcza cmentarna

dojrzewanie
Lęk, bojaźń przed śmiercią nakazuje karaimom zaniechać
wszystkich czynności wykonywanych zazwyczaj na cmentarzach.
Na przykład pielęgnowania drzew. Potężnych dębów rosnących
tutaj w Trokach, które złamały się i upadły na trawę albo zostały
pochwycone przez pobliskie konary. Tych próchniejących w trawie pni,
które przed stu laty zapewne wznosiły się ku niebu –
tego wszystkiego nie wolno dotykać, uprzątać, podpierać,
a już na pewno nie ścinać. Ten zdziczały cmentarz, nie świadczy
o tym, że ludzie zapomnieli o swoich zmarłych.
Wydaje się, że są oni straszliwie obecni w umysłach
żyjących, a śmierć jest siłą tak kategoryczną, że
żyjący karaimi uważają, że uprawianie jej ziemi jest absolutnie niewskazane.

Mieszkańcy Roany odchodzą pogodnie,Karl-Markus Gauss

Lepiej

koza
W niebie nie ma żebraków,
ponieważ całe niebo jest twoje.
I las jest cały twój – uganiasz się za
zdobyczą ile dusza zapragnie.
Ale twoja koza jest stokroć bogatsza niż ty.
Żeby zdobyć pokarm, nie musi się upokarzać.
Czy to takie wielkie szczęście, że Bóg stworzył nas ludźmi?
Gdyby stworzył nas kozami, bylibyśmy szczęśliwsi.
Co z tego, że kozy nie żyją długo?
Lepiej przeżyć piętnaście lat jako koza
niż czterdzieści jako żebrak.

Koziołek za dwa grosze,Grigorij Kanowicz

Bez odbioru

tak-tak
– Powiedz …tylko prawdę Czy ty mnie … tak-tak?
– Tak-tak.
– Nie zapomnisz o mnie … tak-tak?
– Tak-tak.
– I ja ciebie też … tak-tak … bardzo … tak-tak.
– A czy ty wiesz, dlaczego chodzę na wszystkie pogrzeby?
– Tak-tak … to znaczy nie.
– Ojciec mówił: człowiek żyje tak długo, dopóki grzebie innych.
Nieprawda …
Na świecie wszystko jest nieprawdą …
Nawet prawda …
Tak-tak …

Koziołek za dwa grosze,Grigorij Kanowicz