miejskie oazy

Pustostan

schronisko
Psy większość życia spędzają
w Błogiej Miłosnej
Ludzie zwykle mieszkają tuż obok
w Zgryzocie lub Smętnej
Dobrze by wam zrobiło
gdybyście od czasu do czasu
pomieszkali w naszej okolicy

Wielkie małe życie,Dean Koontz

Reklamy

Nie ruszaj się stąd

kladka-2
Czuję wręcz przymus życia w jednym miejscu,
w jednym mieście, na tej samej ulicy.
To moja reakcja na ekspansywną wielokulturowość,
która święci triumfy na Zachodzie.
Szanuję i rozumiem tą ideę – dzięki niej
możemy walczyć z nacjonalizmem.
Jednak wbrew przekonaniu, że tylko idioci nigdy
nie zmieniają miejsca zamieszkania, większość ludzi
naprawdę trwa w jednym miejscu.
Przez piętnaście lat nie wyjeżdżałem ze Stambułu.
Podróżować zacząłem po 2005 roku.
Miało to związek z wykładami na Columbia University w Nowym Jorku.
To tam dowiedziałem się, że Issac Asimow napisał wszystkie ksiązki,
nie ruszając się z Manhattanu.

Orhan Pamuk/Rozmowy z pisarzami/Grzegorz Jankowicz

Balkon

uczta
traktuję jak ogródek pełen kwiatów,
wśród których lepiej smakuje espresso,
fajka wodna czy strofy Kawafisa.
Towarzyszą mi przy tym wielkie skrzydła samolotów i
małe: gołębi, srok, wron, jeżyków, kawek, kwiczołów, sikorek i
ogon mojego kota. Podziw kocicy nad bogactwem skrzydeł
przeradza się niekiedy w ostrą walkę o terytorium naszej oazy.
Wtedy balkon wygląda jak po procesji ptasiego ciała.