mistycyzm

Peregrynacje

później.jpg
po filiach Biblioteki Raczyński, dostarczają mi tyle
Radości/ Wątpliwości\ Działania/ Uwsteczniania\ Nadziei /Apokalipsy,
że odetchnąłem cztery razy po TED-ecie Stephena Cave’a.
Po widowisku na Cytadeli jestem przekonany, że tak być musi i tak będzie!
To jest oczywiste i równocześnie tak dokładne,
jak cięcie rzeźnika w nasz ulubiony kawałek mięsa
konsumowany na WIELKANOC !

Co mnie utrzymuje

constantin-brancusi
Przy zdrowych zmysłach utrzymuje człowieka mistyka.
Póki stoisz przed tajemnicą, póty jesteś zdrowy na umyśle.
Kiedy niszczysz tajemnicę pozbawiasz umysł równowagi.
Człowiek jest zdrowy na umyśle, ponieważ dopuszcza półmrok.
Żyje wtedy jedną nogą na ziemi, drugą w krainie bajek.
Pozostawia sobie wolność powątpiewania w swoich bogów,
ale pozostawia sobie także wolność wierzenia w nich.
Jeśli staje przed dwiema prawdami sprzecznymi,
przyswaja sobie obie – wraz z ich sprzecznością.
Jego duchowy zmysł wzroku jest stereoskopowy,
tak samo jak zmysł wzroku fizyczny:
widzi jednocześnie dwa odmienne obrazy,
a jednak widzi dzięki temu lepiej.

Ortodoksja,Gilbert Keith Chesterton

Wiedz, co to jest…

odbicie.jpg
Mistrz Jakub Böhme / to nie mój mistrz/
a więc śląski szewc nazwiskiem Jakub Böhme
„philosophus teutinicus” jak o nim mówiono który mieszkał w Görlitz
Opowiedział mi jak zobaczył odblask
boskiego światła na cynowym dzbanie a może kuflu do piwa
Szedłem ze Zgorzelca do Görlitz żeby kupić buty a może koniak
Armie mrówek maszerowały przez most
niosąc na ramionach Ogrodowe Krasnale
koszyki wiklinowe napoje wyskokowe
Nie pamiętam już dokładnie opowiadania tego skromnego człowieka
i rzetelnego rzemieślnika który zobaczył w kuchni
na jakimś naczyniu odblask absolutu
Patrzcie potomni w jakiej to skromnej postaci
objawił się Bóg szewcowi ze Zgorzelca

Tadeusz Rówewicz

Bliżej Nieba

ocean1
W języku perskim nie ma rodzajów gramatycznych, a o miłości do Boga mówi się używając obrazów zaczerpniętych ze świata miłości ludzkiej.

Z gór Sierra Morena moje kochanie
w doliny do mnie schodzi,
niosąc mi parę swych czarnych oczu,
która z przemytu pochodzi.
Aj, aj aj aj śpiewaj moje kochanie, śpiewaj i nie płacz, bo kiedy śpiewasz,
w sercach radość nastaje.
Dla nocnych wędrowców Ty pochodnią jesteś.
Dla oszalałych z miłości łańcuchem jesteś.
Dla wszystkich karawan kierunkiem jesteś.
Ty przewodnikiem mojej karawany jesteś.
Aj, aj aj aj śpiewaj moje kochanie, śpiewaj i nie płacz, bo kiedy śpiewasz,
w sercach radość nastaje.
Tego pieprzyka, moja najdroższa,
który jest koło ust twoich,
strzeż dobrze i nie dawaj nikomu,
by został już w rękach moich.
Aj, aj aj aj śpiewaj moje kochanie, śpiewaj i nie płacz, bo kiedy śpiewasz,
w sercach radość nastaje.
Tej gwiaździstej nocy,
na które pozdrowienie
jesteś odpowiedzią,
rozpraszający ciemności
słońca promieniu?
Patrzysz i rodzi się słowo.
Cudowna to chwila, gdy oczy otwierasz.
Dla mnie nie jesteś bez powodu.

wybór z tłumaczenia Alberta Kwiatkowskiego