mitologia

Skarbonka

Skarbonka

Świnka rzuciła się na najpięknięjszą z nich – Gwiazdę Polarną.
Złapała ją w locie i wzięła nogi za pas. Jutrzenka pobiegłaby za nią,
ale miała jeszcze inne gwiazdy.
Po skończonej pracy przemierzyła Azję, Afrykę. Wreszcie zaczęła przeszukiwać Europę.
Tymczasem świnka, wiedząc, że depczą jej po piętach, schroniła się we Francji.
Chodząc po Paryżu, zapuściła się w ulicę Broca!
I pod numerem 69 wślizgnęła się do otwartego sklepu.
Słońce po wysłuchaniu relacji Jutrzenki włożyło czarną maskę i czarne okulary.
Kiedy weszło do sklepu powiedziało:
-Nie jestem tym, za kogo mnie pan bierze.
Szukam świnki, która zjadała Gwiazdę Polarną. Jestem Słońce!’
-W takim razie proszę mi to udowodnić.Proszę zdjąć okulary.
-Jeśli zdejmę okulary, cały dom stanie w ogniu!
Widząc Słońce świnka zaczęła robić wysiłki, żeby wypluć gwiazdę,
ale jej się nie udało. Sprzedawca wziął nóż do bananów i podał Słońcu,
które wbiło w grzbiet świńki. Zrobiło w nim szerokie nacięcie.
Słońce wtedy zwróciło się do świnki:
-Ponieważ lubisz zjadać błyszczące rzeczy, zostaniesz zamieniona w skarbonkę.
Przez otwór w grzbiecie Sprzedawca będzie wrzucał napiwki,
a czar zdjęty zostanie wtedy, kiedy będziesz wypełniona po brzegi.

Opowieści z ulicy Broca, Pierre Gripari