muzeum

Zgro(ZA)madzenie

osiłek.jpg
Jeżeli porcelana, to wyłącznie taka,
której nie żal pod butem tragarza lub gąsienicą czołgu;
jeżeli fotel, to niezbyt wygodny, tak aby
nie było przykro podnieść się i odejść;
jeżeli odzież, to tyle, ile można unieść w walizce,
jeżeli książki, to te, które można unieść w pamięci,
jeżeli plany, to takie, by można o nich zapomnieć,
kiedy nadejdzie czas następnej przeprowadzki
na inną ulicę, kontynent, etap dziejowy lub świat:
kto ci powiedział, że wolno ci się przyzwyczajać?
kto ci powiedział, że cokolwiek jest na zawsze?
czy nikt ci nie powiedział, że nie będziesz nigdy
w świecie czuł się jak u siebie w domu?

Stanisław Barańczak

Pełna pustka

nie Bosch
Czy można zdecydować się na organizację
wystawy dzieł Boscha, nie posiadając ani jednego obrazu?
Charles de Mooji, dyrektor Noordbrabants Museum
przedstawił władzom lokalnym pomysł na 500 letnią rocznicę śmierci Hieronima Boscha.
W 1967 roku wystawiono sześć prac Hieronymusa w Noordbrabants Museum.
W 2001 roku można było obejrzeć dwanaście prac w Museum Boijmans Van Beuningen.
Holenderska wersja jest taka:
Filip II posiadał sporą kolekcję obrazów Boscha,
jednak uciekając przed wojskami Willema van Oranje,
zabrał ze sobą dużą cześć obrazów.
Najsłynniejszy obraz „Ogród rozkoszy ziemskich”,
w obawie przed niderlandzkimi protestantami
został wysłany do Madrytu.
Rodzinne miasto Jheronimusa zamienia się w obrazy mistrza
z paradami i koncertami.
Duch powściągliwości i umiaru średniowiecza,
zamienia się w dumę i dobrze przemyślaną grę na rynku turystycznym.

Słownik niepozorny

słownik
Czapka niewidka
wielu złych i przebiegłych ludzi chadza
wśród nas w czapkach widkach, i nic …

Szkoła życia
Istnieje rzeczywiście, bo wszyscy w niej tkwimy,
jedni dłużej, inni krócej, a stopnie też przynosimy różne…

Sztuczna szczęka
Według ofiarodawcy uśmiech Giocondy
wziął się stąd, że nie mogła uśmiechnąć się
wszystkimi zębami, bo ich nie miała.
Leonardo da Vinci wymyślając pojazdy latające,
nie wymyślił sztucznej szczęki wyłącznie przez przeoczenie…

Nieboskie stworzenie
Każdemu nieboskie stworzenie wydaje się inne.
Kto nie ma cierpliwości do psa, kota, świnki morskiej
czy rybek w akwarium, niech sprawi sobie nieboskie stworzenie,
a od razu poczuje się mniej samotny…

Muzeum rzeczy nieistniejących,Dorota Terakowska

Drzewo darów

drzewo darów
Moje teatralne przygody spotkały mnie
z książką, która stale powraca do mnie i
do moich grup teatralnych.
Napisał ją Shel Silverstein rysownik i poeta.
W oryginale to “The giving tree”.
Dla mnie to był podwójny dar.
Ktoś wreszcie odważył się napisać
smutną historię dla młodego czytelnika.
I ponadto zamknął klamrą europejskie dzieje drzewa.
W legrndach średniowiecza Anglia była krainą
bezkresnych borów. Za czasów Robin Hooda niewiele
było drzew za którymi kryła się jego wesoła drużyna.
Spis powszechny z X wieku dowodzi, że
tylko 15% powierzchni Anglii było zalesione.
Typowy XV wieczny dom chłopski budowano
z drewna 330 dębów. Okręt flagowy Nelsona,
pochłonął około trzech tysięcy dużych dębów.
Przez prawie tysiąc lat, od upadku cesarstwa
rzymskiego po epokę Chausera, do budowy domów
używano prawie wyłącznie drewna.

/Krótka historia rzeczy codziennego użytku,Bill Bryson/

A cappella

A cappella

Polami, polami, po miedzach, po miedzach,
Po błocku skisłym, w mgłę i wiatr
Nie za szybko, kroki drobiąc
Idzie wiosna, idzie nam.

Rozłożyła wiosna spódnicę zieloną,
Przykryła błota bury błam
Pachnie ziemia ciałem młodym
Póki wiosny, póki trwa.

Rozpuściła wiosna warkocze kwieciste
Zbarwiały łąki niczym kram
Będzie odpust pod Wiślicą
Póki wiosna, póki trwa.

Ponidzie wiosenne, Ponidzie leniwe,
Prężysz się jak do słońca kot,
Rozciągnięte po tych polach,
Lichych lasach w pstrych łozinach,
Skałkach w słońcu rozognionym,
Nidą w łąkach roziskrzoną
Na Ponidziu wiosna trwa.

Wojtek Bellon

Wątpliwości

Kiedy idę salami muzeów, zastanawiam się nad ich sensem i bezsensem.
Każde dzieło w nich ma jakieś pochodzenie.
Żadne nie było rzeźbione czy malowane, aby stać lub wisieć w muzeum.
Trzeba było jednak coś począć z rozrzuconym w nieładzie mnóstwem rzeczy:
zamków, pałaców, rzeźb, obrazów, fresków, sreber, przyborów, mebli, strojów.
Przeniesiono to wszystko, co już nie służy, lecz jeszcze zachwyca.
Czemuż jest ważniejsze, aby mogła rzucić na nie okiem
przebiegająca pędem wycieczka?
Albo by oglądał je znudzony znawca, który mógłby pojechać
i obejrzeć je u źródła?
Gdy sens muzeów jest niewątpliwy, niechże będzie wolno zastanowić się
nad ich bezsensem.

Patrzę się inaczej, Paweł Hertz