muzyka poważna

Wytrzymałość

aborygeńskie sny
W momencie, gdy kończy się koncert
ludzie wpadają w szał gadania
żeby zemścić się na muzyce
która skazała ich na dwie godziny milczenia
Nagromadzone słowa wyskakują jak górskie potoki
żeby się wyrwać spod magii muzyki
której nie chcemy się poddać
kwestionując PRASTARĄ WARSTWĘ NIEWINNOŚCI
która umożliwia wszelkie OCZAROWANIE
To jedna z metod jakimi posługuje się
intelektualna trzeźwość i pedanteria
by pomścić MILCZENIE i CISZĘ

Vladimir Jankélévitch

Łącznik litewski

linia wytyczna.jpg
Malował na przemian z komponowaniem
poematów symfonicznych, kwartetów smyczkowych oraz dzieł chóralnych.
Próbował przedstawiać
impresje obrazu dźwiękiem.
Obrazy komponował
na wzór muzyczny.
Tytuły same sugerowały zamysł.
Sonata Słońca składała się z czterech obrazów:
Allegro, Andante, Scherzo, Finale.
Był jednym z pierwszych malarzy abstrakcyjnych w Europie Wschodniej.
Duchowe pokrewieństwo łączyło go z Kandinskim i Malewiczem.
Pisał wiersze zamieniając polski na litewski.
Uczył się w Płungianach w Szkole Organowej księcia Ogińskiego
mieszczącej się w zamku rodu szlacheckiego Ogińskich.
Studia ukończył w Instytucie Muzycznym w Warszawie i konserwatorium w Lipsku.
W wieku trzydziestu sześciu lat umarł w zakładzie
dla umysłowo chorych w Warszawie.

Bałtyckie dusze,Jan Brokken

Wynajęty Esterhazy

przełamanie.jpg
Pałac oferuje salę Haydna

/który na służbie odpękał trzydzieści lat/
za godzinę dwieście tysięcy forintów
salę Teatru Marionetek lub pałacową kaplicę
bardzo tanią Barokową Kuchnię
czy Chińską Herbaciarnię.
Jadąc do Fertod słuchaliśmy
tria smyczkowe Haydna
które komponował dla Miklosa Esterhazyego
a pod ręką mieliśmy HARMONIA CAELESTIS  Petera
Altówki i wiolonczele prowadziły nas z granicy
drogą w Mosonmagyarovarze przez Csorna
gdzie stoi pomnik rewolucji 1956
ZŁOTA KULA NA LINACH PRZYCZEPIONA
DO WYSOKICH SŁUPÓW UNOSI SIĘ NAD KAWAŁKIEM
MURU Z SZARYCH I CZARNYCH KAMIENI

z którego wyrastają dłonie usiłujące pochwycić słoneczną bryłę

Langosz w jurcie,Krzysztof Varga

Coraz więcej!

raz do roku.jpg
jest książek których nie przeczytałam i
nigdy nie przeczytam
Zrobię coś innego odpowiem
wam na pytania które wam sama zadam
choć większość za was mam za ściery
którymi nie starłbym nawet podłogi
bo szmatka musi być czysta
tak się uczyłam w domu
Żeby mokrą szmatką ścierać mokrą plamę
Teraz odpowiem wam
Na pytania
Które wam sama zadam
Nie pytajcie mnie już nigdy
Odpowiedź brzmi NIE
Nie zadawajcie mi więcej pytań
O ścierwo którym jesteście
Tak mi dopomóż siło
Która się bierzesz ze słabości innych
Jesteś nieludzka
Żeby te wszystkie śmierci wrzucać wciąż do śmieci
I non stop do skutku
Ścierać po nich plamy

Danke,Dominika Dymińska

Zapisy do sierocińca

wybory.jpg
Vivaldi był księdzem „Il prete rosso” przy szkole
dla dziewcząt przy kościelnym sierocińcu „Ospedale della Pieta”.
Cztery pory roku przyniosły mu pokaźny majątek.
Najważniejszą kobietą jego życia była Anna Giraud,
mieszkająca z nim jako jego pomoc domowa.
Vivaldi chwalił się, że mógłby skomponować koncert
w czasie krótszym, niż kopiście zajęłoby jego przepisywanie.
Przyjmując święcenia kapłańskie, twierdził, że powodem była astma!
Gdy pewnego razu przerwał mszę i zniknął w zakrystii,
by zapisać muzykę, która przyszła mu do głowy,
wykorzystał ten incydent do zakończenia służby duszpasterskiej.
Dzięki niezliczonym kompozycjom /550 koncertów/ do wykonywania
podczas uroczystości kościelnych zyskał sobie zaufanie Kościoła.
Ale to wszystko realizował dzięki, znakomitej orkiestrze i chórowi,
złożonemu z uzdolnionych wychowanek „Ospedale della Pieta”.
Po śmierci swego mecenasa, cesarza Karola VI,
pozostał bez środków do życia. Zmarł mając u boku wierną mu Annę Giraud …

Kiedy, kiedy

wyjsciowiec
myślę sobie, że nie mogłem nigdy wytrzymać bez gwizdania,
aż po bolące policzki…
I nie wiedziałem dlaczego płyną mi łzy, gdy słucham muzyki.
I nie wiedziałem dlaczego, kiedy słucham Milesa Davisa, Billa Evansa,
czy Coltrane’a, moje unerwienie się rozkłada.
A potem, kiedy, bez ostrzeżenia dostałem na Kulturoznawstwie
porcję Muzyki Klasycznej i wkroczył bezczelnie Folklor,
to pomyślałem, że nikt w podstawówce i liceum nie powiedział mi…
że chaos dźwięków jest aż nadto bliski!!!

Koncentracja muzyczna

istita muzyki
Kiedy ponad pół wieku temu odbyło się sympozjum
muzykologów azjatyckich i europejskich.
Azjaci posłuchali sobie muzyki i stwierdzili:
Ciekawa ta muzyka europejska, tylko koncentruje się
na trzech najmniej istotnych rzeczach – na rytmie, melodii i harmonii.
– No to na czym polega muzyka? – zapytali uczestnicy europejscy.
Azjaci odpowiedzieli, że te trzy składniki w muzyce są oczywiste:
– Rytm jest przypisany człowiekowi, który porusza się w jakimś rytmie,
nawet krew płynie w rytmie
– Melodia pojawia się już wtedy, kiedy ktoś zaczyna mówić
– Harmonia powstaje, kiedy mówi kilka osób
To są rzeczy oczywiste, dar od Najwyższego.
A muzyką jest dopiero wszystko to, co jest miedzy tymi elementami.

Wojciech Waglewski